Romański w Energa Basket Lidze: MVP i inni najlepsi na czas epidemii

Koszykówka
Romański w Energa Basket Lidze: MVP i inni najlepsi na czas epidemii
fot. Cyfrasport
"Zrobił na mnie największe wrażenie" - pisze o Ricky Ledo Adam Romański

Rozgrywki Energa Basket Ligi zostały zawieszone do 25 marca. Jeśli wrócą, to pewnie i tak wszystko już będzie inne, więc zapamiętajmy kto i jak wyglądał w momencie zawieszenia - pisze Adam Romański, koszykarski komentator Polsatu Sport. Podobnie jak w piątkowym rankingu siły klubów Energa Basket Ligi na czas przerwania rozgrywek, informacje o zawodnikach to wspomnienie na te dwa tygodnie (co najmniej) ogłoszonej 12 marca przerwy w rozgrywkach.

RANKING KANDYDATÓW NA MVP

 

Tuż przed połową rozgrywek, w Nowy Rok, publikowałem na polsatsport.pl ranking kandydatów do MVP sezonu. Skoro staramy się zapamiętać, jak było na moment przerwania rozgrywek, to oto aktualne notowanie:


1. Ricky Ledo (Anwil Włocławek, w grudniu 2. miejsce). Długo myślałem nad przyznaniem pierwszego miejsca i zdecydowałem się na podejście… z góry. Czyli nie wybieram najlepszego zawodnika najlepszej drużyny ani najlepszego strzelca, ale zawodnika, który - pomijając nieco wyniki i tabele - zrobił na mnie największe wrażenie. To właśnie Ledo. Mam piłkę i 10 sekund do końca meczu przy remisie, daję ją właśnie temu zawodnikowi.

 

2. Jarosław Zyskowski (Stelmet Enea BC Zielona Góra, w grudniu 3. miejsce). Najlepszy zawodnik najlepszego zespołu w tabeli musi być wysoko w rankingu, choć przyznaję - gdyby to był bardziej dominujący (wśród kolegów) zawodnik, to byłby numerem 1. Nie jest to jednak powód, żeby umniejszać Zyskowskiego - w tym sezonie jest po prostu znakomity.


3. Shawn Jones (Anwil Włocławek, w grudniu 6. miejsce). Dwa miesiące temu pytałem w tym miejscu ostrożnie „czyż to nie on odmienił Anwil?”. Po tytule MVP Pucharu Polski i meczu niemal idealnym w finale tego turnieju, wątpliwości nie ma wcale.

 

4. Tweety Carter (Start Lublin, w grudniu poza dziesiątką). Długo w pewne rzeczy związane ze Startem Lublin nie można było uwierzyć, ale trzeba oddać honory i hołdy zespołowi z Lublina. Osobiście nie miałem przekonania do tego, że Carter może grać jeszcze na wysokim poziomie, ale całym sezonem pokazuje, że jest znakomitym liderem, a także niebywale skutecznym strzelcem, co przy wzroście 176 cm jest jeszcze bardziej zadziwiające.

 

Odwołanie rozgrywek w USA: Koronawirus kosztuje miliardy


5. Josh Bostic (Asseco Arka Gdynia, w grudniu 7. miejsce). Wciąż znakomity w wielu rolach w zespole z Gdyni, indywidualnie najlepszy zawodnik ligi obok Michała Michalaka, więc mimo słabszej pozycji w tabeli Arki należy mu się miejsce w piątce rankingu.

 

6. Chris Wright (Polski Cukier Toruń, w grudniu 4. miejsce). W zasadzie nie ma słabszych meczów i mimo słabszej gry torunian w 2020 roku (bilans 3-3 w lidze) rozgrywający Twardych Pierników wciąż zasługuje na miejsce w czołówce.


7. Drew Gordon (Stelmet Enea BC Zielona Góra, w grudniu 5. miejsce). Nie wystąpił w meczu gwiazd ligi VTB, do którego został wybrany, walczył z kontuzją, grał także słabsze mecze, ale wciąż pozostaje jednym z najtrudniejszych do wybronienia ofensywnych środkowych w EBL.


8. Brynton Lemar (Start Lublin, w grudniu 8. miejsce). Młodsza z gwiazd obwodu Startu Lublin niewiele ustępuje statystycznie Carterowi (a punktów zdobywa nawet więcej), a także świetnie go zastępowała go podczas nieobecności na nieznanej sobie pozycji.

 

9. Michał Michalak (Legia Warszawa, w grudniu 10. miejsce). Jest najlepszym strzelcem ligi, grając w nadal bardzo słabej Legii, ale to zawodnik, którego w rozpatrywaniu MVP sezonu nie można pominąć, gdyż po prostu grał do tej pory znakomicie. Mimo że ostatnio miał problemy ze skutecznością za trzy punkty. Mimo to 20 punktów w czwartej kwarcie meczu z MKS Dąbrowa Górnicza zostanie zapamiętane.

 

Komisarz NBA: Zawieszenie rozgrywek potrwa co najmniej 30 dni

 

10. Keith Hornsby (Polski Cukier Toruń, w grudniu 1. miejsce). W grudniu pisałem o nim, że „robi największe wrażenie, ale do końca sezonu daleko”. No i stało się. Od świąt Bożego Narodzenia w siedmiu meczach zdobywał średnio tylko 9,9 punktu na mecz. W dziesiątce zostawiam go tylko za pierwszą połowę sezonu.


Z rankingu w porównaniu z notowaniem z 31 grudnia wypadł Dominic Artis (MKS Dąbrowa Górnicza - w grudniu miejsce 9.).

 

INNE NAGRODY?

 

MVP to przecież nie jedyna nagroda. Kto w takim razie zasłużył na pozostałe zanim przerwano rozgrywki Energa Basket Ligi?


Najlepszy polski zawodnik: Jarosław Zyskowski (Stelmet Enea BC Zielona Góra)


Nie ma tu wątpliwości - skoro jest drugi w rankingu MVP, to należy mu się tytuł najlepszego Polaka w lidze. Choć kandydatów jest naprawdę sporo, skoro EBL dało niedawno sporo zawodników do reprezentacji Polski.


Najlepszy trener: David Dedek (Start Lublin)

 

Długo się zastanawiałem nad tym wyborem, bo Igor Milicić wygrywając z Anwilem dwie korony (Superpuchar i Puchar) oraz Żan Tabak prowadząc w lidze zasłużyli na wyróżnienie. Jednak bilans 17-5 w wykonaniu Startu Lublin jest tak dobry, że nie można nie podkreślić pracy Słoweńca w Lublinie. I samokrytycznie przyznać, że zarówno Dedek, jak i Tabak byli u mnie w przedsezonowym rankingu w #StudioAdRom na YouTube w kategorii „zastanawiająco” (drugiej od dołu z pięciu), co - jak widać słusznie - sam David Dedek mi sympatycznie jeszcze przed sezonem wypomniał.


Najlepszy w obronie: Shawn Jones (Anwil Włocławek)

 

Podobnie jak w kilku innych przypadkach, świetnie widać, jak bardzo go brakuje w obronie, kiedy nie gra. Anwil zaczynał swoją obronę od Jonesa i często na nim kończył. Mimo że najlepszą defensywę w lidze mają liczbowo w Gdyni i Toruniu, to jednak stawiam na włocławianina.

 

Gobert przeprosił za bezmyślne zachowanie


Najlepszy rezerwowy: Ivica Radić (Stelmet Enea BC Zielona Góra)

 

W 13 meczach na 22 zagrał jako rezerwowy, więc się kwalifikuje. Grał w tym sezonie świetnie i dobijał na ogół pod koszem rywali naruszonych zębem pierwszego centra zielonogórzan Drewa Gordona. Rywalem Radicia w tej kategorii był w zasadzie tylko grający życiowy sezon Mateusz Dziemba (Start Lublin), ale wymienić trzeba także Marcela Ponitkę (także Stelmet) i Torina Dorna (Śląsk Wrocław).

 

Najlepszy młody zawodnik (21 lat i młodsi): Adrian Bogucki (HydroTruck Radom)

 

Rewelacyjny postęp 21-letniego środkowego klubu z Radomia, który wspaniale zbudował latem przede wszystkim formę fizyczną i mentalną. Nagle okazało się, że jest lepszy - i to zdecydowanie - od jakiegokolwiek zawodnika zagranicznego, którego radomianie byli w stanie sprowadzić do EBL w ramach swojego budżetu. Wśród młodych graczy Bogucki jest moim zdaniem obecnie najlepszym kandydatem do reprezentacji, wyprzedzając w tej wirtualnej klasyfikacji Łukasza Kolendę z Trefla Sopot.


Najlepsza piątka sezonu: Tweety Carter (Start Lublin), Ricky Ledo (Anwil Włocławek), Josh Bostic (Asseco Arka Gdynia), Jarosław Zyskowski (Stelmet Enea BC Zielona Góra), Shawn Jones (Anwil Włocławek)

 

Zestawienie według pozycji, ale zgadza się z pierwszą piątką rankingu MVP. Nie było powodu, żeby coś tu zmieniać. Niestety, mistrzowie ligowego półmetka z Torunia stracili miejsca dla swoich zawodników, inni są lepsi.

 

  

Adam Romański, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze