"Trzeba było wojny, żeby zatrzymać igrzyska"

Inne
"Trzeba było wojny, żeby zatrzymać igrzyska"
fot. PAP
Wcześniej nowożytne igrzyska olimpijskie były przekładane jedynie ze względu na wojnę

"To nie jest zapowiedź katastrofy. To doskonała wiadomość, najlepsza, jaką mogliśmy otrzymać" - tak włoska "La Gazzetta dello Sport" oceniła w środę decyzję o przełożeniu letnich igrzysk olimpijskich na przyszły rok. Uznano ją za triumf zdrowego rozsądku nad "szaleństwem".

Według największego włoskiego dziennika sportowego przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie w Tokio będą "spotkaniem z lepszym światem". Na jego łamach podkreśla się, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski zbyt długo zwlekał z tą decyzją.

 

Przez tygodnie, dodaje, "gromady organizatorów, biurokratów pełnych dobrych intencji i mnóstwo osobników uzbrojonych w najgorsze, karmiły się złudzeniem, że zgromadzą tysiące sportowców i miliony kibiców w japońskiej metropolii wokół świętego znicza, jakby ludzkość nie wpadła do studni pandemii, w której nie widać dna".

 

"Presja Światowej Organizacji Zdrowia, a potem zdrowego rozsądku, położyła kres temu szaleństwu" - dodano w komentarzu. Jego autor stwierdził też: "Do decyzji o postawieniu na pierwszym miejscu zdrowia, na drugim etyki, a na trzecim wartości sportu wyczynowego i zrzuceniu biznesu z podium mocno przyczynili się mistrzowie olimpijscy i menedżerowie sportowi".

 

Zobacz: Tokio 2020: Co z dopingowiczami?

 

Gazeta złożyła podziękowania za ten wybór przyznając zarazem, że jest on bardzo bolesny.

 

Zaznaczyła też następnie: "Trzeba było wojny, następnego światowego konfliktu - a walka z koronawirusem jest pierwszą prawdziwą wojną świata przeciwko obcemu - żeby zatrzymać igrzyska".

 

"La Repubblica" podkreśla: "Tokio się poddaje". Jak zauważa, "po raz pierwszy igrzyska odbędą się w roku nieparzystym". Przypomina, że tylko trzy razy w historii igrzyska nie odbyły się z powodu wojen światowych: w 1916, 1940 i 1944 roku. "Ale nie igra się z wirusem i w tym momencie trudno było respektować kalendarz. Japonia nie jest już krajem tak upartym, jak kiedyś i decyduje się na elastyczność" - podkreśliła komentatorka rzymskiej gazety.

 

"Sport w czasach Covid-19 osiągnął swój szczyt" - ta opinia otwiera komentarz na pierwszej stronie "Corriere dello Sport". Przytacza słowa dwóch włoskich olimpijek: 31-letnia pływaczka Federica Pellegrini chwaląc decyzję zapewnia, że weźmie udział w igrzyskach w przyszłym roku; zaś 37-letnia florecistka Elisa Di Francisca mówi: "zastanowię się".

 

Zobacz: "To sytuacja wyjątkowa. Nasuwają się porównania do wojen"

 

"Tokio przekłada igrzyska, by je uratować" - to tytuł komentarza z dziennika "Il Messaggero", który kładzie nacisk na to, że wygrał zdrowy rozsądek.

 

"La Stampa" zaznacza: "Można poczekać rok na igrzyska, będą piękne". Jak ocenia, decyzja MKOL była "najtrudniejszym wyborem świata sportu w czasach pokoju". Dodaje, że płomień olimpijski będzie strzeżony w Japonii i tam na wszystkich poczeka.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

psl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze