Romański w Energa Basket Lidze: Ranking na czas epidemii

Koszykówka
Romański w Energa Basket Lidze: Ranking na czas epidemii
fot. Cyfrasport
W Pucharze Polski się nie powiodło, ale w EBL Stelmet "rządzi"

Rozgrywki Energa Basket Ligi zostały zawieszone do 25 marca. - Jeśli wrócą, to pewnie i tak wszystko już będzie inne, więc zapamiętajmy kto i jak wyglądał w momencie zawieszenia - pisze Adam Romański, koszykarski komentator Polsatu Sport.

Niech to będzie nasz - kibiców koszykarskich - wpis do sztambucha, abyśmy pamiętali, co do 12 marca 2020 roku wydarzyło się w sezonie 2019/2020. Czy rozgrywki zostaną wznowione i w jakim składzie - to już zupełnie inna historia. Jak słychać w klubach, większość zawodników zagranicznych wyjeżdża do domów. Jeśli nawet za dwa tygodnie czy miesiąc będą jakieś mecze do zagrania, zapewne cała liga wyglądać będzie inaczej. Bez większego znaczenia pozostanie więc chyba to, że 11 marca zamknęło się okienko transferowe, a z możliwości zgłoszenia zawodników w ostatniej chwili skorzystały zespoły GTK Gliwice (strzelec Shizz Alston) i MKS Dąbrowa Górnicza (podkoszowy Steve Taylor).


Poniżej mój subiektywny ranking zespołów na dzień przerwania rozgrywek Energa Basket Ligi. Jutro na portalu polsatsport.pl ranking kandydatów na MVP Energa Basket Ligi i kandydaci do nagród indywidualnych.

 

1. Stelmet Enea BC Zielona Góra (w tabeli 1. miejsce, bilans zwycięstw i porażek 19-3)

 

Niepowodzenie w Pucharze Polski (porażka w półfinale z Polskim Cukrem Toruń) oraz przegrana z Eneą Astorią Bydgoszcz nie zmieniają wiele, bo Stelmet wygrał z Anwilem we Włocławku. Wiadomo, osłabienie włocławian, ale jednak dwa wysokie zwycięstwa w sezonie przesądzają o pierwszym miejscu dla zespołu Żana Tabaka.

 

2. Anwil Włocławek (w tabeli 2. miejsce, bilans 17-5)

 

Włocławianie wygrali w świetnym stylu Puchar Polski mimo osłabień, a w kolejnych meczach byli jeszcze bardziej osłabieni przez kontuzje i choroby. Na ten moment są drudzy, ale - paradoksalnie - jako faworyci do mistrzostwa, gdyby rywalizacja toczyła się zgodnie z terminarzem.

 

3. Start Lublin (w tabeli 3. miejsce, bilans 17-5)

 

Już po 22 kolejkach wyrównali swój rekord wygranych w lidze po powrocie do PLK w 2014 roku, ustanowiony w sezonie z 32 meczami do rozegrania. Kolejne rewelacyjne wygrane, nawet bez swojego rozgrywającego Tweety’ego Cartera, którego uznaję za najlepszego zawodnika drużyny. Gra Startu w sezonie 2019/2020 to największa sensacja od 11 lat, kiedy Kotwica Kołobrzeg była trzecia po rundzie zasadniczej i wygrała Puchar Polski.


4. Asseco Arka Gdynia (w tabeli 5. miejsce, bilans 14-8)

 

Gdynianie zrobili zmiany w składzie, w połowie udane. Zmienili styl gry na mecz z Polskim Cukrem Toruń i to spotkanie wygrali, więc są wyżej w rankingu. Ten zespół był jednak wciąż w przygotowaniu, które nie prowadziło do jasnej odpowiedzi, co będzie w brytfannie, kiedy zostanie wyjęta z pieca.

 

PZKosz: Koniec sezonu! Arka Gdynia mistrzem


5. Polski Cukier Toruń (w tabeli 4. miejsce, bilans 15-5)

 

W pełnym składzie nie wyglądali wcale o wiele lepiej niż na początku sezonu. O ile w Pucharze Polski zagrali dwa dobre mecze (ćwierćfinał z Arką i półfinał ze Stelmetem), to w lidze przegrali za dużo, w tym w Gdyni. Jednak ostatecznie, podobnie jak Anwil, na niższym miejscu, ale poważny kandydat do złota.


6. Enea Astoria Bydgoszcz (w tabeli 9. miejsce, bilans 10-11)

 

Imponujące wyniki w ostatnich sześciu meczach, z których wygrali pięć, przegrywając tylko po walce we Włocławku. Przerwali niesamowitą serię Stelmetu (15 meczów bez porażki), rozgrywając chyba najbardziej efektowny mecz sezonu (113:107 i 35 punktów Krisa Clyburna). Za to właśnie spotkanie podwyższony ranking o dwie pozycje.

 

7. Trefl Sopot (w tabeli 6. miejsce, bilans 12-10)

 

Podnieśli się po fatalnej serii, także dzięki wzmocnieniom i szerszemu składowi (wreszcie!). „Na oko” wyglądają mimo wszystko na słabszy zespół niż Śląsk, jednak właśnie pokonali go w bezpośrednim meczu, więc nie ma o czym mówić. Nawet jeśli Śląsk grał bez swojego MVP, czyli rozgrywającego Kamila Łączyńskiego.


8. Śląsk Wrocław (w tabeli 7. miejsce, 11-11)

 

Ostatni zespół do play-off na dzisiaj, czujący się dobrze w swoim stylu, ale jednak zbyt słabo, kiedy biegać nie można. Drużyna Olivera Vidina nie wygrała jeszcze żadnego meczu z zespołem z pierwszej piątki, czego dokonali wszyscy pozostali kontrkandydaci do ósemki, ale to nie zabiera miejsca w górnej połówce tabeli.


9. BM Slam Stal Ostrów Wlkp. (w tabeli 10. miejsce, bilans 10-12)

 

Mimo porażki w Szczecinie jeszcze przed przerwą na Puchar Polski, stawiam ich o pozycję wyżej od Kinga w tym rankingu. Odnaleźli swój styl, w którym - jak się okazało - odnalazł się choćby Jay Threatt, na początku sezonu najgorszy rozgrywający EBL, a obecnie najlepszy podający ligi.

 

10. King Szczecin (w tabeli 8. miejsce, bilans 11-11)

 

Miesiąc temu napisałem: „nie wiem, czego się po szczecinianach spodziewać”. I tak było dalej. Trzy dni po 30-punktowej porażce w Toruniu, potrafili zlać okrutnie Legię Warszawa. Wszystko to bez lidera, jakim był Ben McCauley (odjechał w lutym na Portoryko). Dlatego też dopiero miejsce dziesiąte, bez szans na play-off.

 

Waczyński: Paniki nie ma, trenujemy normalnie


11. PGE Spójnia Stargard (w tabeli 11. miejsce, bilans 10-12)

 

Drużyna Jacka Winnickiego mimo dobrej obrony to jednak rozczarowanie ostatniego fragmentu sezonu. Dwa mecze już z centrem z Australii (Harrym Frolingiem) zostały przegrane bardzo wyraźnie - we Wrocławiu wręcz w sposób tragiczny, a u siebie bez widowni ze Startem Lublin wyraźnie. Czegoś ciągle Spójni jednak brakuje.


12. HydroTruck Radom (w tabeli 12. miejsce, bilans 9-13)

 

Radomianie po dwóch wygranych (liga i Puchar Polski) mogli sobie powiesić nad łóżkiem trofea związane z Legią Warszawa, w tym głowę trenera Tane Spaseva, ale tylko z warszawskim zespołem potrafili wygrać od 12 stycznia do dzisiaj. To za mało, żeby uznać ten sezon za udany.

 

13. Legia Warszawa (w tabeli 14. miejsce, bilans 5-17)

 

Po zmianie trenera (został nim Wojciech Kamiński) zagrali bardzo dobry mecz z MKS Dąbrowa Górnicza i fatalny w Szczecinie. Popisy strzeleckie Michała Michalaka i Kahlila Dukesa ogląda się całkiem przyjemnie, ale kiedy Legia przechodziła do obrony, lepiej było schować się w okopie.

 

14. Polpharma Starogard Gdański (w tabeli 15. miejsce, bilans 4-18)

 

Zespół trenera Marka Łukomskiego odzyskał równowagę podobnie jak cały klub, ale przed przerwaniem rozgrywek nie przyniosło to przełomowej wygranej. Stawiam ich wyżej niż GTK także dlatego, że meczu w Gliwicach między tymi zespołami nie powinni przegrać.

 

Gobert przeprosił za bezmyślne zachowanie. "Niech to będzie ostrzeżenie dla innych"

 

15. GTK Gliwice (w tabeli 13. miejsce, bilans 7-15)

 

Gliwiczanie w dziewięciu ostatnich meczach wygrali dwa razy - z Polpharmą i MKS Dąbrowa Górnicza. Nie sprawiali dobrego, groźnego wrażenia z początku sezonu. Mają jednak siedem wygranych, co przy każdym scenariuszu powinno zapewnić spokój, a o to przecież chodziło.

 

16. MKS Dąbrowa Górnicza (w tabeli 16. miejsce, bilans 4-19)

 

Zmiana trenera na Włocha Alessandro Magro nic nie przyniosła, bo MKS przegrał kluczowy mecz z Legią, w której nie było jeszcze wzmocnień. Nowi gracze podpisani przed chwilą, mogli poprawić grę drużyny, ale dla MKS - bez względu na wszystko - jest chyba za późno. Za dużo braków w jakości zespołu i za dużo przegranych meczów do wygrania.

Adam Romański, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze