EBL: Zyskowski marzy o reprezentacji. "To byłby wielki honor"

Koszykówka
EBL: Zyskowski marzy o reprezentacji. "To byłby wielki honor"
fot. PAP

Jarosław Zyskowski jest w tym sezonie jednym z czołowych graczy Energa Basket Ligi. Jak dotychczas nie było mu dane zagrać w meczu kadry Polski. - Reprezentować kraj to wielki honor - powiedział 27-letni koszykarz Stelmetu Enea BC Zielona Góra. Zyskowski występuje na pozycji rzucającego obrońcy lub niskiego skrzydłowego.

W środowym meczu ekstraklasy z Legią Warszawa (97:89) w powiększonej hali na Bemowie zdobył 29 punktów, ustanawiając rekord kariery. Przebywał na boisku równe 35 minut, najdłużej z zespołu chorwackiego trenera Żana Tabaka. Trafił po cztery z sześciu rzutów za dwa i trzy punkty oraz dziewięć z 10 wolnych. Miał także sześć zbiórek, asystę, przechwyt i stratę. Przy stanie 82:79 dla gości w połowie czwartej kwarty, gdy mecz nie był jeszcze rozstrzygnięty, trafił z dystansu na 85:79, a w późniejszych akcjach dorzucił cztery punkty z bezbłędnie wykorzystanych wolnych.

 

- To był ciekawy mecz, na ciężkim terenie, w hali wypełnionej po brzegi. Legia zagrała bardzo dobre zawody. Przeciwstawiła się nam. Cieszę się, że byliśmy skoncentrowani do końca i wyszarpaliśmy to zwycięstwo, bo nie było to łatwe spotkanie - skomentował koszykarz.

 

Po przejściu latem z Anwilu Włocławek do Stelmetu Zyskowski w nowych barwach klubowych jest objawieniem rozgrywek. W wyrównanym zespole z Zielonej Góry, w którym nie brak solidnych, grających na wysokim poziomie zawodników, jest najlepszych strzelcem ze średnią 16,2 pkt na mecz, co daje mu drugą pozycję w lidze wśród Polaków (za drugim w tej klasyfikacji Michałem Michalakiem z Legii - 21,5; prowadzi Amerykanin Dominic Artis z MKS Dąbrowa Górnicza - 21,6). Pod względem skuteczności rzutów za trzy jest trzeci w PLK - 50,8 procent; za reprezentantami kraju Łukaszem Koszarkiem (Stelmet) - 52,5 i Michałem Sokołowskim (Anwil) - 50,9. Co sprawia, że w nowym klubie poczynił taki postęp?

 

- Tam też mogłem takim być. Zależy to od wielu czynników – od ilości minut na parkiecie, po pewność siebie i wiarę trenera w twoją osobę. W Zielonej Górze wszystkie te czynniki się na to składają. Czuję się dobrze, widzę że trener mi ufa. Dostaję dużo minut gry, w systemie zespołu jest parę akcji pode mnie i po prostu to wykorzystuję - wyjaśnił.

 

Dotychczas w kadrze narodowej był tylko próbowany i to wyłącznie na zgrupowaniach. Nigdy nie znalazł się w dwunastce na mecz o punkty. Teraz znów jest w szerokim gronie 24 wybrańców trenera Mike’a Taylora przed eliminacyjnymi meczami mistrzostw Europy 2021 z Izraelem (20 lutego w Gliwicach) i mistrzem świata Hiszpanią (23 lutego w Saragossie). Szansa dla jednego z najlepszych zawodników polskiej ligi wydaje się tym większa, że kontuzjowany jest występujący na jego pozycji lider reprezentacji Mateusz Ponitka.

 

- Na razie nawet nie miałem nigdy okazji zagrać w meczu sparingowym reprezentacji. Nie byłem próbowany. Odbyłem tylko kilka treningów z kadrą. Jeżeli będę powołany, na pewno się stawię. Dla mnie to największy zaszczyt i olbrzymi honor reprezentować kraj. Jestem gotowy. Zobaczymy, czy trener będzie mnie widział w składzie - podkreślił.

 

Czołowy strzelec Stelmetu jest synem Jarosława Zyskowskiego seniora, 40-krotnego reprezentanta kraju, uczestnika mistrzostw Europy 1985, mistrza Polski ze Śląskiem Wrocław (1992-94, 1998, 1999) i MVP pierwszego Meczu Gwiazd ekstraklasy (Lublin, 1994). Ojciec, który był także trenerem klubów PLK, często ogląda bezpośrednio syna na parkiecie. Nie może się oczywiście obyć bez ich rozmów o koszykówce.

 

- Teraz może już rzadziej niż na początku mojej kariery, ale oczywiście po każdym meczu wymieniamy się opiniami. Słucham uważnie analiz taty - przyznał.

 

Nie porównuje się z jednak ojcem w kwestii osiągnięć sportowych.

 

- Tata grał na innej pozycji. Chociaż z pewnością chciałbym osiągnąć tyle co on. Pięć mistrzostw kraju, występy w reprezentacji i w Eurolidze. To wysokie cele. Może przynajmniej któryś z nich uda mi się zrealizować - zaznaczył.

 

Stelmet ma już na koncie 15 kolejnych zwycięstw w EBL. Czy ktoś zatrzyma ekipę z Zielonej Góry w tym sezonie?

 

- Liczymy kolejne wygrane, ale każda seria kiedyś się kończy. Zobaczymy, jak długo jeszcze będzie trwać w naszym przypadku. Cieszymy się, że wygraliśmy z Legią, bo był to bardzo trudny mecz. Chcemy zająć pierwsze miejsce przed fazą play off - zakończył Zyskowski.

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELA ENERGA BASKET LIGI

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze