Puchar Europy. Kozdroń: Carolo najtrudniejszym rywalem

Koszykówka
Puchar Europy. Kozdroń: Carolo najtrudniejszym rywalem
fot. Cyfrasport

Prezes CCC Polkowice Wiesław Kozdroń przed pierwszym meczem z Carolo Basket w ćwierćfinale Pucharu Europy koszykarek uważa, że francuska ekipa to najsilniejszy rywal, na jakiego trafił mistrz Polski w tych rozgrywkach. "Czeka nas bardzo trudne zadanie, ale chcemy awansować" - dodał.

Przed sezonem w Polkowicach zakładano, że planem minimum w Pucharze Europy będzie wyjście z grupy, a każdy kolejny krok to już sukces. Mistrzynie kraju z grupy wyszły bez większych problemów, przeszły przez fazę pre play off i poradziły sobie w 1/8 finału. Teraz staną przed szansą awansu do najlepszej czwórki zaplecza prestiżowej Euroligi.

 

Kozdroń powiedział PAP, że na tym etapie nie ma już ani łatwych ani przypadkowych rywali.

 

"Zespół z Francji jest szczególnie niebezpieczny w ofensywie. Zdobywa dużo punktów i gra odważną koszykówkę. Ma bardzo silną pierwszą piątkę" - scharakteryzował rywalki.

 

Liderkami Carolo są Amerykanka Katie Samuelson - średnio 18 pkt w meczu, Brazylijka Nadia Colhado - średnio 13,0 zbiórek w spotkaniu i reprezentacyjna skrzydłowa Endene Miyem - średnio 13,1 pkt i 3,4 asysty w meczu.

 

"Nie jest jednak tak, że to drużyna zupełnie poza naszym zasięgiem. Można z nią wygrać, ale czeka nas bardzo trudne zadanie. Chyba najtrudniejsze w tym sezonie PE, ale to naturalne, bo to już ćwierćfinał. Chcemy jednak awansować do półfinału" - dodał szef klubu z Polkowic.

 

Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Polkowicach w czwartek, a rewanż tydzień później we Francji. Teoretycznie stawia to w lepszej sytuacji rywalki, które po ewentualnej porażce w Polsce będą miały szanse odrobić straty na własnym parkiecie. Podobnie jednak było w konfrontacji CCC z rosyjskim MBA Moskwa. Wtedy zespół trenera Marosa Kovacika u siebie zwyciężył 83:60, a w rewanżu zremisował 82:82.

 

"Bardzo chcemy wygrać u siebie, ale wiemy, że to jest dwumecz i nawet minimalna porażka nie odbierze nam szans. Ważne, aby zespół do końca wierzył, że może wygrać i walczył przez pełne cztery kwarty. To podstawa, aby myśleć o awansie. Bardzo bym chciał, aby spotkanie było wyrównane, a w końcówce będzie wszystko możliwe. Jeszcze raz podkreślę - rywal jest mocny, ale stać nas na zwycięstwo" - skomentował prezes CCC.

 

Drużyna z Polkowic do konfrontacji z Carolo przystąpi z jedną, ale za to bardzo istotną zmianą. W składzie nie ma już rozgrywającej Miljany Bojovic, którą zastąpiła Australijka Lauren Mansfield. Serbka po rocznej przerwie spowodowanej narodzinami dziecka wróciła do gry, ale nie dawała drużynie tyle, ile oczekiwali trenerzy i stąd zmiana.

 

"Miljana miała przerwę, a jeszcze dodatkowo we wrześniu zabieg kolan i niestety nie udało jej się osiągnąć optymalnej formy. Zwłaszcza jeżeli chodzi o grę w ataku, bo zdobywała za mało punktów. Być może nasze posunięcie jest ryzykowne, ale wierzę, że się opłaci. Musieliśmy zdecydować się na taki krok, jeżeli chcemy skutecznie walczyć w play off ekstraklasy" - argumentował Kozdroń.

 

Początek meczu CCC - Carolo w czwartek o godz. 19.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze