Zwycięzca "Tylko Jeden": Chcę zawalczyć o pas KSW z Soldicem

Sporty walki
Zwycięzca "Tylko Jeden": Chcę zawalczyć o pas KSW z Soldicem
fot. Polsat Sport
Tomasz Romanowski po zwycięstwie w programie "Tylko Jeden" nie spoczywa na laurach. Chce walczyć o pas z Roberto Soldicem.

Tomasz Romanowski pokonał Marcina Krakowiaka w walce finałowej programu "Tylko Jeden" i wywalczył kontrakt z KSW. Zawodnik przyznał, że ma apetyt na kolejne sukcesy. - Chcę zawalczyć o pas KSW z Roberto Soldicem, jeżeli będzie mi to dane i on jeszcze będzie go miał. Starcie dwóch twardych zawodników zapowiada twardą bitkę - powiedział.

Walka finałowa od początku układała się nieco lepiej dla Romanowskiego. Pod koniec pierwszej rundy zawodnik doznał jednak poważnej kontuzji.

 

- Złamałem rękę pod koniec pierwszej rundy. Później uderzyłem jeszcze ze dwa razy, narożnik krzyczał, żebym pracował lewą ręką. Głowa chciała, ale ręka nie. Przez prawie dwie rundy walczyłem ze złamaną ręką i mogłem uderzać tylko prawą, dlatego cieszę się, że udało się to wygrać, bo naprawdę było ciężko - skomentował.

 

Mimo urazu Romanowski kontrolował przebieg walki. W ostatniej minucie Krakowiak zaryzykował i sprowadził rywalizację do parteru.

 

- Jestem zadowolony, bo wytrzymałem do końca z kontuzją. Nie mogłem nic innego zrobić. Cieszę się że w ostatniej minucie złapał mi plecy, a ja potrafiłem wyjść z tego ze złamaną ręką i jeszcze kontrolować go z góry - powiedział Romanowski.

 

 

Zwycięzca programu "Tylko Jeden" zawalczy na najbliższych galach KSW. Przyznał, że mierzy bardzo wysoko i marzy o walce o pas federacji KSW.

 

- Chcę zawalczyć o pas KSW z Roberto Soldicem, jeżeli będzie mi to dane i on jeszcze będzie go miał. Starcie dwóch twardych zawodników zapowiada twardą bitkę - ocenił.

 

Od początku programu Romanowski nie brał pod uwagę innego scenariusza niż zwycięstwo. Nie uznawał tego doświadczenia jedynie za przygodę.

 

- Wizualizowałem sobie, że wygram ten program, nie widziałem innej opcji. To jest sprawa, która mogła dać mi lepszą karierę i lepsze życie - powiedział.

 

Podkreślił, że nie zawsze było łatwo. Miał kilka słabszych momentów. Przyznał też, że bardzo tęsknił za rodziną, która jest dla niego najważniejsze.

 

- Czasami było ciężko, bo człowiek miał ochotę po walce dać sobie więcej czasu na odpoczynek. Nie można było sobie jednak na to pozwolić, bo trzeba było zbijać wagę do kolejnej walki. Żeby zrozumieć, jak to jest zbić w ciągu dziewięciu tygodni 30 kilogramów, trzeba to przeżyć. To był dla mnie najtrudniejszy okres w karierze - zakończył.

 

 

Cała rozmowa z Tomaszem Romanowskim i walka finałowa w załączonych materiałach wideo.

Sebastian Staszewski, CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze