Lewandowski: Ronaldo i Ramos próbowali mnie przekonać do przejścia do Realu

Piłka nożna
Lewandowski: Ronaldo i Ramos próbowali mnie przekonać do przejścia do Realu
fot. PAP
- Zawsze marzyłem o grze na wielkich stadionach. Kiedy byłem młody, w Polsce nie było topowego piłkarza, ale powiedziałem sobie "dobrze, jestem z Polski, z Warszawy, ale dlaczego polski piłkarz nie może być jednym z najlepszych?" - powiedział w wywiadzie Lewandowski.

Robert Lewandowski udzielił obszernego wywiadu katalońskiemu dziennikowi "Sport", w którym opowiedział o początkach swojej kariery, ale także wypowiedział się na temat potencjalnego transferu do Realu Madryt. Kapitan reprezentacji Polski zdradził, że do przejścia na Santiago Bernabeu namawiali go Cristiano Ronaldo oraz Sergio Ramos.

- To prawda. Mogłem trafić do La Liga lub innego kraju, innego wielkiego klubu, ale dla mnie to nie jest najważniejsze. Tu gdzie jestem czuję, że mogę grać na najwyższym poziomie, kontynuować dobrą grę. Znajduję się w jednym z najlepszych klubów na świecie i jestem szczęśliwy. Klub prezentuje najwyższy poziom na każdej płaszczyźnie. Grając w takim klubie wszystko wydaje się łatwiejsze - powiedział Lewandowski.

 

Polski napastnik wypowiedział się także na temat nieudanej przygody w Legii Warszawa. - To był jeden z najgorszych momentów w moim życiu. Byłem kontuzjowany przez kilka miesięcy i naturalnie wróciłem do gry, będąc bez formy. Nikt w klubie nie informował mnie o mojej przyszłości - czy przedłużają ze mną kontrakt, czy nie. Poszedłem do klubowego sekretariatu i powiedziano mi, że jestem wolny, że mogę odejść. To była dla mnie trudna sytuacja, miałem 17 lat. Moja mama czekała na mnie na parkingu i wiedziała, że coś jest nie tak. Zastanawiałem się czy moja kariera piłkarska właśnie dobiegła końca? Postanowiłem jednak zrobić krok w tył, pójść do nieco słabszego zespołu i dać sobie drugą szansę. Opłacało się - rzekł.

 

Zobacz także: Reprezentant Polski zgodził się na obniżkę zarobków! Pomoże przetrwać swojemu klubowi

 

Lewandowski został także zapytany o swoich piłkarskich idoli z dzieciństwa. - Zawsze marzyłem o grze na wielkich stadionach. Kiedy byłem młody w Polsce nie było topowego piłkarza, ale powiedziałem sobie "dobrze, jestem z Polski, z Warszawy, ale dlaczego polski piłkarz nie może być jednym z najlepszych?". Kiedy miałem sześć lat pamiętam Roberto Baggio, jak grał na mundialu. Potem, pomiędzy 10. a 14. rokiem życia moim ulubionym zawodnikiem był Alessandro del Piero, jednak później był nim Thierry Henry. Był niesamowitym piłkarzem, nie tylko ze względu na jego umiejętności strzeleckie, ale także ze względu na to, jak pracował dla zespołu. Pamiętam dzień, kiedy go poznałem. To był dla mnie szok - poznać idola z dzieciństwa, który chciał moją koszulkę. To coś niesamowitego. Marzenia się spełniają - skwitował 31-latek.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze