Kubiak: W Japonii normalnie żyjemy, a nie siedzimy w chałupie

Siatkówka
Kubiak: W Japonii normalnie żyjemy, a nie siedzimy w chałupie
fot. PAP
Michał Kubiak opowiada o tym, jak wygląda sytuacja w Kraju Kwitnącej Wiśni w czasach pandemii koronawirusa

Michał Kubiak zakończył już sezon klubowy w Japonii, ale ma wątpliwości czy wracać do Polski. - Bilety do ojczyzny mam kupione na 31 marca, ale nie wiem, czy przylecę w tym terminie, bo będzie zimno i jest trochę paniki w Polsce. Jeśli mam więc przylecieć i siedzieć w domu, to wolę tutaj przebywać w cieple - mówi kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Rozgrywki ligowe w Japonii zakończyły się trzy tygodnie temu, a Panasonic Panthers Kubiaka sięgnęło po wicemistrzostwo Japonii. To nie miał być jednak koniec sezonu siatkarskiego w Kraju Kwitnącej Wiśni, bo w planach były jeszcze inne rozgrywki. Turniej o Puchar Cesarza, który miał być pod koniec marca, oraz klubowe mistrzostwa Azji w Tajlandii zostały jednak odwołane.

 

Dlatego Kubiak już od kilkunastu dni może "ładować akumulatory" po sezonie. Co w tym czasie robił? - Gdy skończyliśmy ligę w Japonii, postanowiłem wybrać się z rodziną na Hokkaido. Ludzie mówili mi, żebym tam nie jechał, ale wybraliśmy się z dziećmi i z żoną na tę wyspę. Spędziliśmy miło czas, a tam podobno było największe siedlisko koronawirusa w Japonii. Nic się jednak nie działo, poza tym, że trochę mniej ludzi było w górach. Nie dało się odczuć tego, że coś jest nie tak - mówi Kubiak.

 

Przyjmujący reprezentacji Polski opowiada w rozmowie z Ryszardem Opiatkowskim (LINK) o tym, jak wygląda sytuacja w Kraju Kwitnącej Wiśni w czasach pandemii koronawirusa. - Nikt nie panikuje, wszyscy żyją tak, jak żyli wcześniej. Naprawdę nie widać niczego związanego z koronawirusem, może poza tym, że nie można na basen pójść, ale myślę, że to nie jest największy problem. Za to do parku na świeże powietrze jak najbardziej można się wybrać, co też chętnie czynimy - dodaje.

 

- Bilety do ojczyzny mam kupione na 31 marca, ale nie wiem, czy przylecę w tym terminie, bo będzie zimno i jest trochę paniki w Polsce. Jeśli mam więc przylecieć i siedzieć w domu, to wolę tutaj przebywać w cieple. Dzieci przynajmniej wychodzą na dwór, normalnie żyjemy, a nie siedzimy w chałupie.

 

Przedolimpijski turniej siatkarzy odwołany!

 

Koronawirus storpedował sportowe rozgrywki na całym świecie, a zmiany dotykają również świata siatkówki. Liga Narodów została przeniesiona na czas po igrzyskach olimpijskich w Tokio. Czy najważniejsza impreza czterolecia odbędzie się jednak zgodnie z terminem?

 

- Myślę, że igrzyska odbędą się w wyznaczonym terminie. W Japonii nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Wszystkie przygotowania idą zgodnie z planem. Nie ma żadnych opóźnień. Wszystko jest na takim poziomie, na jakim być powinno. Słuchałem tutejszej telewizji. Było kilka spotkań szefów komitetu olimpijskiego i działacze twierdzą, że wszystko jest pod kontrolą - mówi kapitan polskiej kadry.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze