Wyjątkowe święta! Jak sportowcy spędzają Wielkanoc?

Inne
Wyjątkowe święta! Jak sportowcy spędzają Wielkanoc?
fot. PAP
Wielkanoc w koronawirusa...

Święta Wielkanocne kojarzą nam się pisankami, święconką, uroczystym śniadaniem w Wielką Niedzielę w gronie rodzinnym, czy wreszcie ze śmigusem-dyngusem. To najstarsze i najważniejsze święta chrześcijan. Tegoroczne dla naszych sportowców będą inne, podporządkowane koronawirusowi. Jak bardzo COVID-19 zmienił ich tradycje i przyzwyczajenia?

Aron Chmielewski - reprezentant Polski w hokeju na lodzie, zawodnik czeskiego zespołu Ocelari Triniec: - Z żoną i dziećmi zostajemy w Trzyńcu. Tym bardziej, że w czwartek oficjalnie przedłużyłem kontrakt z Ocelarzi. Okres Świąt Wielkanocnych jest zazwyczaj czasem, gdy rozgrywamy mecze fazy play-off lub jesteśmy na zgrupowaniu reprezentacji przed mistrzostwami świata. Z racji tego, że czeska Extraliga musiała skończyć rozgrywki przed czasem, będę mógł poświęcić zdecydowanie więcej czasu rodzinie. Znajdziemy czas na to, aby się trochę wyciszyć i wspólnie pomodlić. Córka jest już w takim wieku, że coraz więcej rozumie, więc w lany poniedziałek będzie okazja do zabawy z wodą. W przeciwieństwie do Polski, tutaj w Czechach nie ma takiej przedświątecznej gorączki. Bardzo często rodziny spotykają się na obiedzie w restauracji. Takie wspólne wyjście też ma swoje uroki.

 

Natalia Czerwonka - reprezentantka Polski w łyżwiarstwie szybkim: - Gdyby nie koronawirus, to właśnie wracałabym z Włoch z obozu dla dzieci. Potem był plan, aby to przenieść do Dusznik-Zdroju, ale ostatecznie trzeba było wszystko odwołać. Razem z Andżeliką Wójcik wybudowałyśmy w ogrodzie małą siłownię i tam ćwiczymy. Jesteśmy w trochę lepszej sytuacji, bo sporty zimowe zakończyły już sezon, więc mamy teraz roztrenowanie. Zawsze pomagam mamie w przedświątecznych przygotowaniach. W sobotę chodziłam do kościoła święcić pokarmy. Tegoroczna Wielkanoc będzie inna od tych wcześniejszych. Nie odwiedzimy babci i dziadka, nie będzie wspólnych życzeń w gronie rodzinnym. Ostatnio zawsze w lany poniedziałek wspólnie z taką ochotniczą grupą kolarską startowałam w zawodach. W tym roku ze względu na koronawirusa musiały być odwołane. Dwa tygodnie temu mojemu bratu urodziła się córeczka i zostałam chrzestną po raz pierwszy w tak bliskim kręgu rodzinnym. Zatem jakieś pozytywy można znaleźć.

 

Mariusz Czerkawski - były reprezentant Polski w hokeju na lodzie: - Święta spędzę sam na Śląsku, bo tutaj niedawno przeniosłem się z Warszawy. Żona i syn są w tym momencie w Kalifornii, ale niestety w związku z pandemią nie mogę do nich dołączyć, bo odwołano loty. Wprawdzie moi rodzice są niedaleko, ale staram się do minimum ograniczać spotkania z nimi. Być może w niedzielę zjemy wspólnie obiad. Na pewno ta sytuacja jest mało komfortowa, ale tak będzie bezpiecznej. W trakcie mojej kariery bardzo często zdarzało mi się samotnie spędzać święta zarówno te Wielkanocne, jak i Bożego Narodzenia. W tym czasie trwał sezon w lidze NHL, albo byłem na zgrupowaniach reprezentacji.

 

Michał Kałuża, bramkarz reprezentacji Polski w futsalu i hiszpańskiego klubu oraz klubu Pescados Ruben Burela, beniaminka hiszpańskiej ekstraklasy: - Zawieszenie rozgrywek ligowych w Hiszpanii przedłużono na razie do 26 kwietnia. Dla mnie będą to drugie Święta Wielkanocne, których nie spędzę w gronie rodzinnym. Trzy lata temu z kadrą Polski byliśmy w Brazylii, gdzie rozegraliśmy dwa mecze kontrolne z reprezentacją „Canarinhos”. Tutaj w Bureli nie odczuwam, że zbliżają się święta. Zdaję sobie sprawę, że jest to spowodowane koronawirusem. Wybitnym kucharzem nie jestem, ale na pewno będą jajka i sałatka jarzynowa. Zadzwonię i podpytam w domu o pomoc w przygotowaniu sobie potraw na te święta. Jestem praktykującym katolikiem, więc będę śledził w internecie relacje z mszy. W piątek przestrzegam postu. W Wielkanoc połączę się z rodziną i moją dziewczyną, aby być z nimi w tym dniu.

 

Patrycja Maliszewska, reprezentantki Polski w short tracku: - Co roku Wielkanoc spędzamy z Natalką u naszej babci. Ze względu na koronawirusa nie chcemy nikogo narażać, więc te święta spędzimy osobno. W ten sposób chronimy siebie i naszych najbliższych. To wszystko ma sprawić, że za rok przy okazji kolejnych Świąt Wielkanocnych spotkamy się w pełnym składzie. Ubolewam, że nie mogłam pójść do Kościoła ze święconką. W lany poniedziałek zawsze bałam się wyjść na podwórko, aby nie zostać oblana wodą. Teraz nie wyjdę z innego, wiadomego powodu, choć zaobserwowałam, że w ostatnich latach ta tradycja w naszym kraju powoli zanika. Pamiętam, że u nas w domu w lany poniedziałek nasza mama oblewała nas nie wodą, ale delikatnie perfumami. 

 

Tomek Valtonen, trener reprezentacji Polski w hokeju na lodzie. Fin, mający polskie korzenie: - Niedawno zakończyłem obowiązkową kwarantannę, gdy ze Szwecji wróciłem do Finlandii. Na szczęście nic mi nie dolega, jesteśmy zdrowi i to jest najważniejsze. Niestety, z wiadomych względów te święta będą inne od tych z lat wcześniejszych. Jeśli chodzi o święta, to w Finlandii w Wielkanoc taką główną potrawą jest baranina. U nas też jej w tym roku na pewno nie zabraknie. Niestety, z racji pandemii koronawirusa, raczej będą to święta telewizyjne.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie