Czołowi polscy siatkarze plażowi wznawiają walkę o punkty rankingowe

Inne
Czołowi polscy siatkarze plażowi wznawiają walkę o punkty rankingowe
fot. PAP/CTK

Czołowe polskie pary w siatkówce plażowej kończą powoli przygotowania do pierwszych tegorocznych występów i kontynuacji zbierania punktów do olimpijskiego rankingu. Plany biało-czerwonych utrudniają zmiany w kalendarzu turniejów World Touru spowodowane koronawirusem.

Z rankingu olimpijskiego (na 15 czerwca) awans na igrzyska w Tokio uzyska po 15 czołowych par kobiecych i męskich. Z reprezentantów Polski w najlepszej sytuacji obecnie są Michał Bryl i Grzegorz Fijałek, którzy w 13 turniejach (ostatecznie będzie się liczyć 12 najlepszych startów) zgromadzili 7 040 punktów i zajmują piąte miejsce. Na 18. pozycji znajdują się Bartosz Łosiak i Piotr Kantor - 4 940 pkt w 10 imprezach, a na 19. Kinga Wojtasik i Katarzyna Kociołek - 4 300 pkt w 12 startach.

 

- Obecnie wydaje się, że awans na igrzyska zagwarantuje zdobycie 7 tys. pkt. Jeśli chodzi o Piotrka i Bartka, to teraz może być tylko lepiej, bo z 10 ubiegłorocznych turniejów czterech nie dokończyli z powodu kłopotów zdrowotnych. To był wyjątkowo pechowy sezon - problemy z ręką, palcem, stopą. Mam nadzieję, że limit pecha już wyczerpali. Myślę, że jeśli będą zdrowi, to zakwalifikują się. Dla nich celem jednak nie powinien być sam awans tylko sukces na igrzyskach - podkreślił w rozmowie z PAP trener męskich par Grzegorz Klimek.

 

Po zakończeniu ubiegłorocznych startów jego podopieczni mieli siedem tygodni przerwy od zajęć na piasku. Szkoleniowiec zapewnił jednak, że siatkarze nie próżnowali.

 

- Jedni mieli czas na rehabilitację, a inni na pracę na siłowni i ćwiczenie konkretnych elementów. Zajęcia na piasku zaczęliśmy 7 stycznia. Najpierw, w ramach wprowadzenia do sezonu, spędziliśmy trzy tygodnie w Spale. Potem byliśmy na zgrupowaniu na Teneryfie, a obecnie przebywamy na Sri Lance. Wybór drugiej lokalizacji był podyktowany tym, by przebywać w warunkach zbliżonych klimatycznie do Tokio - zaznaczył.

 

Drugie z zagranicznych zgrupowań biało-czerwoni zakończą 2 marca. Sezon rozpoczną zaś czterogwiazdkowym turniejem WT w Dausze, który odbędzie się w dniach 8-13 marca, tylko z udziałem mężczyzn. Potem czeka ich krótkie zgrupowanie w Spale, a następnie wylot na kolejną czterogwiazdkową imprezę do Cancun (24-29 marca). W kwietniu mieli walczyć o punkty w Azji, ale plany pokrzyżował im szerzący się koronawirus. Z tego powodu nie odbędą się bowiem wówczas dwa turnieje czterogwiazdkowe w Chinach.

 

- Nie panikujemy - zastrzegł Klimek.

 

W trudnej sytuacji w kontekście walki o igrzyska są Wojtasik i Kociołek, które również musiały zmienić swoje plany startowe. Tegoroczne występy miały bowiem zacząć właśnie rywalizacją w Chinach.

 

- Mamy za sobą sześciotygodniowe przygotowania w Spale oraz zgrupowanie na Teneryfie. Nie mamy większych problemów zdrowotnych, jedynie drobne urazy przeciążeniowe. Moja ręka, z którą w tamtym roku miałam kłopoty, jest już w pełni sprawna. Przed nami jeszcze zgrupowanie w Brazylii, które skrócimy, by w drugiej połowie marca zagrać w trzygwiazdkowej imprezie w Australii. Polecimy tam ze względu na brak zawodów w Chinach. Dobrze, że ich teraz nie będzie, bo i tak wszyscy by się bali tam grać - powiedziała PAP Wojtasik.

 

Jak dodała, ona i jej boiskowa partnerka wystąpią później w Cancun.

 

- Do imprezy w Meksyku zgłosiły się też pary z Chin. Myślę, że z uwagi na koronawirusa dobrze byłoby, gdyby je dodatkowo przebadano na miejscu - zaznaczyła 29-letnia siatkarka.

 

W igrzyskach wezmą udział po 24 duety kobiet i mężczyzn. Poza rankingiem olimpijskim biało-czerwoni będą jeszcze mieli szansę wywalczyć przepustkę do Tokio w kontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym, który odbędzie się w dniach 22-28 czerwca w Eindhoven. Awans uzyskają z niego po jednej kobiecej i męskiej parze.

PN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze