Kubica: W zeszłym roku rywalizacji "koło w koło" było niewiele. W DTM będzie inaczej

Moto

- Zaczynając rywalizację w nowej serii, rzeczy do przygotowania jest dużo więcej. Jestem jednak zmotywowany i pełen pasji, by za kierownicą BMW M4 spisywać się jak najlepiej. W zeszłym roku rywalizacji "koło w koło" było niewiele, ale w serii DTM będę miał więcej szans na walkę o czołowe lokaty - powiedział Robert Kubica, który w 2020 roku, jako kierowca BMW, weźmie udział w wyścigach DTM.

Krystian Sobierajski: W zeszłym roku snuliśmy ambitne plany powrotu Roberta Kubicy do Formuły 1. Teraz wydaje się, że obecny projekt jest jeszcze bardziej ambitny.

 

Daniel Obajtek (prezes zarządu PKN Orlen S.A.): Tak naprawdę był to jeden rok, ale za to bardzo dynamiczny. W naszym biznesie musimy być słownym, ponieważ inaczej nie zrobi się wyniku i tak samo jest w sporcie. Dla nas współpraca z Robertem jest bardzo ważna, ponieważ dzięki niej budujemy rozpoznawalność spółki, a co za tym idzie rośnie nasza pozycja i wiarygodność na rynku. Jest to więc zarówno zadanie biznesowe jak i sportowe dla jednej z największych spółek państwowych, jaką jest PKN Orlen S.A. Wiele zyskaliśmy dzięki wejściu do Formuły 1, ale nie byłoby nas tam, gdyby nie aktywność Roberta.

 

Jeszcze lepsza informacja jest taka, że do ambitnych planów koncernu dołączyła teraz kolejna seria wyścigowa. Wydaje się, że jej znajomość wśród kibiców jest ogromna, bo wystarczy tylko wspomnieć nazwiska kierowców biorących w niej udział w przeszłości. Bracia Michael i Ralf Schumacherowie, Mika Hakkinen, Giancarlo Fisichella. Z czym wiąże się start w DTM?

 

Robert Kubica: Będzie to nowa przygoda nie tylko dla grupy PKN Orlen, ale również dla mnie. Po raz pierwszy będę się przecież ścigał na torze w aucie z dachem. Od małego brałem udział w wyścigach kartingowych, więc nade mną było tylko niebo. Różnica jest spora, a do tego dojdą nowe wyzwania, bo przecież w grę wchodzi nie tylko bardzo wysoki poziom sportowy, ale również techniczny. Będę musiał połączyć ściganie w DTM z rolą kierowcy testowego, jaką będę pełnił w Alfa Romeo Racing. Będzie to więc bardzo pracowity i dynamiczny rok. Cieszę się, że będę mógł rywalizować z bardzo utalentowanymi kierowcami, z którymi spotykałem się na torze już piętnaście lat temu.

 

Będzie to na pewno sentymentalna podróż, ponieważ wrócisz za kierownicę samochodu BMW, wrócisz do siedziby teamu w Hinwil.

 

Wracam do domu... W Hinwil zaczynałem swoją historię w Formule 1, siedząc w bolidzie BMW Sauber. Emocji będzie na pewno wiele, ale muszę się skupić na zadaniu. Zarówno w biznesie jak i sporcie trzeba mieć ambicje, a ja te ostatnie mam akurat spore. W Niemczech seria DTM jest bardzo popularna, a jej poziom jest niesamowicie wysoki. Ambicje będę więc musiał odłożyć na nieco dalszy plan i pomyśleć o rywalizacji w sposób realistyczny, choć oczywiście optymizmu mi nie brakuje.

 

Jakie są założenia na ten rok? Zrealizowanie jakich celów byłoby dla Ciebie sukcesem?

 

Występując w dwóch seriach będę miał dwa zadania, ale i podwójne trudności. Będąc kierowcą testowym w Alfa Romeo Racing chciałbym jak najbardziej pomóc zespołowi. Będę miał okazję jeździć bolidem, brać udział w testach, a do tego rywalizować w bardzo wymagającej serii DTM. Mam nadzieję, że gdy przyjdzie czas podsumowania tego sezonu i będę w dobrym humorze, to będziemy mogli uznać, że był to dobry rok.

 

Za moment zaprezentowane będą bolidy Formuły 1, odbędą się pierwsze testy. Jak wyglądają Twoje plany na najbliższy czas?

 

Nie będę za bardzo wchodził w szczegóły, ale mój kalendarz naprawdę wygląda "nieciekawie". Jeśli chodzi o zajęcia, to jest tego bardzo dużo. Za chwilę zaczynamy testy w Barcelonie, w międzyczasie będziemy robić materiały wideo dla partnerów i zespołu. Nie można powiedzieć, że sezon DTM zaczyna się w kwietniu, ponieważ już od marca będziemy przeprowadzać testy. Zaczynając rywalizację w nowej serii rzeczy do przygotowania jest dużo więcej. Jestem jednak zmotywowany i pełen pasji, by za kierownicą BMW M4 spisywać się jak najlepiej. W zeszłym roku rywalizacji "koło w koło" było niewiele, ale w serii DTM będę miał więcej szans na walkę o czołowe lokaty.

Krystian Sobierajski, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze