Kłos okradziony! Nietypowy łup złodziei

Siatkówka
Kłos okradziony! Nietypowy łup złodziei
fot. Cyfrasport
Na Karola Kłosa w domu czekała niemiła niespodzianka.

W czasie pandemii koronawirusa, która jednoczy ludzi w walce z chorobą, nie brakuje też przykrych incydentów. Przekonał się o tym Karol Kłos.

Środkowy PGE Skry Bełchatów po powrocie do domu nie zastał w swoim garażu... dwóch piłek, które padły łupem złodziei. O całej sprawie poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Sprawa miała miejsce w czwartkowe popołudnie. Kłos wrócił do Warszawy, gdzie zauważył brak dwóch piłek do siatkówki. Na swoim twitterze poinformował o kradzieży, a złodziejom życzył "powybijanych kciuków". Z pomocą przyszedł zawodnik VERVY Warszawa Orlen Paliwa, Jakub Kowalczyk, który pod wpisem środkowego PGE Skry zaproponował... pożyczenie swojej piłki.

Obecnie Kłos - podobnie jak reszta siatkarzy - spędza czas w domowej kwarantannie. W magazynie #7strefa opowiedział, czym - wspólnie z małżonką - zajmuje się w ostatnich dniach.

 

Zobacz: Kurek w trójce zawodników, którzy tego lata opuszczą Monzę

 

- Odbieram ten okres jako czas na regenerację. Na co dzień nie mamy go zbyt wiele. Rzadko możemy pozwolić sobie na spędzenie kilku dni w domu. Jest dużo czasu, żeby przemyśleć różne rzeczy i zrobić coś nowego. Ja osobiście, razem z żoną, uczę się gotować, gramy też w gry. Zajmujemy czas, jak tylko można - powiedział.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze