"Nordycki Koszmar" Helenius o "Babyface" Kownackim: On zbyt dużo nie umie

Sporty walki
"Nordycki Koszmar" Helenius o "Babyface" Kownackim: On zbyt dużo nie umie
Fot. PAP

Fin Robert Helenius czuje się bardzo pewnie przed sobotnią walką w Nowym Jorku, z niepokonanym na zawodowych ringach Adamem Kownackim, a Anthony Joshua cieszy się z powrotu do Londynu - to tematy dzisiejszej edycji "Z narożnika PG". Zapraszam!

Helenius o Kownackim: "On nie ma zbyt dużych umiejętności”

 

Robert "Nordycki Koszmar" Helenius (29-3, 18 KO), najbliższy rywal Adama Kownackiego (20-0, 15 KO) w nowojorskiej Barclays Center (7 marca) z jednej strony docenia Polaka, ale z drugiej uważa się za lepszego pięściarza. Jest też przekonany, że naprawił błędy, które sprawiły, że w lipcu minionego roku został znokautowany w amerykańskim debiucie przez Geralda Washingtona.

 

"Najpierw były cztery tygodnie treningów w Finlandii, później przyleciałem na tygodniowe sparingi do Alabamy, do gymu Deontay’a Wildera. Sparowałem z pięściarzami klasy Roberto Alfonso i Nathana Gormana - to na pewno pomogło mi w przygotowaniach przed sobotnią walką" - mówi mierzący 204 cm wzrostu Helenius. "Kiedy walczyłem z Washingtonem, niepotrzebnie, w końcowych rundach się rozluźniłem. Czułem się za pewnie i nie mogę zrobić tego z Kownackim. Będę się z nim bił od pierwszego gongu do samego końca i pokażę amerykańskiej widowni co potrafię zrobić na ringu”.

 

Dla Fina nie będzie miał większego znaczenia bardzo agresywny styl Polaka ani fakt, że "Babyface" będzie miał na trybunach swoich kibiców.  "Adam lubi się bić, to dobry pięściarz, ale nie ma zbyt wysokich umiejętności bokserskich" - twierdzi Helenius. "Tutaj właśnie będę miał przewagę. Wiem, że mogę pokazać przeciwko niemu wszystkie moje umiejętności, jeśli taka będzie strategia. Sympatycy boksu zobaczą zderzenie dwóch zupełnie innych stylów. Zupełnie nie przejmuję się też miejscem, gdzie obywać się będzie walka. Muszę tylko walczyć w swoim stylu, a reszta sama się ułoży. Nie mogę pozwolić na to, żeby kibice wymusili na mnie walkę, która mi nie pasuje. Wygram pojedynek z Kownackim dzięki moim umiejętnościom" - mówi Helenius, który w rankingu WBA jest sklasyfikowany na 7. miejscu - cztery lokaty, za mającym nadzieję na walkę o mistrzowski pas Polakiem.

 

Joshua szczęśliwy z powrotu do Londynu

 

Po dwóch kolejnych walkach wyjazdowych (przegrana z Andy Ruizem Jr w Nowym Jorku, odzyskanie pasów w Rijadzie), Anthony Joshua jest szczęśliwy, że może ponownie wystąpić przed swoimi kibicami. 20 czerwca  w Londynie AJ zmierzy się z Bułgarem Kubratem Pulevem. "Nareszcie jestem w domu. W północnym Londynie powstał spektakularny stadion, czuję się zaszczycony faktem, że mnie przypadnie okazja zaproszenia tutaj społeczności pięściarskiej z całego świata. To wielka sprawa wejść do historii, tocząc pierwszą walkę o tytuł mistrza świata na nowym obiekcie Tottenhamu. Ponownie stawką są moje trzy pasy i nic mnie nie powstrzyma przed zwycięstwem" - stwierdził Joshua. 

 

Jego promotor, Eddie Hearn ostrzega jednak przed hurraoptymizmem, przypominając, że Joshua nie ma miejsca na kolejne potknięcie. "Rok 2020 będzie, moim zdaniem, największym w karierze Anthony’ego, ale najpierw trzeba wygrać z Pulewem. Bułgar to ulubieniec Boba Aruma, nie przegrał walki od sześciu lat, ale mam wrażenie, że 70 tysięcy kibiców na stadionie Tottenhamu zobaczy coś specjalnego: totalną destrukcję na drodze do zostania niekwestionowanym mistrzem świata wagi ciężkiej” - stwierdził szef Matchroom Boxing. 

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze