Team LeBron 157 - Team Giannis 155. Szalone zakończenie w Chicago

Koszykówka
Team LeBron 157 - Team Giannis 155. Szalone zakończenie w Chicago
fot. PAP/EPA

W niedzielę wieczorem w Chicago było wszystko: rapperzy, najlepsi koszykarze świata na parkiecie “United Center”, huczne urodziny “Fruwającego” Jordana w mieście, gdzie zdobył sześć tytułów, wspomnienia o Kobe, jedno z najbardziej szalonych zakończeń w historii i tytuł MVP dla tego samego który był MVP finałów, Kawhi Leonarda - to robione na gorąco zapiski z 69. Meczu Gwiazd National Basketball Association.

Zimno, ale impreza za imprezą

 

Weekend Meczu Gwiazd to zawsze okazja do niezliczonych imprez organizowanych przez obecnych i byłych koszykarzy NBA. Tą największą w Chicago były oczywiście urodziny Michaela Jordana - trochę przedwczesne bo imprezę miał w piątek, a 57 urodziny ma dzisiaj - ale jak już wszyscy są w mieście, to na co czekać? Oczywiście wszystko odbywało się w wielkiej tajemnicy, a około 250 gości (wśród nich koszykarze Kemba Walker, Russell Westbrook, Carmelo Anthony i Anthony Davis plus plejada amerykańskich raperów) dowiedziało się o miejscu urodzin dopiero z kilkugodzinnym wyprzedzeniem. Zaproszeni pili szampana do białego rana, jedli co najlepsze z należącego do Jordana a jedną z centralnych dekoracji był wielki, ułożony z kwiatów numer 24. Dzień później. Shaquille O’Neal - występujący oczywiście pod swoimi raperskim pseudonimem “Diesel” - zabawiał gości w “Dance Studio”. Z koszykarzami uczestniczącymi w Meczu Gwiazd na kolacji pojawił się w kilku miejscach były prezydent Barack Obama - jeden z głównych gości niedzielnej rywalizacji najlepszych koszykarzy świata.

 

69. Mecz Gwiazd: nowe zasady

 

Zanim o tym, co się działo na parkiecie “United Center” wyjaśnienie - wcale nie tak oczywistych - nowych reguł rozgrywania 69. Meczu Gwiazd National Basketball Association. Oprócz tego, że każda zwycięska kwarta oznaczała przekazanie 100 tysięcy dolarów na rzecz jednej z chicagowskich organizacji charytatywnych, zmieniono system wyłaniania zwycięzcy. Było skomplikowanie: triumfatora Meczu Gwiazd poznaliśmy w rywalizacji w ostatniej kwarcie nie odmierzanej czasem gry. Zegar wyłączono, a mistrzem miała zostać drużyna, która zdobędzie 157 punktów. Skąd się wzięła taka liczba? Team Giannisa Antetokounmpo (Milwaukee Bucks) prowadził po trzech kwartach 133:124, a do prowadzenia drużyny dodano 24 - to kolejny ukłon w stronę Kobe Bryanta.

 

1. kwarta: Pierwsze dwanaście minut to popis (nic innego nie było możliwe, bo w Meczu Gwiazd słowo “obrona” jest opcjonalne) Teamu LeBron, którzy wygrywając 53-41 wprawili w ekstazę przedstawicieli organizacji charytatywnej Chicago Scholars, która stała się bogatsza o 100 tysięcy dolarów. Najskuteczniejszy: Kawhi Leonard.

 

2. kwarta: Kawhi Leonard z Teamu LeBron ciągle w formie rzutowej, która dała mu tytuł MVP ubiegłorocznych finałów ligi, ale w drugiej kwarcie 100,000 dolarów powędrowało od Teamu Giannis do wybranej przez nich organizacji charytatywnej. Wygrana: 51:30, najskuteczniejszy: kapitan czyli “Greek Freak” Giannis. Przy okazji - zabawa zabawą, ale zakłady przyjmować można. Według bukmacherów zobaczymy dziś przynajmniej 307 punktów.

 

Przerwa artystyczna: na parkiecie United Center rapperzy: najwięcej oklasków dostają Chance The Rapper i Lil Wayne. Ten pierwszy, pochodzący z Chicago jest - jak na razie - najlepszą częścią wieczornego show.

 

3. kwarta: Remis 41:41, po trzech kwartach było 133:124 dla Teamu Giannisa, co oznaczało, że ostatnia kwarta będzie nie o 100, ale 200 tysięcy dolarów. A sportowo? Zwycięzcą 69 edycji Meczu Gwiazd miała zostać drużyna, która jako pierwsza zdobędzie 157 punktów czyli żarty się skończyły.

 

4. kwarta: Zaczęli grać naprawdę! Twardo, bez zegara, tak jak na asfaltowych boiskach całego świata. Nie ma pobłażania, o czym przekonuje się LeBron, faulowany przez aż trzech graczy Teamu Giannis. Rzut Jamesa Hardena wyrównuje stan meczu na 146:146, a wszyscy na sali wiedzą, że nie ma przelewek, kiedy koszykarze... zaczynają się kłócić z sędziami. James daje prowadzenie swojej drużynie 152:150, za sekundę wyrównanie (rzut Embiida). Jest 154:153, dający zwycięstwo Teamowi LeBron rzut Leonarda wypada z kosza, ale Team Giannis traci piłkę. Mamy prawdziwe dramaty w Meczu Gwiazd - co się dzieje?! Sędziowie nie uznają kosza Jamesa, to samo z rzutem za trzy Hardena, wynik nie zmienia się od pięciu minut. Wreszcie trafia LeBron, jest 156:155, a jego zespołowi do zwycięstwa brakuje tylko jednego punktu. O wszystkim decydują...rzuty osobiste. Anthony Davis trafia drugi, a Team LeBron wygrywa jedno z najbardziej emocjonujących zakończeń w historii Meczu Gwiazd 157:155! Tytuł MVP, po raz pierwszy imienia Kobe Bryanta, otrzymuje Kawhi Leonard (30 punktów, 7 zbiórek, 4 asysty, 2 przechwyty).

P. Garczarczyk, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze