Kołtoń zapowiada ostrą akcję Rummenigge! "Nie będziecie już nigdy częścią Bayernu"

Piłka nożna

Bayern Monachium zdemolował Hoffenheim 6:0, ale najważniejszym tematem pozostaje zachowanie ultrasów gości, przez których przerwano spotkanie. "Piłkarze, trenerzy i zarząd Bayernu wystąpili przeciwko swoim kibicom" - powiedział Roman Kołtoń dla Polsatsport.pl.

Przyznał, że Karl-Heinz Rummenigge nie zamierza przejść obok tych gestów obojętnie i zapowiada ukaranie sprawców.

 

- Szef Bayernu Monachium wezwał do braku tolerancji na takie wystąpienia. Niespotykane są reakcje trenera i piłkarzy, którzy podeszli do sektora ultrasów i żądali zdjęcia transparentu, a zawodnicy "przeszli obok meczu" po wznowieniu go. Pokazali jasno: dość zgody na takie zachowania. To są bardzo poważne gesty w trakcie spotkania, a później są słowa Rummenigge. Powiedział, że doprowadzi klub do ukarania wszystkich winnych - rozpoczął Kołtoń.

 

Ultrasi obrazili Dietmara Hoppa, właściciela Hoffenheim, z którym od dawna łączy ich konflikt interesów. Gdy sędzia przerwał spotkanie, do trybuny Bayernu podbiegli z pretensjami zarówno piłkarze klubu, jak i trener Hansi Flick oraz dyrektor sportowy Hasan Salihamidzić, którzy pokazywali "szóstkę" ułożoną z palców, byli nawet gotowi zainterweniować fizycznie.

 

- Rummenigge przyznaje, że nie możemy się godzić na takie werbalne ataki. Ci ludzie przedstawiają się: "To my jesteśmy Bayern". Prezes mówi jasno: to nie prawda. "Nie będziecie w tym klubie już nigdy" - miał dodać szef Bayernu. Paradoksem tej sytuacji jest fakt, że oni solidaryzują się z ultrasami Borussii Dortmund, którzy zostali przez Hoppa skazani w śledztwie, skutkiem czego mają zakazy stadionowe - dodał gospodarz "Prawdy Futbolu".

 

Czy Bayern czekają poważne sankcje? W pewnym momencie nad stadionem wisiało nawet widmo walkowera...

 

- Nie potrafię dzisiaj powiedzieć, jakie będą sankcje, bo mecz został rozegrany do końca. Bayern daje sygnały, że będzie walczył z tym zjawiskiem. Większość ludzi w Niemczech utożsamia się z decyzją wszystkich ludzi Bayernu, którzy wystąpili przeciwko swoim ultrasom. Konsekwencje są bardzo pożądane w takim przypadku. Egzekucja oznacza jedno: ultrasi zapowiadają, że to się powtórzy, a mecze będą przerywane. Sytuacja została zaogniona - zakończył Kołtoń.

 

W spotkaniu z "Wieśniakami" nie wystąpił kontuzjowany Robert Lewandowski.

ch, IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze