ŁKS remisuje z Wisłą Płock

Piłka nożna
ŁKS remisuje z Wisłą Płock
fot. PAP

Piłkarze ŁKS zremisowali w Łodzi z Wisłą Płock 0:0 w sobotnim meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Drużyna gospodarzy przerwała serię czterech porażek, ale wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Dla piłkarzy ŁKS starcie z Wisłą było kolejnym meczem z cyklu walki o punkty potrzebne do pozostania w ekstraklasie. Ostatni raz wywalczyli je na początku grudnia, kiedy przed własną publicznością pokonali Cracovię 1:0. Później przegrali cztery spotkania: z Lechem Poznań 0:2, Piastem Gliwice 1:2, Wisłą Kraków 2:4 i Legią Warszawa 1:3 w pierwszym ligowym meczu w tym roku. Z kolei zajmujący miejsce w środku tabeli płocczanie przyjechali do Łodzi zrehabilitować się za ostatnią porażkę z Pogonią Szczecin. Była ona dość bolesna, bo zespół Radosława Sobolewskiego przegrał 2:3, choć do 77. minuty prowadził 2:0.

 

Lepiej zaczęli goście, którzy już w 6. minucie byli blisko objęcia prowadzenia. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu Dominika Furmana główkował Damian Michalski. Piłka po strzale młodego obrońcy w niewielkiej odległości minęła słupek bramki Arkadiusza Malarza. Kilka minut później bramkarz ŁKS obronił groźne uderzenie Giorgiego Merebaszwiliego. Jeszcze raz doświadczony golkiper beniaminka musi wykazać się w 12. minucie, kiedy wybił lecące pod poprzeczkę piłkę po rzucie wolnym wykonywanym przez Furmana.

 

Podopieczni trenera Kazimierza Moskala odważniej ruszyli do przodu po kwadransie gry. Najbliżej pokonania Thomas Daehne w 16. minucie był Michał Trąbka. Jego strzał z linii pola karnego zatrzymał niemiecki bramkarz. Później mecz się wyrównał, ale do przerwy z obu stron brakowało już składnych akcji. Na boisku zrobiło się za to bardzo nerwowo, przez co arbiter często przerywał grę i karał zawodników żółtymi kartkami.

 

Tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie Daehne próbował pokonać debiutujący w ŁKS Antonio Dominguez, ale uderzenie Hiszpana zza pola karnego zablokowali na rzut rożny obrońcy Wisły. W odpowiedzi na bramkę gospodarzy mocno, ale niecelnie uderzał Mateusz Szwoch. Z takim samym skutkiem wśród piłkarzy ŁKS próbowali Przemysław Sajdak, ponownie Dominguez i Trąbka. Łodzianie z czasem zyskiwali coraz większą przewagę.

 

W ostatnim kwadransie była ona już wyraźna. Mieli swoje szanse, by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. W 86. minucie po ładnej akcji Adama Ratajczyka uderzał Łukasz Piątek, a odbita od obrońców piłka zaskoczyła Samuela Corrala. Hiszpański napastnik ŁKS strzelał też głową w doliczonym czasie gry, lecz futbolówka minęła poprzeczkę bramki płocczan.

ŁKS Łódź - Wisła Płock 0:0

 

ŁKS: Malarz - Bogusz, Gracia, Dąbrowski, Vidmajer - Dominguez (Wróbel 84), Sajdak (Srnić 65), Piątek, Pirulo (Ratajczyk 61), Trąbka - Corral.

 

Wisła: Dahne - Michalski, Rzeźniczak, Uryga, Garcia - Kocyła (Pawlak 88), Furman, Ambrosiewicz (Rasak 67), Szwoch, Merebaszwili - Kuświk (Sheridan 59).

 

Żółte kartki: Vidmajer, Sajdak, Piątek, Corral - Ambrosiewicz, Kuświk, Szwoch.

PAP, seb

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze