Kamil Jóźwiak zagra z Rooneyem?

Piłka nożna
Kamil Jóźwiak zagra z Rooneyem?
fot. CyfraSport

Podobnie jak większość czołowych klubów Ekstraklasy, Lech Poznań w trakcie walki o mistrzostwo Polski też próbuje zarobić kilka milionów euro na zimowej sprzedaż, któregoś ze swoich najlepszych zawodników. Najbliższy odejścia jest Kamil Jóźwiak.

Działacze chcieliby transferu zawodnika do MLS, bo z jednego z amerykańskich klubów dostali najkorzystniejszą ofertę transferową. Zawodnik jednak nie chce wyjeżdżać za ocean. Dlatego wybiera pomiędzy Derby County a Blackburn, które grają w angielskiej pierwszej lidze.

 

Amerykanie kładą pieniądze na stół, Anglicy się targują. Według naszych informacji, jeśli Jóźwiak odejdzie do Anglii to za nie więcej niż 3 mln euro. Jak usłyszeliśmy, jest to dla Lecha kwota absolutnie do przyjęcia. W Poznaniu mają bowiem w pamięci, że w niedalekiej przeszłości klub miał ofertę na innego swojego asa Roberta Gumnego na 5 mln euro, ale chciał więcej, do transferu nie doszło, a dziś na skutek kłopotów zdrowotnych bocznego obrońcy trudno mówić o jakimkolwiek jego transferze.

 

Jóźwiak i jego menedżerowie podchodzą do tematu wyboru klubu bardzo ostrożnie, bo najbliższe miesiące zdecydują czy zawodnik pojedzie na Euro 2020. 22-latek, który gra w reprezentacji młodzieżowej, debiutował już u Jerzego Brzęczka w meczu eliminacyjnym ze Słowenią i ma nadzieję na kontynuację. Zostając w Lechu, w którym gra systematycznie (4 gole, 2 asysty), miałby ułatwione zadanie.

 

Z Anglii, gdzie wymagania są większe, ewentualna strata miejsca w składzie, mogłaby się równać zamknięciu drogi na Euro. Tym bardziej, że rozgrywki Championship uchodzą za jedne z najbardziej intensywnych w Europie. Piłkarsko zapewne Jóźwiak poradziłby sobie tam bez trudu, ale niezbędna tam motoryka nie jest wielkim atutem tego zawodnika. Nie jest on typem gracza, który się nie zatrzymuje. Będzie potrzebował czasu na aklimatyzację.

 

Z drugiej strony determinacja klubu, w którym kasa jest pusta, będzie miała tu zapewne kluczowe znaczenie. Gdyby skrzydłowy odszedł do Derby (obecnie 15-sty klub w tabeli jest najbardziej prawdopodobnym kierunkiem), dołączyłby do swojego kolegi z młodzieżówki Krystiana Bielika (wróci po kontuzji dopiero w przyszłym sezonie) i… Wayne'a Rooneya. 120-krotny reprezentant Anglii wrócił właśnie do ojczyzny z USA i w barwach Derby rozegrał już trzy mecze.

Cezary Kowalski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze