Piękny gest Grosickiego. Wsparł szpital z rodzinnego miasta

Piłka nożna
Piękny gest Grosickiego. Wsparł szpital z rodzinnego miasta
fot. Cyfrasport

Kamil Grosicki jest kolejnym reprezentantem Polski, który pomaga walczyć z koronawirusem. Skrzydłowy reprezentacji Polski wsparł szpital w rodzinnym mieście – Szczecinie. Piłkarz wraz z żoną Dominiką przekazali 15 tysięcy złotych na potrzeby Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego przy ul. Arkońskiej. Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup specjalistycznego sprzętu, który pomoże funkcjonować placówce.

73-krotny reprezentant Polski nie zamierza czekać z założonymi rękami aż pandemia koronawirusa ustąpi. Skrzydłowy West Bromwich Albion pochodzący ze Szczecina wsparł szpital w swoim rodzinnym mieście.
 
Wychowanek Pogoni, skontaktował się z doktorem klubowym - Mariuszem Pietrzakiem, który pracuje na co dzień w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym przy ul. Arkońskiej. Placówka medyczna leczy obecnie m.in. osoby zakażone koronawirusem. Niespełna 32-letni piłkarz zaoferował pomoc finansową, która miałaby wesprzeć walkę z koronawirusem.
 
 
Okazało się, że w szpitalu od pewnego czasu zbierane są pieniądze na zakup specjalistycznego sprzętu, którego koszt wynosi 30 tysięcy złotych. Dotąd placówka zebrała własnymi siłami połowę potrzebnej sumy. W chwili, gdy wieloletni reprezentant Polski oraz jego żona Dominika dowiedzieli się, że mogą pomóc, zadeklarowali, że wpłacą brakującą sumę. Państwo Grosiccy wykazali się wielkim gestem i dokonali przelewu w wysokości 15 tysięcy złotych na konto szczecińskiego szpitala.
 
 
Wcześniej m.in. Jakub Błaszczykowski oraz Robert Lewandowski przekazali odpowiednio 400 tysięcy złotych oraz milion euro na walkę z COVID-19. Z kolei Kamil Glik oraz jego żona Marta zakupili tysiąc maseczek i sto osłon na twarz, które podarowali szpitalowi w Jastrzębiu Zdroju.
A.J, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze