MŚ w kolarstwie torowym: Rudyk bez medalu, męski madison jedzie do Tokio

Inne
MŚ w kolarstwie torowym: Rudyk bez medalu, męski madison jedzie do Tokio
Fot. PAP

Mateusz Rudyk zajął czwarte miejsce w sprincie w mistrzostwach świata na torze kolarskim w Berlinie. W pojedynku o brąz przegrał z Malezyjczykiem Azizulhasni Awangiem 0:2. Kwalifikację olimpijską w madisonie zdobyli Daniel Staniszewski i Wojciech Pszczolarski.

Z czterech niedzielnych wyścigów Rudyk nie wygrał żadnego. W półfinale uległ Holendrowi Jeffreyowi Hooglandowi 0:2, a później w takim samym stosunku Awangowi. Tytuł mistrzowski z Pruszkowa obronił inny Holender Harrie Lavreysen.

 

"Cóż, rywale byli lepsi. Holendrzy są w ogóle poza zasięgiem, natomiast Awang również był szybszy, choć moim zdaniem w pierwszym wyścigu nie pojechał czysto. Był kontakt między nami, ale sędziowie uznali, że nie miało to wpływu na wynik" – powiedział PAP Rudyk, brązowy medalista ubiegłorocznych mistrzostw świata w Pruszkowie.

 

"Masa pracy przede mną. Do igrzysk pozostało już tylko pięć miesięcy. Przez tydzień odpocznę psychicznie od roweru i z powrotem wezmę się do roboty" – dodał.

 

Staniszewski z Pszczolarskim przypieczętowali kwalifikację olimpijską w wyścigu amerykańskim (madison). To powracająca do programu igrzysk konkurencja na najdłuższym torowym dystansie (50 km, czyli 200 okrążeń toru), w której startują dwuosobowe zespoły. Zawodnicy przeprowadzają zmiany chwytając się za ręce i wypychając jeden drugiego. Mogą zdobywać punkty na 20 premiowanych rundach i za nadrobienie okrążenia.

 

Zwyciężyli zdecydowanie Duńczycy Lasse Norman Hansen i Michael Morkov, którzy jako jedyni zdublowali rywali. Morkov przyleciał na mistrzostwa bezpośrednio z przerwanego z powodu koronawirusa wyścigu UAE Tour w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W hotelu w Berlinie był poddany kwarantannie, przeszedł specjalistyczne testy i ostatecznie został dopuszczony do startu.

 

Polacy zajęli 12. miejsce z dorobkiem dwóch punktów, zdobytych na 160. okrążeniu. Z czterech zagrażających im drużyn w rywalizacji o paszporty do Tokio wyprzedzili trzy – Austriaków, Portugalczyków i reprezentantów Hongkongu. Około półmetka Pszczolarski miał upadek, ale po szybkiej zmianie roweru wrócił na tor.

 

"Przewróciłem się z powodu pękniętej gumy. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego startu. Chcieliśmy powtórzyć wynik z mistrzostw świata w Pruszkowie, gdzie zajęliśmy ósme miejsce. Z drugiej strony trzeba się cieszyć z awansu do igrzysk" – skomentował Pszczolarski.

 

W konkurencjach kobiet ostatnie tęczowe koszulki wywalczyły Niemka Emma Hinze w keirinie oraz Brytyjka Elinor Barker w wyścigu punktowym.

 

Słabo wypadły Polki. Urszula Łoś nie przebrnęła pierwszej rundy keirinu, a Wiktoria Pikulik zajęła 20. miejsce w wyścigu punktowym.

 

Mistrzostwa stały pod znakiem dominacji Holendrów i Niemców, którzy wygrali 10 z 20 konkurencji. Dorobek "Pomarańczowych" to 6 złotych, 2 srebrne i jeden brązowy. Gospodarze wywalczyli 4 złote, 1 srebrny i 3 brązowe. Kolejne miejsca w klasyfikacji medalowej zajęły USA (2-3-0) i Dania (2-0-0).

 

Niedzielne starty nie były udane dla Polaków, ale ogólny bilans ich występu w Berlinie jest korzystny. Wywalczyli wszystkie możliwe kwalifikacje olimpijskie i w Tokio wystąpią w 10 z 12 konkurencji. Zabraknie ich tylko w wyścigu drużynowym na 4 km na dochodzenie kobiet i mężczyzn, ale szanse startu w igrzyskach pogrzebali już wcześniej.

 

Jedyny medal – brązowy – zdobyła Daria Pikulik w olimpijskiej konkurencji omnium. Oprócz Rudyka tuż za podium uplasował się Pszczolarski w wyścigu punktowym.

 

Następne mistrzostwa świata w kolarstwie torowym odbędą się dopiero w październiku 2021 roku w stolicy Turkmenistanu - Aszchabadzie.

MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze