Tokio 2020. Misztal: Inspirowałem się Partyką, ale mam swój styl gry

Inne
Tokio 2020. Misztal: Inspirowałem się Partyką, ale mam swój styl gry
fot. PAP

"Inspirowałem się Natalią Partyką, mamy takie samo schorzenie, podpatrzyłem od niej jak wyrzucać piłkę do serwisu, ale dziś mam swój styl gry" – powiedział Igor Misztal, który z powodzeniem łączy starty w gronie niepełnosprawnych i pełnosprawnych tenisistów stołowych.

23-letni Misztal z Palmiarni Zielona Góra należy do najlepszych zawodników pierwszej ligi. Ale największe sukcesy odnosi wśród niepełnosprawnych, jest wielokrotnym złotym medalistą Drużynowych Mistrzostw Świata i Europy. Podczas ubiegłorocznych ME w Helsinborgu zdobył też brąz indywidualnie w klasie 10.

 

Za trzy tygodnie Misztal wystąpi w prestiżowych zawodach ITTF Polish Para Open we Władysławowie (20-22 lutego). To jeden z turniejów zaliczanych do kwalifikacji paraolimpijskich.

 

"Debiut na Paraolimpiadzie jest wielkim marzeniem, ale najpierw trzeba wywalczyć kwalifikację. Muszę znaleźć się w najlepszej szóstce rankingu światowego i niewiele mi brakuje do osiągnięcia celu. Aktualnie jestem dziewiąty, a przede mną Polish Open oraz zawody w Hiszpanii i Jordanii. Gdyby mi się jednak tam nie powiodło, wówczas zostaje turniej światowy w Słowenii. Jednak tam trzeba wygrać, ewentualnie można jeszcze liczyć na dziką kartę” – stwierdził pingpongista pochodzący z Rawy Mazowieckiej, wychowanek miejscowej "Dwójki".

 

W klasie 10 największe sukcesy odnosi Patryk Chojnowski, mistrz i wicemistrz paraolimpijski oraz mistrz świata i Europy. Jest on również aktualnym mistrzem Polski w tenisie stołowym pełnosprawnych, grał w kadrze narodowej, a w superligowej drużynie AZS AWFiS Balta Gdańsk pełni rolę grającego trenera.

 

"Uważam, że drużynowo z Patrykiem mielibyśmy duże szanse na medal w Tokio. Na razie ważnym sprawdzianem będzie Polish Open w hali COS Cetniewo, gdzie może uda mi się dojść do finału singla. Znacznie przybliżyłbym się do sierpniowego wyjazdu do Tokio" – dodał.

 

Poza Misztalem i Chojnowskim, znakomicie w tenisie stołowym osób pełnosprawnych i niepełnosprawnych radzi sobie Natalia Partyka. Kolejnym przykładem jest Karolina Pęk występująca w ekstraklasowej Bronowiance Kraków.

 

"Inspirowałem się Natalią Partyką, mamy takie samo schorzenie (brak prawego przedramienia - PAP), podpatrzyłem od niej jak wyrzucać piłkę do serwisu, ale dziś mam swój styl gry" – przyznał Misztal.

 

Na co dzień trenuje w ośrodku w Drzonkowie, a jednym z jego szkoleniowców jest Lucjan Błaszczyk, jedna z największych legend polskiego tenisa stołowego.

 

"W Drzonkowie ćwiczę od 2017 roku, a moimi trenerami są Lucjan Błaszczyk, Jakub Perek i Andrzej Kopecki. Z pewnością wiele zyskałem jako sportowiec, choć cały czas się uczę i mogę być jeszcze lepszy. Trzeci sezon gram w pierwszej lidze, wcześniej w Odrze Głosce i Gorzovii Gorzów Wielkopolski, i ten obecny jest zdecydowanie najlepszy" – powiedział zawodnik legitymujący się w tych rozgrywkach bilansem 18-7.

 

Na zapleczu superligi Misztal, którego pierwszym trenerem był Zbigniew Bajan, wygrał m.in. z Piotrem Chmielem (dwa razy), Kacprem Petasiem, Marcinem Czerniawskim oraz Marcinem Woskowiczem.

 

"Chciałbym kiedyś zagrać chociaż jeden mecz i sprawdzić się w superlidze. Wkrótce mam zamiar wystartować w wojewódzkich mistrzostwach i pokusić się o awans do seniorskich mistrzostw Polski w Białymstoku. Kalendarz startów mam napięty, a w wolnych chwilach lubię poczytać i pooglądać wszystko co związane z motoryzacją. Lubię dźwięk większych silników" – stwierdził Misztal, który w reprezentacji pracuje z Andrzejem Ochalem.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze