Żygadło o życiu w Katarze: Prawie wszystko jest pozamykane

Siatkówka
Żygadło o życiu w Katarze: Prawie wszystko jest pozamykane
Fot. Cyfrasport
Żygadło o życiu w Katarze: Prawie wszystko jest pozamykane

W Katarze sytuacja wygląda tak, jak wszędzie… Wszystko jest zablokowane. Liga została przesunięta na wrzesień – powiedział nam Łukasz Żygadło, który ostatni sezon spędził w lidze katarskiej.

40-letni Łukasz Żygadło ostatni sezon spędził w lidze katarskiej. Z rozgrywającym Al Arabi Ad-Dauha rozmawialiśmy o tym, jak wygląda sytuacja w Katarze w związku z pandemią koronawirusa, kiedy planowany jest powrót do gry w siatkówkę i jaka przyszłość czeka wicemistrza świata z 2006 roku.
 
– W Katarze sytuacja wygląda tak, jak w każdym miejscu na świecie. Wszystko jest zablokowane. Liga została przesunięta na wrzesień. Został nam do rozegrania jeden mecz, bo nie ma play-off. Jesteśmy na pierwszym miejscu z dwoma punktami przewagi. Te ostatnie spotkanie zostało przełożone wraz ze wszystkimi pucharami, które miały być po zakończeniu ligi. Sytuacja wygląda tak, że nikt nie wie jak to będzie wyglądało, kiedy wszystko wróci do normalności. Jest niepewność, wszystko jest wstrzymane. Miałem informację po decyzji federacji, że włodarze klubu są zadowoleni ze mnie, więc rozmowy na temat kolejnych sezonów lub na dogranie tego sezonu na pewno będą trwały – wytłumaczył Żygadło.
 
Były reprezentant Polski opowiedział także o życiu w Katarze. Pandemia koronawirusa dotarła także na Półwysep Arabski, choć tam jeszcze nie wyrządziła tak wielkich strat, jak w krajach europejskich.
 
– Są obostrzenia, wszystko jest zamknięte poza sklepami spożywczymi, aptekami. Kilka sektorów działa w ograniczonych godzinach. Ludzie starają się respektować niewychodzenie z domu, widać to na ulicach. Wszystkie parki są zamknięte, miejsca publiczne też są pozamykane, aby nikt nie mógł tam choćby zaparkować. Ze spacerami jest problem, bo niektórych ciężko jest utrzymać w domu. Ludzie starają się wyjść na zewnątrz, żeby złapać świeżego powietrza. Oficjalnie mówi się, że zakażonych jest tu obecnie około 600 osób. A pamiętajmy, że Katar jest wielkości województwa świętokrzyskiego, a liczba mieszkańców to tylko 2,5 mln. Najwięcej zakażonych to osoby przyjezdne – opisuje siatkarz i dodaje, że Katarczycy wierzą, iż do normalności zaczną wracać już wkrótce, około 20 kwietnia.
 
 
Były zawodnik m.in. Skry Bełchatów, Panathinaikosu Ateny, Halkbanku Ankara, Trentino Volley, Zenita Kazań czy Sarmajeh Banku Teheran przyznaje, że na razie nie ma planów powrotu do Polski.
 
– Musiałem czekać na decyzję federacji o przeniesieniu ligi. Ta decyzja przyszła na tyle późno, że wszystkie loty do Polski zostały odwołane. Weszła blokada granic. Postanowiłem, że poczekam na rozwój sytuacji. Wiadomo, że szukałem rozwiązania, najlepszego środka, ale wolałbym unikać teraz lotnisk i wracać przez dziwne, długie połączenia. Poczekam tu na rozwój wydarzeń – poinformował.
 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze