Wimbledon odwołany? Nie ma mowy o grze bez publiczności!

Tenis
Wimbledon odwołany? Nie ma mowy o grze bez publiczności!
fot. PAP

Najbardziej prestiżowy turniej tenisowy może nie zostać rozegrany w związku z epidemią koronawirusa. Organizatorzy zapewniają, że to jedyne wyjście z sytuacji. Rozgrywki bez udziału kibiców nie wchodzą w grę.

O losie turnieju ostatecznie zadecyduje rząd, który koordynuje reakcje sportowego środowiska na wybuch koronawirusa. Organizatorzy zapewniają jednak, że nie biorą pod uwagę tego, by tenisowe święto mogło odbyć się bez udziału kibiców. Ich stanowisko znacznie różni się od przyjętych w wielu pozostałych dyscyplinach sportowych, takich jak piłka nożna, gdzie dąży się do rozegrania spotkań, nawet jeśli oznacza to wyłączenie fanów.

 

ZOBACZ TEŻ: Koszykarz NBA zarażony koronawirusem! Karygodne zachowanie na konferencji (WIDEO)

 

Powodem takiej decyzji jest odpowiednie zabezpieczenie turnieju. W przeciwieństwie do futbolu Wimbledon jest ubezpieczony na skrajne ewentualności. Wykupione polisy umożliwią zwrot pieniędzy osobom, które wcześniej wykupiły bilety.

 

Decyzja nie zostanie podjęta w najbliższym czasie. Turniej rozpoczyna się bowiem dopiero latem, a konkretnie 29 czerwca. Miałby potrwać do 12 lipca.

 

ZOBACZ TEŻ: Piłkarz Juventusu zarażony koronawirusem

 

Bardziej zagrożony jest, zaplanowany na koniec maja, turniej French Open. Liczba przypadków zarażonych koronawirusem we Francji nieustannie rośnie. Szef francuskiego tenisa Jean-Francois Vilotte powiedział jednak na początku tego tygodnia, że ​​nie planuje odkładać Wielkiego Szlema, ale rozważa wprowadzenie masek, żeli do rąk oraz anulowanie biletów wykupionych przez osoby pochodzące z obszarów dotkniętych epidemią.

 

Wątpliwe jest również rozegranie turnieju Masters w Miami i Monte Carlo.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze