Media ujawniły, dlaczego Zieliński wciąż nie przedłużył kontraktu

Piłka nożna
Media ujawniły, dlaczego Zieliński wciąż nie przedłużył kontraktu
fot. Cyfrasport
Klub z Neapolu ma zaoferować polskiemu pomocnikowi bardzo dużą podwyżkę, ale na razie nie wiadomo, kiedy Zieliński parafuje nową umowę.

Od dłuższego czasu włoskie media informują, że Piotr Zieliński jest o krok od przedłużenia kontraktu z SSC Napoli. Klub z Neapolu ma zaoferować polskiemu pomocnikowi bardzo dużą podwyżkę, ale na razie nie wiadomo, kiedy Zieliński parafuje nową umowę. Wpływ na negocjacje i co za tym idzie na brak porozumienie ma fakt, że nasz rodak toczy spór na drodze sądowej z prezydentem Aurelio De Laurentiisem.

Aktualna umowa Zielińskiego z klubem ze stolicy Kampanii wygasa wraz z końcem czerwca przyszłego roku. Na jej mocy blisko 26-letni pomocnik zarabia 1,5 mln euro. Neapolitańska gazeta "Il Mattino" niedawno poinformowała, że jeśli nasz rodak przedłuży kontrakt, wówczas zwiąże się ze swoim pracodawcą do końca czerwca 2025 roku. Na jego mocy ma zarabiać o okrągły milion euro więcej niż do tej pory.

 

Natomiast z informacji "Corriere dello Sport, wynika, że Zieliński ma otrzymać jeszcze wyższą pensję. Podstawowy pomocnik SSC Napoli może podobno liczyć nawet na 3 mln euro za rok gry w klubie ze Stadio San Paolo.

 

Zobacz: Żona Zielińskiego przerażona sytuacją we Włoszech. "Ludzie kradną jedzenie"

 

Na światło dzienne wyszło jednak, że kwestia nowej umowy jest uzależniona od… sprawy w sądzie. "La Gazzetta dello Sport" dowiedziała się, że zawodnicy SSC Napoli, nadal walczą w sądzie z prezydentem De Laurentiisem. W tym gronie jest również Zieliński.

 

Na początku sezonu ówcześni podopieczni Carlo Ancelottiego zawodzili na całej linii. Jedna wygrana w pięciu meczach w lidze, wprawiła w złość szefa SSC Napoli. Dlatego De Laurentiis postanowił zareagować i zorganizował zawodnikom tygodniowy karny obóz w ośrodku treningowym w Castel Volturno. Piłkarze jednak odmówili wyjazdu i niedługo potem zaczęła się sądowa wojna, po tym, jak Zieliński i jego koledzy zostali ukarani finansowo.

 

Kary zostały wyliczone na podstawie zarobków piłkarzy. Najwięcej zapłacić miał Lorenzo Insigne, który rzekomo był inicjatorem buntu i który podobno w szatni miał "wystartować" do syna De Laurentiisa. Łączna kara piłkarzy wyniosła ponad dwa miliony euro, z czego prawie 100 tysięcy grzywy otrzymał Arkadiusz Milik, a 40 tysięcy Zieliński. Dlatego "La Gazzetta dello Sport" donosi o zawieszeniu negocjacji. - De Laurentiis jest w tej kwestii nieugięty. Prezydent SSC Napoli nie zamierza zmieniać stanowiska, dlatego porozumienia nadal nie ma – pisze włoski dziennik.

Z postawy piłkarza ma być zadowolony menedżer Gennaro Gattuso, który z Polakiem wiąże przyszłość środka pola aktualnych jeszcze wicemistrzów Włoch. Był on jedynym piłkarzem SSC Napoli, który zagrał we wszystkich 26 meczach tego sezonu, niezbyt udanego dla ekipy spod Wezuwiusza.

 

"Zielek" do SSC Napoli trafił po Euro 2016. Dotychczas środkowy pomocnik wystąpił w 178 meczach w barwach "Azzurrich", w których strzelił 22 gole oraz zanotował 14 asyst.

A.J. Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze