NBA: James zdecydowanie lepszy od Williamsona

Koszykówka
NBA: James zdecydowanie lepszy od Williamsona
fot. PAP/EPA

We wtorkowym meczu ligi NBA koszykarze Los Angeles Lakers pokonali New Orleans Pelicans 118:109, a słynny LeBron James okazał się zdecydowanie lepszy od Ziona Williamsona, któremu eksperci wróżą wielką karierę. To było ich pierwsze spotkanie w rozgrywkach.

35-letni James zdobył 40 punktów oraz miał osiem zbiórek i sześć asyst. Trafił 17 z 27 rzutów z gry, w tym pięć z 11 za trzy "oczka". Wschodząca gwiazda 19-letni Williamson znalazł się wyraźnie w jego cieniu, choć nie zagrał źle i uzyskał 29 pkt oraz zebrał z tablic sześć piłek. Wśród gości najskuteczniejszy okazał się Brandon Ingram - 34 pkt.

 

- To dobry zawodnik, a będzie grał jeszcze lepiej. Jego sposób gry idealnie pasuje do współczesnej koszykówki - w ten sposób James ocenił Williamsona, a ten drugi przyznał: - Dzisiejszy mecz był wspaniałym doświadczeniem. James jest niesamowitym zawodnikiem, a jego sportowe CV mówi samo za siebie.

 

"Jeziorowcy" wygrali szóste spotkanie z rzędu. Oprócz Jamesa, wyróżnił się Anthony Davis - 21 pkt, 14 zbiórek i sześć bloków. W tym sezonie ekipa "Pelikanów" przegrała wszystkie trzy mecze z Lakers. Świetnie spisują się zawodnicy Milwaukee Bucks, jedyni jak na razie pewni występu w play off. We wtorek odnieśli 50. zwycięstwo, a rywalem na wyjeździe byli mistrzowie NBA Toronto Raptors. "Kozły" triumfowały 108:97.

 

Decydująca okazała się trzecia kwarta zakończona wynikiem 34:19 na korzyść Bucks. W ich szeregach najlepiej spisali się Khris Middleton 22 punkty i Giannis Antetokounmpo 19 (plus 19 zbiórek i osiem asyst). W zespole obrońców tytułu najwięcej punktów rzucił Pascal Siakam - 22.

 

Na trzecim miejscu w Konferencji Wschodniej, po Bucks (50-8) i Raptors (42-16) są gracze Boston Celtics (40-17). Przybliżyli się do Raptors za sprawą zwycięstwa nad Portland Trail Blazers na ich boisku 118:106.

 

Jayson Tatum z Celtics trafił osiem "trójek" i łącznie zapisał na koncie 36 punktów. W składzie Blazers zabrakło gwiazdy tego klubu Damiana Lillarda. Nie wystarczyła dobra postawa Hassana Whiteside'a - 18 punktów i 19 zbiórek oraz C. J. McColluma - 28 punktów i 10 asyst.

 

Z innych spotkań zwraca uwagę rezultat z Indianapolis, gdzie miejscowi Pacers pokonali Charlotte Hornets różnicą aż 39 pkt (119:80). Do przerwy Indiana prowadziła 69:44, a trzecią kwartę wygrała 25:11. Remisowa była ostatnia. Najlepszym koszykarzem Pacers był Domantas Sabonis - 21 pkt, 15 zbiórek i dziewięć asyst. Tylko jednej asysty zabrakło mu do triple-double.

 

Zach LaVine i Coby White zdobyli łącznie 76 punktów (odpowiednio 41 i 35), ale drużyna Chicago Bulls uległa Oklahoma City Thunder 122:124.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze