Kwolek o kontuzji: Nie mam żalu do sędziego, siebie i... Wojtaszka

Siatkówka

W niedzielnym meczu między Vervą Warszawa Orlen Paliwa, a Indykpol AZS-em Olsztyn (3:1), Bartosz Kwolek podczas akcji wpadł na arbitra. Kolizja poskutkowała skręconym stawem skokowym i przymusową przerwą przyjmującego. - Moim celem jest powrót na mecz ze Skrą Bełchatów - powiedział Bartosz Kwolek w rozmowie z Polsatsport.pl.

W poniedziałek rano siatkarz stołecznej drużyny przeszedł szczegółowe badania. - Jestem świeżo po badaniach. Zdiagnozowano to czego się spodziewałem, ale nic czym mógłbym się naprawdę martwić. Miałem już tę kostkę kilkukrotnie podkręconą, tym razem stało się to samo. Lekarz stwierdził, że są to przede wszystkim "demony przeszłości". Po urazie w niedzielę naruszyłem staw skokowy i powstał stan zapalny. Teraz priorytetem jest to uspokoić i wyciszyć - zaznaczył etatowy reprezentant Polski.

 

22-letni siatkarz ratując piłkę obronioną przez libero Damiana Wojtaszka, zderzył się z sędzią. - Emocje już opadły. Nie mam żalu do sędziego, siebie czy Wojtaszka, że tak słabo obronił i musiałem biec za piłką (śmiech). Takie sytuacje się zdarzają. Byłem zły, bo praktycznie co sezon "kręcę" kostkę. Jest to deprymujące, ale czuję się już lepiej - stwierdził Kwolek.

 

Kiedy planowany jest powrót utalentowanego zawodnika? - Oby to było jak najszybciej. Ze strony sztabu mam pełną wyrozumiałość i wiem, że nie będą naciskać na zbyt wczesne wejście w pełny trening. Moim celem jest mecz ze Skrą Bełchatów. Na to spotkanie będę się przygotowywał tak, żeby być gotowym w 100%, zagrać bez bólu i tak jak bym chciał - zakończył młody przyjmujący.

Siatkarze Vervy Warszawa mecz z PGE Skrą Bełchatów rozegrają 22 lutego o godzinie 14:45.

Natalia Perlińska, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze