Serie A: Inter walczy o utrzymanie pozycji lidera

Piłka nożna
Serie A: Inter walczy o utrzymanie pozycji lidera
fot. PAP

Cztery z pięciu najlepszych zespołów włoskiej ekstraklasy piłkarskiej zagra w najbliższej kolejce między sobą. Na pierwszy plan wysuwa się mecz trzeciego w tabeli Lazio Rzym z liderem Interem Mediolan. Z czołówki najłatwiejsze zadanie czeka Juventus, który podejmie Brescię.

Po 23 kolejkach Serie A na trzech pierwszych pozycjach są Inter i Juventus - po 54 pkt oraz Lazio - 53. Już dawno w czołówce nie było tak ciasno, a w ostatnich latach zespół z Turynu nie miał godnych rywali w walce o tytuł.

 

Teraz zarówno Inter, z trenerem Antonio Conte, jak i Lazio, z najlepszym snajperem ligi Ciro Immobile, który zdobył już 25 goli, rzuciły "Starej Damie" wyzwanie i nie zamierzają ułatwiać drogi po dziewiąte z rzędu scudetto.

 

W niedzielę, któryś z pretendentów, a może obaj, poniosą straty, gdyż na Stadionie Olimpijskim dojdzie do ich bezpośredniego starcia. Jest ono zapowiadane przede wszystkim jako pojedynek napastników - Immobile i Romelu Lukaku.

 

Belg, który latem przeniósł się do Interu z Manchesteru United, zdobył do tej pory 17 goli, a w ostatni weekend po pokonaniu w derbach Milanu 4:2 ogłosił się "królem Mediolanu", sugerując że to miano już nie należy się Szwedowi Zlatanowi Ibrahimovicowi.

 

"Nie patrzę na spotkanie z Lazio przez pryzmat rywalizacji z Immobile. To nie ma znaczenia. Liczy się tylko zwycięstwo drużyny. Przyszedłem do Interu, by pomóc wygrywać i na razie nieźle mi to wychodzi" - powiedział belgijski napastnik.

 

Wiele goli zdobył po akcjach bądź podaniach Lautaro Martineza. Argentyński partner z ataku wraca po przymusowej pauzie za kartki.

 

"Z nim będziemy jeszcze silniejsi, choć już w derbach pokazaliśmy wielki charakter podnosząc się ze stanu 0:2" - dodał Lukaku.

 

Lazio spisuje się w tym sezonie zaskakująco dobrze. Korzystając ze skuteczności Immobile może się pochwalić drugą, za Atalantą Bergamo, najlepszą ofensywą w lidze, ale zarazem straciło najmniej, obok Interu, goli - tylko 20.

 

Zdaniem pomocnika Danilo Cataldiego właśnie w tej formacji tkwi największa siła rzymian.

 

"Mamy najsilniejszą drugą linię we Włoszech. Lucas Leiva, Luis Alberto, Sergej Milinkovic-Savic... Wszyscy oni mają olbrzymi potencjał i prezentują się w tym sezonie wyśmienicie" - chwalił kolegów 25-letni piłkarz.

 

Inter na 19. w historii tytuł czeka od 2010 roku, a Lazio do tej pory triumfowało w Serie A tylko w 1974 i 2000 roku.

 

"Oczywiście, że marzymy o mistrzostwie, ale jeszcze nie czas mówić o tym głośno. Przed nami 15 kolejek. A najbliższe tygodnie będą bardzo intensywne, bo czekają nas też występy w Lidze Europy" - zauważył szkoleniowiec Interu.

 

Lazio jako jedyne z czołówki Serie A może się skupić wyłącznie na tych rozgrywkach.

 

Zespół ze stolicy pozostaje w lidze niepokonany od 25 września, kiedy przegrał 0:1 z... Interem. To dotychczas jedna z dwóch porażek w sezonie. "Neroazzuri" raz zeszli z boiska pokonani - 6 października ulegli na San Siro "Juve" 1:2. Do rewanżu w Turynie dojdzie niedługo, bo 1 marca.

 

Juventus, którego bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, podejmie przedostatnią w tabeli Brescię. Będzie to świetna okazja, by Cristiano Ronaldo do 11 spotkań ligowych przedłużył serię występów z co najmniej jednym golem. Jeśli trafi do siatki również w niedzielę, wyrówna rekord Serie A należący do Gabriela Batistuty oraz Fabio Quagliarelli, którzy zdobyli bramki w 11 kolejkach z rzędu - Argentyńczyk w sezonie 1994/95 w barwach Fiorentiny, a Włoch w poprzednim dla Sampdorii Genua.

 

Batistuta trafiał tak naprawdę w 13 kolejnych meczach ligowych, ale dwa z nich przypadły na końcówkę sezonu 1992/93, po którym Fiorentina na rok opuściła ekstraklasę.

 

O portugalskim gwiazdorze nie jest może tak głośno jak za czasów gry w Realu Madryt, z którego przed rokiem przeniósł się do Turynu, ale w 51 meczach w Serie A zdobył 41 goli. Dwa dodał w Coppa Italia, ostatniego w czwartek, gdy Juventus zremisował na San Siro z Milanem 1:1 w pierwszym spotkaniu półfinałowym.

 

Ostatnie tygodnie, jakże udane dla Ronaldo, przyniosły jednak dwie dość niespodziewane porażki jego drużynie (z Napoli i Veroną), co sprawiło, że rywalizacja o tytuł znowu nabrała rumieńców. Z Turynu coraz donośniej dobiegają głosy, że słabnie pozycja ściągniętego latem trenera Maurizio Sarriego, a szefowie klubu marzą o zatrudnieniu Josepa Guardioli.

 

"Nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Mamy luty, a my wciąż jesteśmy w grze o wszystkie możliwe trofea. Gdybym bał się związanej z tym presji, wysłałbym CV i aplikował o pracę na poczcie" - powiedział szkoleniowiec.

 

Na reakcję włoskiej poczty nie trzeba było długo czekać. "W przeciwieństwie do tego, co sądzi pan Sarri, presja istnieje także w pracy na poczcie, która jest odpowiedzialna przed obywatelami, przedsiębiorstwami i administracją publiczną. Czekamy w jednym z 15 tysięcy naszych punktów, aby zobaczył pan osobiście, jak wygląda nasza codzienna praca" - odpowiedziano trenerowi Juventusu podkreślając, że poczta zajmuje trzecie miejsce w rankingu włoskich firm pod względem reputacji i wizerunku, a absolwenci wielu uczelni uznają ją za jednego z najlepszych pierwszych pracodawców.

 

W drugim w tej kolejce meczu z udziałem czołowych zespołów czwarta w tabeli Atalanta Bergamo (42 pkt) zagra z piątą Romą, która ma trzy mniej.

 

Szósta z 34 pkt jest niespodziewanie Verona, której piłkarzami są Paweł Dawidowicz i Mariusz Stępiński. W niedzielę zagra na wyjeździe z 15. w tabeli Udinese Calcio Łukasz Teodorczyka. Karol Linetty i Bartosz Bereszyński z Sampdorii Genua sprawdzą formę Bartłomieja Drągowskiego w bramce Fiorentiny, a Napoli, którego zawodnikami są Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński, na Sardynii spotkają się z US Cagliari, drużyną Sebastiana Walukiewicza.

MM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze