NBA: Boston Celtics zastrzegą numer koszulki Garnetta

Koszykówka
NBA: Boston Celtics zastrzegą numer koszulki Garnetta
fot. PAP/EPA

Boston Celtics zastrzegą koszulkę z numerem 5, w której grał przez siedem lat Kevin Garnett. Zdobył z tym klubem mistrzostwo NBA w 2008 roku. Garnett zakończył karierę w 2016 r. po 21 sezonach spędzonych na parkietach najsłynniejszej koszykarskiej ligi świata.

"Jestem zaszczycony i wdzięczny za zastrzeżenie numeru. Mam zawsze ogromny szacunek i uznanie dla całej społeczności, Danny Ainge'a, Doca Riversa, byłych kolegów z drużyny" - napisał w oświadczeniu Garnett.

 

W barwach Celtics rozegrał 396 spotkań notując średnio 15,7 pkt, 8,3 zbiórki i 2,7 asysty. Miał 52 procent skuteczności rzutów z gry i 82,7 proc. z wolnych.

 

Jest jedną z legend NBA i jednym z pięciu koszykarzy w historii, którzy na parkietach spędzili 21 sezonów. Pozostali to Robert Parish, Kevin Willis, Dirk Nowitzki i nadal występujący 43-letni Vince Carter.

 

Garnett karierę rozpoczął i zakończył w Minnesota Timberwolves, której szefowie wybrali go z numerem piątym w drafcie w 1995 r. Opuścił tę drużynę w 2007 przenosząc się do Bostonu. W barwach Celtics dwukrotnie zagrał w finale NBA - w 2008 i 2010 roku. W latach 2013-15 reprezentował barwy Brooklyn Nets, by na koniec kariery wrócić do "Leśnych Wilków". Co ciekawe ten klub nie zastrzegł do tej pory jego numeru i jak na razie nie zanosi się na to, bo właściciel Glen Taylor nie jest fanem byłego zawodnika.

 

Mierzący 211 cm i ważący 115 kg Garnett uczestniczył aż 15 razy w Meczach Gwiazd NBA. W 2004 został uznany najbardziej wartościowym (MVP) zawodnikiem ligi, a cztery lata później otrzymał nagrodę dla najlepszego obrońcy ligi. W 2000 roku został mistrzem olimpijskim z reprezentacją USA.

 

W rankingach wszech czasów NBA Garnett zajmuje dziewiąte miejsce w zbiórkach - 14 662 oraz 18. w zdobytych punktach - 26 071 i blokach - 2037.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze