Przed walką w Kinszasie: "Makabu przez KO" albo "Cieślak mistrzem w 6 rund"!

Sporty walki

Koniec (miejmy nadzieję) ochroniarzy z kałasznikowami, włamań do pokojów hotelowych czy pilnowania w nocy pokoju Michała Cieślaka - dziś na boisku Shark Club w Kinszasie ma się liczyć tylko boks. Ma wygrać lepszy, a nie ten, który ma za sobą prezydenta i paru generałów...

Czy będzie to Michał Cieślak (19-0, 13 KO) podejmujący pierwszą próbę walki o upragniony pas mistrza globu, czy znacznie bardziej doświadczony Ilunga Makabu (26-2, 24 KO), który już raz przegrał swoją szansę i wie, że taka jak ta, na własnym terenie, może być ostatnia. Opinie bukmacherów i dziennikarzy niekoniecznie się pokrywają.

 

Bukmacherzy: Makabu, raczej przez KO, ale...

 

Według zgodnej opinii bukmacherów po obu stronach Oceanu, Ilunga Makabu jest faworytem...ale nie tak dużym. Pamiętajmy, że ustalający kurs patrzy się nie tylko na umiejętności, ale także tzw. okoliczności towarzyszące. Mówiąc wprost: liczy się gdzie jest walka, kto jest promotorem czyli rzeczy nie mające nic wspólnego z tym, co pięściarze naprawdę potrafią. Stawiając 100 dolarów na Michała Cieślaka, można wygrać około 160/170, co - znowu przekładając z bukmacherskiego na nasze - oznacza, że sportowo szanse są takie same.

Tylko u jednego (kanadyjskiego) bukmachera znalazłem rozpisane na poszczególne rundy szanse obu pięściarzy - zwycięstwo Makabu na punkty: 5 do 1; Cieślak: 9 do 1. Największe szanse na wygranie walki przez nokaut bukmacherzy, dla obu pięściarzy, upatrują w tych samych rundach: od 7 do 9. Co ciekawe, NAJMNIEJSZE prawdopodobieństwo na takie rozstrzygnięcie daje się Polakowi w pierwszych trzech rundach pojedynku o pas mistrza świata World Boxing Council.

 

Dziennikarze: od skrajności w skrajność i... znaki zapytania

 

Od razu wyjaśnienie - nie jest łatwo w USA znaleźć dziennikarzy, którzy naprawdę interesują się wagą junior ciężką. Niektórzy, jak Dan Rafael z ESPN, stawiają sprawę uczciwie: “Nie mogę się wypowiadać na temat walki, w której występuje pięściarz - Cieślak - którego nigdy nie widziałem. To nie byłoby fair”. Paru jednak znalazłem, zaś ich opinie są diametralnie różne. Jake Donovan z Boxingscene od lat interesuje się pięściarzami w tej kategorii wagowej i nie ma wątpliwości. “To była znakomita robota promotorów Cieślaka, dających mu w ostatnich pojedynkach rozpoznawalne nazwiska. Makabu jest tego dobrą kontynuacją, a Cieślak w ciągu sześciu rund w Kinszasie zmieni się z mało znanego challengera w mistrza świata”.

 

Interesujące - kolega Donovana z Boxingscene widzi walkę zupełnie inaczej. “Makabu nie jest Carlosem De Leonem czy Evanderem Holyfieldem, ale będzie kolejnym mistrzem świata. Spotyka na swej drodze pretendenta, który nigdy nie był w trudnej walce i nigdy nie bił się na wyjeździe. Makabu przez KO przed siódmą rundą”.

 

Podobną opinię na temat szans Polaka - ale z innych powodów - ma Rian Scalia, jeden z najbardziej uznanych autorytetów śledzących to, co się dzieje w światowym boksie. “Problem Cieślaka polega na tym gdzie walczy i z jakim chaosem się spotyka. Wszystko jest po stronie Makabu, który ma po swojej stronie wygrane trudne walki. Nie jestem też pewien jak Cieślak da sobie radę z leworęcznym pięściarzem i doświadczeniem Makabu. To zadecyduje o zwycięstwie pięściarza z Kongo”

 

Dla dziennikarzy magazynu “Ring” walka Makabu kontra Cieślak to więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. “Czy Cieślak wytrzyma siłę ciosu, coś co tak niewielu się udało? Czy Cieślak będzie w stanie wstrząsnąć Makabu lewym sierpem i dokończyć go tak, jak zrobił to Bellew? Czy trudne wojny, które przeszedł w ostatnich latach pięściarz z Kongo pozostawiły .ślady, które teraz zobaczymy? Czy zwycięstwa nad Kalengą i Durodolą nie zrobiły z Polaka zawodnika zbyt pewnego siebie? Jak Cieślak, który nigdy nie walczył poza Polską, da sobie radę walcząc przed fanami rywala w Kinszasie? Dla Makabu, który dwukrotnie wygrywał przez KO w Kinszasie, nie ma innej opcji niż zwycięstwo. Porażka przed własnymi kibicami, po tylu walkach by dojść do takiej pozycji, byłaby dla niego czymś strasznym”.

Przemysław Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze