Janowski: Ciężko mi sobie wyobrazić jazdę bez kibiców

Żużel
Janowski: Ciężko mi sobie wyobrazić jazdę bez kibiców
fot. Cyfrasport
Janowski: Ciężko mi sobie wyobrazić jazdę bez kibiców

Maciej Janowski, indywidualny Mistrz Polski na żużlu z 2015 roku, twierdzi, że jeśli żużlowy sezon ruszy bez kibiców to będzie dla wszystkich zupełnie nowa sytuacja. Sam przyznaje, że nie ma złotego środka i każda decyzja będzie trudna.

Nie chcę dywagować o tym, czy sezon z kibicami czy bez. Ale zapytam przewrotnie. Jesteś osobą, która była jedną wśród pierwszych z takim kontaktem i interakcją z kibicami. Wysoko rozwinięte media społecznościowe. Czy gdyby zapadła decyzja, że jedziemy bez kibiców, masz już pomysł na alternatywną formę kontaktu z fanami, tak aby im to wynagrodzić?

 

Ze swoimi fanami faktycznie jestem praktycznie na co dzień blisko. Może nie tak bardzo, bo jednak też próbuję czasami odejść od tego, poświęcić więcej czasu dla swojej rodziny i na swoje życie, ale to fakt, że zawsze staram się dopieszczać swoich fanów w takim okresie jak teraz. Naprawdę nie wiem, ciężko mi sobie wyobrazić jazdę dla kibiców. Ciężko mi sobie wyobrazić, jakby to miało wyglądać w sytuacji kiedy nadal jest zagrożenie, a my dostajemy zgodę na jazdę, jakoś jest to moim zdaniem sprzeczne i nie na tym wszystkim to polega. Jest na pewno mnóstwo pomysłów, ale zobaczymy. Na razie walczymy z najgorszym wrogiem, bo takim, którego nie widać i nie wiadomo jakie będą kolejne skutki tego wszystkiego. Możemy długo dywagować, ale mamy związane ręce i pozostaje czekać. Jak będą realne daty co do wyjechania na tor, to wtedy będziemy myśleć. Ale wracając do kibiców. Jeździmy na arenach po to, aby zaprezentować się kibicom. Jeśli do tego dojdzie to z pewnością będzie to coś nowego, inny wymiar naszego sportu. Ogólnie sportu. Po prostu na chwilę obecną jest mi to sobie ciężko wyobrazić.

 

Twój dobry znajomy z drużyny powiedział podobnie. Tai Woffinden, trzykrotny mistrz świata, stwierdził, że co z tego, jeśli będą ograniczenia dla kibiców, jeśli dalej będą ograniczenia, a liczba zakażonych będzie się utrzymywała albo nadal rosła, bo wy sami możecie również zostać zarażeni. Tego się trochę obawiam, bo to nie są kadry piłkarskie czy koszykarskie, tylko żużlowy zespół jest bardzo ograniczony. Jak u Was „wypadnie” jeden czy dwóch, to może być ciężko dokończyć sezon.

 

Dokładnie tak. Sama sytuacja, że ktoś z nas ulegnie zarażeniu i wtedy dwie drużyny i osoby funkcyjne, organizator czy osoby z telewizji „idą” na kwarantannę. Jestem tego samego zdania co Tai. Dużo o tym rozmawialiśmy i uważam, że nie ma co wariować.

Zobacz także. Janowski: Nie było jeszcze rozmów o obniżce kontraktów

 

A jednodniowy finał mistrzostw świata? Jesteś zawodnikiem, który pamięta jednodniówki z Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Zwłaszcza 2009 rok w Gorican, gdzie gdyby nie wykluczenie może byłbyś mistrzem, a na pewno biłbyś się o medale. Wygrał wtedy Darcy Ward. Czy gdyby była taka opcja, to jesteś „za” czy Twoim zdaniem lepiej przełożyć cały cykl na przyszły rok, a o sezonie 2020 w tym kontekście zapominamy?

 

Ciężko powiedzieć, pytanie co miałoby to spowodować? Jeśli mówimy o sytuacji, gdzie jedziemy jeden turniej, w momencie kiedy praktycznie nikt nie jeździ na motocyklu, turniej który ma wyłonić mistrza świata, byłoby to bardzo z przymrużeniem oka i nikt nie traktowałby tego na poważnie. Zdecydowanie lepszy jest cały cykl, który wyłania najlepszego. Ale wiesz co? Szczerze? Nic mnie już nie zdziwi (śmiech – dop.aut.)

 

Jeszcze jeden wątek, o który chciałbym zapytać. Nazwałem go roboczo „american dream” (Maciej Janowski często spędza wakacje, zwiedzając Stany Zjednoczone – dop.aut.) Czy USA to Twoje miejsce na ziemi? Po zakończeniu sezonu, na zimę, na wakacje, tak jak australijscy żużlowcy uciekają na całą zimę do swojego kraju. Czy USA to jest to miejsce, w którym widziałbyś siebie za parę lat?

 

Uwielbiam ogólnie podróże i zwiedzanie świata, poznawać różne kultury. Faktycznie świetnie czuję się w Stanach, ale jednak jestem bardzo mocno przywiązany do swojej rodziny, do swoich zwierząt, przyjaciół, domu.

 

Czyli jednak tylko zima?

 

Dokładnie, raczej ograniczyłbym się do ucieczki przed zimnymi dniami, ale utrzymanie bliskiego kontaktu z rodziną jest dla mnie bardzo ważne. Kocham swój kraj, jest wiele pięknych miejsc w Polsce, w których mógłbym mieszkać, więc idealne rozwiązanie: pół na pół.

 

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

Tomasz Krochmal, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze