Piłkarz Wisły Płock: Nie jesteśmy zadowoleni z dotychczasowych wyników

Piłka nożna
Piłkarz Wisły Płock: Nie jesteśmy zadowoleni z dotychczasowych wyników
fot. Cyfrasport

Zupełnie inny scenariusz występów w 2020 roku planowała Wisła Płock. W trzech meczach zdobyli tylko dwa punkty, a w sobotę czeka ich wyjazdowe spotkanie z wygrywającą raz za razem Wisłą Kraków. "Nie jesteśmy zadowoleni z wyników" - przyznał piłkarz "Nafciarzy" Alan Uryga.

"Mimo słabszych wyników na nasze szczęście sytuacja w tabeli ułożyła się w taki sposób, że nadal jesteśmy w dobrej sytuacji i możemy liczyć na pozostanie wśród ośmiu najlepszych drużyn po zasadniczej części rozgrywek" - powiedział obrońca płockiej drużyny.

 

Rok 2019 płocczanie zakończyli na ósmym miejscu w tabeli ekstraklasy i po zimowej przerwie mieli nadzieję na pozytywne wyniki. Już pierwszy w tym roku mecz sprowadził ich jednak na ziemię i pokazał, że na pewno nie będzie łatwo utrzymać miejsca w tzw. grupie mistrzowskiej. W 21. kolejce Wisła prowadziła już z Pogonią Szczecin 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3.

 

Niewiele tylko lepiej nie było z ostatnim w tabeli ŁKS, z którym skończyło się bezbramkowym remisem. Do zdobytego na inaugurację punktu dołożyli drugi w 23. kolejce, remisując przed własną publicznością z KGHM Zagłębiem Lubin 1:1. Na razie wystarcza to, by utrzymać ósme miejsce.

 

W sobotę na stadionie w Krakowie odbędą się wiślackie derby.

 

"Przed nami mecz, który może sporo wyjaśnić w kontekście walki o czołową ósemkę. Wszystko wskazuje na to, że Wisła Kraków najgorsze ma już za sobą. Notuje fajną serię, gra dobrze, zmierza w dobrym kierunku. Nie zdziwię się, jeśli jeszcze włączy się do walki o górną połowę tabeli" - uważa Uryga.

 

Podobnie jak większość drużyn z ekstraklasy, utrzymanie po zasadniczej części sezonu chcą też zapewnić sobie i płocczanie. "Nie możemy zapominać, że to również nasz cel" - dodał.

 

Jeszcze po 21. kolejce Wisła zajmowała miejsce w strefie spadkowej. Teraz obie drużyny dzieli tylko sześć punktów, a do końca rundy rewanżowej pozostało siedem meczów.

 

"Jesteśmy dobrze przygotowani i zmotywowani do walki od pierwszej do ostatniej minuty. Ja jestem zmotywowany nawet podwójnie, bo nie jest tajemnicą, że mecze z Wisłą Kraków zawsze będą miały dla mnie dodatkowy smaczek" – zapewnił Uryga, były zawodnik "Białej Gwiazdy".

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze