Wilder o rywalach: Fury - wesoły, Joshua - tchórz, Whyte - kłamca, Miller - idiota

Sporty walki
Wilder o rywalach: Fury - wesoły, Joshua - tchórz, Whyte - kłamca, Miller - idiota
Fot. PAP

W najnowszym odcinku "Z Narożnika PG" tylko królewska kategoria wagowa - ciężka. Dla tych, którzy lubią nokauty i potwornie mocne ciosy (a kto nie lubi!): od dosadnych charakterystyk swoich rywali w wykonaniu mistrza WBC Deontay’a Wildera, do mocnej "obstawy", jaką będzie miał pojedynek Adama Kownackiego z Robertem Heleniusem, już 7 marca w Nowym Jorku.  

Deontay Wilder o rywalach: wesoły, tchórz, kłamca, odważny i idiota

 

Mistrz świata WBC Deontay Wilder (42-0, 41 KO) nigdy nie był specjalnie powściągliwy w wypowiedziach i nie zmienił się podczas rozmowy z dziennikarzami ESPN. Zapytany o krótkie charakterystyki czołowych pięściarzy wagi ciężkiej, bił równie mocno jak na ringu:

 

Tyson Fury: Wesoły, ma duże umiejętności. To powiew świeżego powietrza w wadze ciężkiej. Dobrze mieć kogoś, kto wie jak promować walki, a nie jak inni, którzy albo nie umieją niczego powiedzieć, albo nie mają nic do powiedzenia. To pierwsze, co przychodzi mi na myśl, kiedy słyszę jego nazwisko

 

Anthony Joshua: To tchórz. Nic więcej.

 

Andy Ruiz Jr: Strasznie się na nim zawiodłem - może dlatego, że tak bardzo w niego wierzyłem, wierzyłem, że może osiągnąć coś wielkiego. Trafił do boksu z ulicy, wyrzucono go z domu, zapracował na taką szansę, mógł być mega gwiazdą. W pierwszej walce położył AJ  cztery razy na deski, miał walkę życia i wszystko zaprzepaścił w rewanżu.

 

Jarrell Miller: Idiota. Po prostu idiota. Miał zarobić wielkie pieniądze, słyszałem, że 6 milionów (za walkę z Joshuą). I co? I wpychał w siebie świństwo, które powoduje raka u szczurów. A jeśli tak niszczy szczury... to co zrobi z tobą?

 

Kubrat Pulew: Za wiele jego walk nie oglądałem, ale wiem, że jest odważny, ma mocny charakter.

 

Dillian Whyte: Mój Boże - gdzie ta próbka B?! To nałogowy kłamca. Kłamie bez przerwy. Mógł kilka razy ze mną walczyć, kilka przykładów: powiedziałem mu, dałem  słowo, że jak wygra z Ortizem, to będzie walczył o pas WBC. I nic. Dominic Breazeale zaproponował mu walkę o miejsce obowiązkowego pretendenta do pasa. Zrezygnował. Mógłbym ciągnąć taką wyliczankę dłużej, ale nie chcę na niego tracić czasu. 

 

Noc ciężkich w Nowym Jorku: 4 walki, 4 nokauty?

 

Jeśli już jesteśmy przy wadze ciężkiej: kibice, którzy lubią mocne i królewską kategorię wagową, na pewno nie zawiodą się oglądając galę 7 marca w nowojorskiej hali "Barclays Center". Cztery główne walki wieczoru, to cztery pojedynki w wadze ciężkiej - łącznie z tym dla polskich fanów najważniejszym - Adama Kownackiego (20-0, 15 KO) z Finem Robertem Heleniusem (29-3, 18 KO). Zanim jednak w głównym pojedynku gali zobaczymy polskiego "Babyface", mocnych ciosów i pewnie nokautów nie zabraknie. Organizatorzy uzupełnili już kartę walk i nikt nie powinien być zawiedziony.

 

Nigeryjczyk Efe Ajagba (12-0, 10 KO) trenujący obecnie w Teksasie z byłym szkoleniowcem Tomasza Adamka i Artura Szpilki, Ronnie Shieldsem walczyć będzie z byłym challengerem do tytułu, Rozvanem Cojanu (17-6, 9 KO), który bił się - i przegrywał - z czołówką wagi ciężkiej (Luis Ortiz, Joseph Parker (na punkty) czy Daniel Dubois).

 

Cojanu ma być ostatnim testem Ajagby przed rywalami z górnej półki kategorii ciężkiej. Oprócz rywalizacji Ajagba-Cojanu, na ringu w "Barclays Center" pokażą się także niepokonany Kubańczyk Frank Sanchez (14-0, 11 KO) z zawsze twardo walczącym Joey’em Dawejko (20-7, 11 KO). Tym samym Dawejko, który miał jakoby na sparingu znokautować samego Anthony Joshuę i który tylko raz przegrał przed czasem.

 

Także w czwartej walce wieczoru zobaczymy niepokonanego pięściarza z Kuby próbującego swoich szans o wejście do elity: Robert Alfonso (19-0, 9 KO) zmierzy się z mocno bijącym Portorykańczykiem Carlosem Negronem (20-3,16 KO). 

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze