Pindera: Kto oczaruje Dzierżoniów?

Sporty walki
Pindera: Kto oczaruje Dzierżoniów?
Fot. PAP

Wszystko wskazuje na to, że podczas sobotniej gali Tymex Boxing Night 11 ciekawy pojedynek o międzynarodowe mistrzostwo Polski z Meksykaninem Sergio Peunte stoczy Damian Wrzesiński, ale znacznie wyższa stawką będzie w walce Ewy Brodnickiej, która w piątej obronie pasa WBO zmierzy się z Belgijką Djemillą Gontaruk. Transmisja z gali w Polsacie Sport Fight oraz Polsacie Sport.

35-letnia Ewa Brodnicka (18-0, 2 KO) jest mistrzynią świata wagi superpiórkowej, jedyną w polskim boksie w posiadaniu tak cennego tytułu. Problem w tym, że mistrzowskich pojedynków z udziałem pań, które budzą wielkie emocje było w ostatniej dekadzie jak na lekarstwo. I nie dotyczy to jedynie naszego podwórka, to problem globalny. Być może kiedyś w przypadku Brodnickiej dojdzie do unifikacji tytułów i wtedy znaków zapytania, kto wyjdzie z takiej potyczki obronną ręką będzie więcej, ale na razie chyba się na to nie zanosi.

 

W sobotnim starciu z Belgijką Djemillą „The  Pitbull” Gontaruk (16-6-2, 2 KO), podczas gali Tymex Boxing Night 11, nasza mistrzyni będzie faworytką. Tak jak w była w ostatnich pojedynkach z Meksykanką Janeth Perez czy Argentynką Edid Soledad Matthysse, czy wcześniej z Kanadyjką Sarah Pucek i Nozipho Bell z Republiki Południowej Afryki. Przypomnijmy, że pełnoprawny mistrzowski tytuł w wadze superpiórkowej Brodnicka zdobyła bez walki, będąc wcześniej tymczasową mistrzynią tej organizacji po punktowej wygranej z Irmą Adler.

 

A ponieważ nie udało się doprowadzić do konfrontacji z poprzednią posiadaczką pasa regularnego, Niemką Ramoną Kuehne, władze WBO zdecydowały się pas ten ostatecznie przyznać Brodnickiej. Co ciekawe z Niemką w 2015 roku walczyła w Gontaruk, przegrywając na punkty na terenie mistrzyni świata.

 

Jak dotąd najtrudniejsze walki Brodnickiej, to nieznaczna wygrana z Ewą Piątkowską pięć lat temu w Łodzi, w wadze junior półśredniej i z Viviane Obenauf w Gdańsku, w 2017 roku. Dwa lata wcześniej Brodnicka została mistrzynią Europy wagi lekkiej.    

 

Podczas piątkowego, oficjalnego ważenia Brodnicka patrzyła z góry na niższą o głowę, 28 letnią  Belgijkę. Ale wie, że w ringu musi się mieć ma baczności, bo Gontaruk faktycznie swoim stylem walki przypomina pitbulla. Atakuje od pierwszego gongu, zadaje mnóstwo ciosów, ale królową nokautu nie jest.

 

Zobaczymy jaka będzie odpowiedź Brodnickiej, trenowanej od pewnego czasu przez byłego szkoleniowca Tomasza Adamka, Amerykanina Gusa Currenai. Jeśli skończy się na defensywnym boksie i ciosach prostych z bezpiecznej odległości, to większych emocji nie będzie. Ale jeśli Polka zechce pokazać coś więcej, to może być ciekawiej niż ostatnio. Tym bardziej, że Gontaruk ma swoje ambicje. Była przecież mistrzynią Europy, walczyła o mistrzostwo świata. Teraz dostaje jeszcze jedną szansę, kto wie, może ostatnią?

 

Drugi z głównych bohaterów gali w Dzierżoniowie, 32-letni Damian Wrzesiński (18-1-2, 5 KO) podobnie jak Brodnicka będzie w faworytem, ale jego rówieśnik, Meksykanin Sergio Puente (28-9, 12 KO) nie sprzeda tanio skóry, więc jest szansa na obejrzenie emocjonującej wojny, która skończy się wygraną Polaka.

 

Puente przegrał wprawdzie z ostatnich ośmiu walk aż siedem, ale to nie oznacza, że szybko wywiesi białą flagę. Ten facet bił się z Fernando Montielem (52-4-2, 39 KO) i uległ mu tylko na punkty, twardo walczył też z Miguelem Bercheltem, czyli z mistrzami świata. Z dziewięciu przegranych pojedynków, tylko w dwóch uległ przed czasem, właśnie z Bercheltem, który pięć lat temu miał bilans 25-1, a dziś 37-1, 33 KO i pas WBC w wadze superpiórkowej, oraz z Eduardo „Rocky” Hernandezem (28-1, 26 KO), w listopadzie ubiegłego roku. Dlaczego miałby więc wystraszyć się Wrzesińskiego w walce, której stawką jest międzynarodowe mistrzostwo Polski w wadze lekkiej?

 

Na tej gali zobaczymy jeszcze walki Michała Leśniaka, Oskarów Kapczyńskiego i Wierzejskiego, oraz debiut w grupie Mariusza Grabowskiego, 24-letniego Niemca Sahana Aybaya (9-0, 7 KO). Dla niego będzie to jubileuszowy, dziesiąty, zawodowy pojedynek, zmierzy się w nim z rówieśnikiem z Ukrainy, Jarosławem Manuiłowem (3-3, 2 KO).  

 

Do Dzierżoniowa wracam po prawie sześciu latach, wtedy komentowałem jedną z pierwszych imprez Tymexu i powrót po długiej przerwie Mariusza Wacha. Nie boksował wówczas najlepiej i trudno było sobie wyobrazić, że zobaczymy go jeszcze  na wielkich światowych ringach. A jednak wrócił i choć nie gra pierwszoplanowych ról, to jest na nich mile widziany.

 

Mam nadzieję, że za kilka lat będę mógł tak napisać o jakimś uczestniku tej najbliższej, sobotniej gali, choć nie jest to wcale takie pewne. Pewne za to jest, że to będzie wielka noc sportów walki na sportowych antenach Polsatu. Z Dzierżoniowa przeniesiemy się bowiem do Nowego Jorku, gdzie kolejny krok w drodze po marzenia chce wykonać Adam "Babyface" Kownacki oraz Las Vegas, na mistrzowską walkę Joanny Jędrzejczyk w UFC. 

 

Transmisja gali Tymex Boxing Night w sobotę od godziny 20:00 w Polsacie Sport Fight oraz od 22:30 w Polsacie Sport.

 

Transmisja gali z Nowego Jorku z walką Adam Kownacki - Robert Helenius w nocy z soboty na niedzielę 7 marca w Polsacie Sport. Studio od godziny 1:00.

 

Transmisja gali UFC 248 z udziałem Joanny Jędrzejczyk w nocy z soboty na niedzielę od godz. 3:00 w Polsacie Sport Extra.

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze