Uporządkować samego siebie – felieton Mariana Kmity

Inne
Uporządkować samego siebie – felieton Mariana Kmity
fot. Cyfrasport
Marian Kmita, Dyrektor ds. Sportu w Telewizji Polsat

Zagmatwał nam się świat ponad miarę wyobraźni obywateli XXI wieku. Zagmatwał zwłaszcza tym, którzy z racji wieku nie mogą pamiętać pożogi II wojny światowej i jej wszystkich okropieństw. Nikt z nas nie był przygotowany na to, co się wokół dzieje, więc świat sportu tym bardziej stanął w miejscu z otwartymi ustami.

Ze wszystkich stron słychać ponure prognozy co do przyszłości lig piłkarskich, siatkarskich, koszykarskich, czy niepewnego jutra wielkich imprez z piłkarskim Euro i Igrzyskami Olimpijskimi na czele. Z drugiej strony - co jest zgodne z ogólną naturą każdego sportowca - nikt się nie poddaje i nie popada w przesadny pesymizm. Więcej - media społecznościowe pełne są informacji o przeróżnych aktywnościach znanych sportowców, od przekazywania przez nich wielkich sum na walkę z koronawirusem, po kręcenie filmików z ekwilibrystycznej żonglerki papierem toaletowym czy balkonowej odmiany tenisa ziemnego. Są aktywni. Nie sieją defetyzmu, nie wpadają w panikę. Słabym dodają otuchy, silnych krzepią moralnym wsparciem. Słowem – nie zawodzą. W większości świetnie rozumieją, że ich popularność i postawa, mogą mieć dla wielu ludzi na świecie kluczowe znaczenie w ocenie sytuacji, w jakiej znalazły się państwa i narody dotknięte wirusem.

ZOBACZ TEŻ: Lewandowscy przekazali fortunę na walkę z koronawirusem


Ale na koniec, ktokolwiek i cokolwiek będzie do nas mówił, nawet największy autorytet świata sportu, kultury czy nauki, z ostateczną oceną sytuacji zostajemy tak, jak nas mama urodziła – bezbronni, golusieńcy i sami. Naprawdę sami. Dlatego jestem pod wielkim wrażeniem tekstu opublikowanego we włoskiej „La Repubblica”, przedrukowanego w sobotniej „GW”. Tekst autorstwa Fabio Fazio nosi znaczący tytuł „Wyciągnijmy lekcje z izolacji, uporządkujmy nas samych”. Fazio, który z oczywistych powodów jest w samym środku dramatycznych wydarzeń we Włoszech, rysuje potrzebę zmian mentalnych współczesnych ludzi bez podziału na rasy, narody, państwa czy dziedziny życia. Pisze krótko o tym, czego włoska apokalipsa już go nauczyła i czego i my powinniśmy się szybko nauczyć. Stworzył listę piętnastu punktów, pod którymi już dzisiaj mogłoby się podpisać pewnie każdy z nas, dlatego pozwolę sobie tę listę zacytować bez skrótów.


Fabio Fazio pisze tak: „Lista rzeczy, których się nauczyłem:

 

1. Muszę uporządkować swoją hierarchię wartości, by odkryć to, co naprawdę się liczy.
2. Kiedy to wszystko dobiegnie końca, muszę przestrzegać powyższej hierarchii wartości.
3. To, co na pewno jest najważniejsze, to bycie blisko osób, które kochamy. Nie ma nic cenniejszego od przytulenia własnych dzieci.
4. Muszę pamiętać, że nadeszła chwila, by znów połączyć się z Ziemią i ekosystemem: tylko szanując jej równowagę, zostaniemy potraktowani z wzajemnością i ocaleni.
5. Zdałem sobie sprawę, że rzeczy dzieją się nawet wbrew woli człowieka: nie jesteśmy wszechmocni.
6. Odkryłem wartość niektórych słów i pojęć, których pozbyliśmy się zbyt pochopnie: „państwo opiekuńcze” jest jednym z takich przykładów, kolejnym – „solidarność”.
7. Stało się jasne, że ten, kto nie płaci podatków, popełnia nie tylko wykroczenie, ale wręcz zbrodnię: jeśli w szpitalach brakuje respiratorów i łóżek, to także jego wina.
8. Obiecałem sobie, że nigdy więcej nie będę akceptował żadnej formy cynizmu: w tej tak ciężkiej chwili cudownie jest kochać i czuć się częścią wspólnoty.
9. Uzmysłowiłem sobie, że znaczenie słów jest święte.
10. Obiecałem sobie, że będę wymagać od ludzi zajmujących odpowiedzialne stanowiska, w tym tych w rządzie, by byli lepiej przygotowani od tych znajdujących się pod ich władzą.
11. Zrozumiałem wartość uścisku ręki.
12. Zrozumiałem potrzebę wciągnięcia dłoni.
13. Zrozumiałem, że naprawdę wszyscy jesteśmy połączeni, nie tylko w sieci.
14. Zdałem sobie sprawę, że nie istnieją granice i że wszyscy jedziemy na jednym wózku.
15. A skoro jedziemy na jednym wózku, to byłoby lepiej, gdyby granice, wszystkie bez wyjątku, były zawsze otwarte. Dla wszystkich.”


Tyle Fabio Fazio. I ma rację Włoch w swoim przesłaniu, że z ostatnich dramatycznych wydarzeń musimy wynieść jakąś uniwersalną naukę dla całej ludzkości. Musimy wszyscy zmienić nasz sposób myślenia i system wartościowania priorytetów. Naszemu życiu trzeba nadać nowy, lepszy sens. Trzeba tego dokonać właściwie we wszystkich dziedzinach życia, gdzie kult pieniądza, chciwość i głupota oddaliły nas – ludzi – od siebie na dystans emocjonalnych lat świetlnych.

ZOBACZ TEŻ: Ten mecz Ligi Mistrzów spowodował wybuch pandemii koronawirusa w Europie?


Sport jest znakomitym lustrem odbijającym wszystkie patologie współczesnego świata. I tu także, nadchodzi czas na opamiętanie. O nieuchronności tego procesu wiedzą już dobrze i w MKOL-u, i w FIFA, i w UEFA. A zmiany? Niech każdy z nas zacznie od samego siebie - jak Fabio Fazio.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

Marian Kmita, Dyrektor ds. Sportu w Telewizji Polsat

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze