Chcecie kupić Sancho? Poprosimy 125 mln euro

Piłka nożna
Chcecie kupić Sancho? Poprosimy 125 mln euro
fot. PAP
Mimo kryzysu spowodowanego koronawirusem, cena za Jadona Sancho wciąż ma być ogromna.

Niszczycielski dla świata futbolu wpływ koronawirusa chyba nie zdoła zatrzymać transferowego szaleństwa. Władze Borussii Dortmund odstraszają potencjalnych kupców swojego najlepiej rokującego gracza Jadona Sancho. Przekaz Niemców jest jasny: Chcecie go kupić? Poprosimy 125 mln euro.

Real Madryt, Barcelona, na Wyspach Manchester United, Chelsea i Liverpool. Nie zapominajmy jeszcze o Manchesterze City, który sprzedając Sancho ponad dwa lata temu zastrzegł sobie prawo przelicytowania każdej oferty, którą zdecydują się przyjąć władze Borussii.

 

O tym, że 20-letni Sancho (dokładnie tydzień temu obchodził urodziny) jest jednym z najbardziej perspektywicznych piłkarzy w Europie, nie trzeba nikogo przekonywać. W Bundeslidze strzelił już 27 goli, więcej niż jakikolwiek nastolatek w historii. Zaliczył przy tym aż 37 asyst. Ma też na koncie dwa gole w Lidze Mistrzów, strzelone Barcelonie i Slavii Praga na jesieni ubiegłego roku.

 

Zobacz: Kosmiczne żądania Neuera! Bayern nie chce się zgodzić

 

W reprezentacji Anglii, dla której rozegrał już 11 meczów, zadebiutował w październiku 2018 r., wchodząc na 12 minut spotkania Ligi Narodów z Chorwacją. Pierwsze gola zdobył w eliminacjach Euro 2020 przeciwko reprezentacji Kosowa.

 

Sancho może chcieć zmienić klub, choć Borussii, która go wypromowała, zawdzięcza naprawdę wiele. Zwłaszcza że na jesieni doszło do kilku zgrzytów z przełożonymi. Za spóźnienie po zgrupowaniu reprezentacji dostał wysoką karę 100 tys. euro. Nie zagrał również za karę w istotnym spotkaniu z Borussią Moenchengladbach. Klub z Zagłębia Ruhry musi być wyjątkowo ostrożny, bo już dwukrotnie popadał w konflikty z wartościowymi piłkarzami, którzy próbowali odejść i wymuszali to niezbyt profesjonalnym podejściem. Byli to Pierre-Emerick Aubameyang i Ousmane Dembele.

 

Zobacz: Były trener Lewandowskiego poprowadzi Piątka?

 

Hans-Joachim Watzke, dyrektor generalny Borussii, uważa, że ma sprawy pod kontrolą, a koronawirus nie spowoduje, by cena za Sancho nagle spadła. Sancho ma jeszcze dwuletni kontrakt, który gwarantuje mu 215 tys. euro tygodniowo.

 

Sam Sancho może mieć na ten temat inne zdanie…

Przemysław Iwańczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze