Wichniarek: Berlin w szoku. Orkan Sabina wywiał Klinsmanna

Piłka nożna
Wichniarek: Berlin w szoku. Orkan Sabina wywiał Klinsmanna
Fot. PAP

Wielką sztuką jest grać tak słabo, jak Hertha, a przy tym być ciągle na czołówkach gazet! Najpierw biznesmen Lars Windhorst ogłasza, że zainwestuje ponad 200 milionów euro w klub. Chce zrobić z niego konkurenta dla Bayernu i wejść do Ligi Mistrzów. Hertha zaczyna ostro grać na zimowym rynku transferowym. Teraz do dymisji podaje się Jurgen Klinsmann, dotychczasowy trener drużyny. Niespełna po trzech miesiącach pracy. Berlin jest w szoku!

Klinsmann nie pracował długo jako pierwszy trener drużyny. Posadę objął zaledwie pod koniec listopada po Ante Coviću. Wcześniej były gwiazdor, a później selekcjoner niemieckiej reprezentacji był członkiem zarządu Herthy. Przejęcie drużyny było mega niespodzianką, gdyż ostatni mecz w Bundeslidze "Klinsi" prowadził 10 lat temu, jako trener Bayernu. 
 
Pod koniec stycznia do Herthy za 27 milionów euro trafił nasz reprezentant Krzysztof Piątek co było również nie lada sensacją. Zakup polskiego napastnika to najdroższy transfer w historii berlińskiego klubu. Piątek pierwszego gola już strzelił, co jednak nie pomogło jego drużynie w pucharowym meczu z Schalke. Klinsmann w prasowych wywiadach bardzo chwalił zaangażowanie i pracę, jaką wykonywał na treningach nasz rodak. W Bundeslidze Piątek na razie jednak gola nie zdobył. W swym drugim występie - przegranym przez Herthę 1:3 meczu z Mainz oddał jeden celny strzał na bramkę. 
 
A teraz kolejna niespodzianka. Niespełna po trzech miesiącach Klinsmann podaje się do dymisji i wraca na stanowisko w radzie nadzorczej oraz na stanowisko doradcy inwestora Larsa Windhorsta. Dla wszystkich w Berlinie, w tym dla mnie, jest to kompletny szok. Zaskoczenie panuje w klubie, w szatni i wśród pracowników klubu. Klinsmann z nikim nie przedyskutował decyzji, tylko podjął ją sam, twierdząc, że po porażce 1:3 z Mainz i sytuacji w tabeli, zespół potrzebuje nowego impulsu. Impulsu, który jest potrzebny w walce o utrzymanie się w Bundeslidze. 
 
10 meczów i tylko 12 punktów. Bardzo słaba gra, brak pomysłu i kompletny chaos na boisku. Oto co zostawia po sobie były selekcjoner reprezentacji Niemiec. Podobnie jak jego krótka przygoda 10 lat temu z Bayernem, tak i teraz angaż tego trenera to był raczej chwyt marketingowy, który działal bardzo krótko.
 
Po raz kolejny sprawdza się fakt, że nie każdy świetny piłkarz może być świetnym trenerem. Karierę trenerską Klinsmanna w Bundeslidze mogę przyrównać do mojego pobytu w Hercie. Niby jest potencjał, a wyników brak:). 
 
Nasuwa się pytanie co dalej? Co tu się będzie jeszcze działo i kto będzie miał tyle odwagi aby przejąć ten zespół? Kolejne godziny i dni w Berlinie zapowiadają się ciekawie. 
Artur Wichniarek z Berlina, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze