Czołowy zawodnik UFC obejrzał brutalny nokaut na samym sobie. Wymowna reakcja (WIDEO)

Sporty walki
Czołowy zawodnik UFC obejrzał brutalny nokaut na samym sobie. Wymowna reakcja (WIDEO)
fot. Polsat Sport
Stephen Thompson raz jeszcze poczuł emocje związane z walką przeciwko Anthony'emu Pettisowi.

Jeszcze kilka lat temu Stephen Thompson był kreowany na mistrza kategorii półśredniej. Radził sobie świetnie, ale nie zdołał pokonać Tyrona Woodley w dwóch walkach o pas. Później wiodło mu się w kratkę, a jednym z ważniejszych momentów jego kariery była brutalna porażka z Anthonym Pettisem.

I to właśnie to starcie Thompson obejrzał ostatnio razem z fanami. 23 marca 2019 roku to on był zdecydowanym faworytem tego pojedynku, a mało kto dawał szanse znacznie mniejszemu Pettisowi, dla którego był to debiut w dywizji półśredniej. Nic też nie wskazywało na to, by doszło do niespodzianki. Thompson w swoim stylu poruszał się koło rywala, karcił go ciosami z dystansu i prowadził u sędziów punktowych.

 

Wygrał pierwszą rundę i prowadził też w drugiej. Pettis był porozbijany, ale miał w zanadrzu nieszablonowość. Coś, z czego jest znany przez całą swoją karierę. Nagle, będąc, plecami do siatki, wystrzelił superman punchem i powalił na deski faworyta. Walka została przerwana na pięć sekund przed końcem rundy! To był wielki szok dla Thompsona. Pierwszy raz przegrał przez nokaut i od razu tak ciężki.

Zobacz także: Jak wygląda twarz Jędrzejczyk kilkanaście dni po walce z Zhang? (ZDJĘCIE)

 

Jako że sport na całym świecie został wstrzymany przez koronawirusa, to wielu zawodników stara się znaleźć inne zajęcia. Dla jednych świetnym pomysłem jest choćby streamowanie. Thompson postanowił więc obejrzeć wraz z fanami moment nokautu.

 

Widać, że trudno było mu na to wszystko spoglądać. - O nie, to nadchodzi. Zaczynam się denerwować - mówił.

 

Kiedy Pettis wyprowadził cios, Thompson zaczął krzyczeć. Po chwili... obejrzał to raz jeszcze. Wytłumaczył też, co myślał w tamtej sytuacji.

 



Po tej porażce Thompson walczył raz jeszcze. Wygrał jednogłośnie na punkty z Vicente Luque.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze