Pawlak: Cieszę się, że mogłem jeść więcej i robić cięższe treningi

Sporty walki

- Cieszę się, że przyjdzie mi się bić z Adrianem Błeszyńskim i to w dodatku w kategorii do 84 kg. Dzięki dodatkowym 3 kilogramom mogłem wzmocnić się fizycznie i czuję się bardzo dobrze. Zbijanie nie było takie trudne, ponieważ mogłem jeść więcej kalorii i robić cięższe treningi. Poza tym na koniec zostało mi tylko kilka kilogramów do zrzucenia - powiedział Paweł Pawlak (15-4, 8 KO, 3 SUB) przed walką z Adrianem Błeszyńskim (9-3, 7 KO, 1 SUB) na gali Babilon MMA 12.

Maciej Turski: Gdybyśmy mieli patrzeć w kontekście historycznym, to cofamy się w czasie, bo przed Tobą kolejna walka o mistrzowski pas organizacji Babilon MMA, tyle że tym razem nie kategorii półśredniej, a średniej. Czy byłeś zaskoczony, że po zmianie wagi od razu otrzymałeś szansę na zdobycie mistrzowskiego tytułu?

 

Paweł Pawlak: Otrzymałem taką możliwość z tego względu, że nie doszło do zaplanowanej na zeszły rok walki z Tomkiem Romanowskim, która miała się odbyć w catch weight'cie do 81 kg. Bardzo się cieszę, że przyjdzie mi się bić z Adrianem Błeszyńskim i to w dodatku w kategorii do 84 kg. Dzięki dodatkowym trzem kilogramom mogłem wzmocnić się fizycznie i teraz czuję się bardzo dobrze. Zbijanie wagi nie było takie trudne, ponieważ mogłem jeść więcej kalorii i robić cięższe treningi. Poza tym na koniec zostało mi tylko kilka kilogramów do zrzucenia, więc tym razem było bardzo sympatycznie.

 

Ale decyzji o permanentnej zmianie kategorii wagowej jeszcze nie podejmujesz?

 

Jeszcze się wstrzymam i poczekam na wynik walki z Błeszyńskim. Nie będzie to jednak dla mnie coś zupełnie nowego, ponieważ na początku swojej kariery stoczyłem dwie walki w kategorii średniej. Ale dziesięć lat temu nie było czegoś takiego jak zbijanie wagi i skoro ważyłem wtedy 82 kg, to biłem się w kategorii do 84. Teraz jest inaczej, są te wszystkie procesy i sam jestem ciekawy, jak zaprezentuję się pod względem fizycznym. Jeżeli nie będę czuł różnicy siły, to się nad tym zastanowię, a jeżeli Adrian będzie wyglądał zdecydowanie lepiej, to pewnie będę "się męczył" dalej.

 

Wspomniałeś już o odwołanej walce z Błeszyńskim. Czy po problemach zdrowotnych nie ma już śladu?

 

Jestem chory na leukopenię, co oznacza, że moje białe krwinki są bezustannie na niskim poziomie i często przez to choruję. Muszę więc czasem zejść z obrotów, bo wtedy "udało mi się" na tyle przetrenować organizm, że do siebie wracałem przez półtora miesiąca. Na szczęście wystarczył mi tylko odpoczynek, bo w pewnym momencie lekarze mylnie zdiagnozowali u mnie nawet bardzo ciężkie choroby. Teraz chcę po prostu zaprezentować swoją formę, tym bardziej że okres przygotowawczy miałem bardzo długi. Przeprowadziłem go jednak w bardziej uporządkowany sposób, zacząłem spokojniej, a za to przyspieszyłem wtedy, gdy faktycznie miałem to zrobić.

 

Transmisja gali Babilon MMA 12 w piątek na sportowych antenach Polsatu.

Maciej Turski, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze