Halowy KPE hokeistów na trawie: Rachwalski wraca do Poznania

Inne
Halowy KPE hokeistów na trawie: Rachwalski wraca do Poznania
fot. Cyfrasport

Prowadzący od 2013 roku SV Arminen Wiedeń były reprezentant kraju w hokeju na trawie Dariusz Rachwalski wraca do rodzinnego Poznania, gdzie w piątek rozpocznie się halowy Klubowy Puchar Europy. Drużyna Polaka to czterokrotny wicemistrz Starego Kontynentu.

W stolicy Wielkopolski za kilka dni rozegrana zostanie najważniejsza obok mistrzostw Europy impreza hokejowa w sezonie halowym. Do Poznania przyjedzie siedem najlepszych zespołów Europy - SV Arminen (Austria), Royal White Star (Belgia), Der Club an der Alster (Niemcy), SPV Complutense (Hiszpania), Partille SC (Szwecja), HC Mińsk (Białoruś), Dynamo Stroitel Jekaterynburg (Rosja), a stawkę uzupełni mistrz Polski i gospodarz zawodów Grunwald Poznań.

 

Jednym z kandydatów do zajęcia czołowych miejsc są wiedeńczycy, których od blisko siedmiu lat trenuje Rachwalski. Pod jego wodzą ekipa ze stolicy Austrii czterokrotnie awansowała do finału pucharu, ale nigdy go nie wygrała.

 

"Te wszystkie mecze finałowe były "na styku", zwykle przegrane jedną bramką. W 2017 roku w Wiedniu byliśmy bardzo blisko zwycięstwa - przegraliśmy w finale z HTC Uhlenhorst Muelheim 1:2, choć prowadziliśmy 1:0, a w końcówce słupek uratował rywala od utraty bramki" - powiedział Rachwalski, który w przeszłości uważany był za jednego z najlepszych zawodników na hali. Podczas mistrzostw świata w Poznaniu w 2011 roku został wybrany MVP turnieju.

 

W wiedeńskim klubie pełni rolę grającego trenera, choć jak zaznaczył, tego grania teraz już nie ma za wiele. "Zdrowie już nie pozwala. W tym sezonie wystąpiłem w jednym meczu ligowym, gdyż mieliśmy braki kadrowe, ale w Poznaniu na pewno nie pojawię się na boisku. Jeszcze kilka lat temu występowałem w Klubowym Pucharze Europy jako zawodnik, lecz to są dwa mecze dziennie, to tego oglądanie spotkań rywali, analiza, odprawy. Po takim turnieju przez kilka dni chodziłem jak zombie. Teraz wyłącznie skupiam się już na pracy szkoleniowej" - wyjaśnił.

 

Pochodzący z Poznania były reprezentant Polski wraca w rodzinne strony, choć on sam nie przywiązuje do tego szczególnej wagi.

 

"Jestem zachwycony tym, że turniej odbywa się w Poznaniu, ale też to jest tylko taki dodatek. Naszym celem jest zagrać jak najlepiej, mamy swoją misję do spełnienia, chcemy zająć możliwie jak najwyższe miejsce. Nie uważam nas, za głównego faworyta, taki jest mistrz Niemiec. W czwartek będziemy mieli rozruch na obiektach politechniki, więc będę miał okazję pokazać mojej drużynie stadion, gdzie rozpoczynałem swoją karierę" - przyznał.

 

Rachwalski w ubiegłym roku po rezygnacji Karola Śnieżka przejął polską reprezentację, poprowadził ją w mistrzostwach Europy drugiej dywizji. Krótko po tej imprezie miał podpisać kontrakt, ale do jego finalizacji nie doszło. Jak wyjaśnił szkoleniowiec, ten temat jest wciąż otwarty.

 

"To wszystko miało inaczej wyglądać. W wyniku pewnych zawirowań organizacyjnych, jakie miały miejsce w Polskim Związku Hokeja na Trawie okazało się, że federacja nie miała możliwości, żeby zatrudnić trenera kadry. Te wszystkie decyzje personalne zostały wstrzymane. W grudniu pewne rzeczy zaczęły się wyjaśniać, ale na halowe mistrzostwa Europy pojechała reprezentacja w oparciu o zawodników z kadry U23 z trenerem Jackiem Adrianem. Pozostaję cały czas w kontakcie ze związkiem, jestem bardzo cierpliwy, ale też tylko dlatego, że jest to reprezentacja Polski. Gdyby to była jakaś inna drużyna, już pewnie byśmy nie rozmawiali" - zaznaczył.

 

Liczy na pomyślne zakończenie negocjacji, bowiem prowadzenie narodowej reprezentacji to dla niego prestiżowa sprawa.

 

"Gra w reprezentacji była zawsze dla mnie prestiżem, więc trenowanie jej jest też dla mnie dużym wyróżnieniem. Tylko, że nie wszystko ode mnie zależy, ale cały czas jestem gotowy. Im szybciej się porozumiemy, tym lepiej, bo reprezentacja od sierpnia nie zrobiła praktycznie nic, nie licząc krótkiego okresu halowego. Szkoda, że ten czas nam ucieka, straciliśmy już kilka miesięcy, a trzeba zbudować nowy zespół" - podsumował Rachwalski.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze