Błeszyński: Lubię krwawe walki. Pokażemy wszystko, co chcieliby zobaczyć kibice

Sporty walki

W najbliższy piątek 7 lutego w Łomży odbędzie się gala Babilon MMA 12, podczas której poznamy trzeciego mistrza rozwijającej się organizacji. W walce wieczoru w kategorii średniej Adrian Błeszyński zmierzy się z Pawłem Pawlakiem. - Lubię oglądać krwawe walki i powroty zawodników. Mam nadzieję, że w tej walce pokażemy wszystko, co chcieliby zobaczyć kibice - że będzie krew, parter oraz stójka - podkreśla Adrian Błeszyński.

Maciej Turski: Paweł Pawlak to uznana marka. Nie tylko, jeżeli chodzi o polskie podwórko, bo miał też także okazję walczyć dla dobrych organizacji europejskich, ale też światowych UFC. Marka doświadczona, która ma na swoim koncie kilka bardzo dobrych pojedynków. Jak oceniasz Pawła? Jakim będzie przeciwnikiem?

 

Adrian Błeszyński: Cieszy mnie to bardzo. Szanuję go jako przeciwnika. W walce o takiej stawce, o pas, nie mogłem mieć słabego przeciwnika. I cieszę się, że jest to tak ułożony zawodnik. Damy świetną walkę.

 

Wspominaliśmy o twojej słabszej stronie w ostatnich pojedynkach, a więc o kondycji. Trzeba też zwrócić uwagę, że twoim atutem - jeśli patrzymy na ostatnie walki - powinna być siła fizyczna. Jesteś zawodnikiem, który ostatnio toczył zdecydowanie więcej pojedynków w kategorii średniej. Natomiast Paweł Pawlak próbuje sił w nowej dywizji, bo przecież docelowo to jest zawodnik kategorii półśredniej. I patrząc na papierze, to powinien być Twój atut. Czy ty też uważasz, że fizycznie pod tym względem będziesz zawodnikiem, który powinien dominować?

 

Nie. Nie patrzę na to, że będę silniejszym zawodnikiem i to ma być mój jedyny atut. Szkoliłem się i w parterze i w stójce. Do tego zapasy i praca pod siatką. Zrobiłem wszystko, co do mnie należało. Jestem gotowy i myślę, że pokażę w tej walce siłę.

 

A co jeszcze możesz pokazać, patrząć na poszczególne aspekty? Gdzie będziesz dominował? I jak chciałbyś, żeby ten pojedynek wyglądał? I gdzie czujesz się mocny?

 

Ogólnie czuję się mocny, ale nie będę zdradzał szczegółów. Zapraszam wszystkich do Łomży i przed telewizory. Zobaczycie, co mam do zaoferowania.

 

W twoich pojedynkach zawsze musi być dużo wojny. Teraz też szykuje się krwawa batalia, pełna zwrotów akcji?

 

Lubię oglądać krwarwe walki i powroty zawodników. Mam nadzieję, że w tej walce pokażemy wszystko, co chcieliby zobaczyć kibice - że będzie krew, parter oraz stójka.

 

Paweł Pawlak to największe wyzwanie w twojej dotychczasowej karierze, czy tak go nie kwalifikujesz?

 

Myślę, że tak. Biorąc pod uwagę, że walczył w UFC, jest najcięższym przeciwnikiem. To przecież najpotężniejsza federacja na świecie.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Maciej Turski, MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze