Bednorz: Współpraca z tym trenerem to dla mnie zaszczyt

Siatkówka
Bednorz: Współpraca z tym trenerem to dla mnie zaszczyt
fot. Cyfrasport
Bartosz Bednorz nie może się już doczekać czerwcowego zgrupowania reprezentacji Polski.

– To będzie duża przyjemność, móc współpracować z trenerem, który wygrał tak wiele. Jest to dla mnie zaszczyt i nie mogę się doczekać pierwszego dnia w Kazaniu – powiedział Bartosz Bednorz w magazynie #7strefa. W przyszłym sezonie klubowym szkoleniowcem polskiego przyjmującego będzie słynny Władimir Alekno.

Przyjmujący reprezentacji Polski zagra już w trzeciej z najlepszych siatkarskich lig w Europie. Po polskiej PlusLidze i włoskiej Serie A1 przyszedł czas na rosyjską Superligę. Co ważne, Bednorz reprezentował barwy klubów z czołówki tych lig – PGE Skry Bełchatów i Modena Volley. Podobnie będzie w Rosji, gdzie Zenit Kazań przez wiele lat dominował, a w przyszłym sezonie będzie chciał wrócić na szczyt.

 

– Gdy pojawia się taka oferta, to trudno odmówić. Zmieniam klub na taki, który chce wygrać wszystko i ma do tego potężne argumenty. Jest to nowa liga, której chciałbym spróbować. Powiedziałem sobie kiedyś, że na zakończenie swojej kariery chciałbym móc wypowiadać się o najlepszych ligach świata. Niesamowite jest to, że będę mógł to robić nie tylko z perspektywy lig, ale też czołowych klubów tych lig. Dążę do realizacji swojego marzenia i to był główny czynnik zmiany miejsca – ze wspaniałego na równie wspaniałe. W nowym klubie mogę wygrać bardzo dużo – powiedział Bednorz o transferze do Kazania.

 

Grzyb pozostanie w Treflu Gdańsk? Nowa rola doświadczonego siatkarza

 

Bednorz w swej karierze stykał się już z kilkoma znakomitymi szkoleniowcami, a nawet z trenerskimi legendami. W Indykpolu AZS Olsztyn pracował z Andreą Gardinim. Do reprezentacji trafił, gdy prowadzili ją Stephane Antiga i jego asystent Philippe Balin, który był również trenerem Bednorza w Bełchatowie. W PGE Skrze pracował później z Roberto Piazzą. W Modenie trenował pod okiem twórcy potęgi włoskiej siatkówki – Julio Velasco, a następnie Andrei Gianiego. Współpraca z obecnym selekcjonerem kadry Vitalem Heynenem nie była do tej pory zbyt udana – próżno szukać nazwiska Bednorz w kadrze na najważniejsze imprezy. Miejmy jednak nadzieję, że w najbliższej przyszłości to się zmieni, na czym z pewnością zyska reprezentacja Polski.

 

W przyszłym sezonie polskiego przyjmującego czeka współpraca z kolejną trenerską legendą. Władimir Alekno w klubowej siatkówce wygrał dosłownie wszystko, a i w reprezentacyjnej jego dorobek – z olimpijskim złotem z 2012 roku na czele – jest imponujący.

 

– Jestem gotowy na pracę z każdym szkoleniowcem. To będzie duża przyjemność, móc współpracować z trenerem, który wygrał tak wiele. Jest to dla mnie zaszczyt i nie mogę się doczekać pierwszego dnia w Kazaniu. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy już dwa miesiące nie gram w siatkówkę – zaznaczył.

 

Warto dodać, że trener Alekno również wypowiadał się o reprezentancie Polski w samych superlatywach.

 

– Oglądaliśmy Bartosza przez długi czas, analizowaliśmy jego grę. Atak, serwis i przyjęcie – wszystkie te elementy są u niego na porządnym poziomie. Nadaje się do ligi rosyjskiej pod każdym względem. Jest ambitnym facetem, który chce się rozwijać zawodowo i podnosić swój poziom. To dla nas ważne. Mamy już doświadczenie współpracy z bardzo utalentowanymi młodymi zawodnikami o wielkim potencjale. Zarówno Matthew Anderson, jak i Wilfredo Leon mieli w Kazaniu świetne sezony. Mam nadzieję, że uda się to również Bednorzowi – stwierdził szkoleniowiec w rozmowie ze sport.business-gazeta.ru.

 

– Zenit to klub, w przypadku którego porażka nie wchodzi w grę. Mam takie samo motto i uważam, że ciężką pracą można zajść bardzo daleko... Jak to będzie wyglądało? Zobaczymy. Jestem w pełni zmotywowany. Ten klub miał trochę problemów. Na przyjęcie został przestawiony Maksim Michajłow – jeden z najlepszych atakujących świata. Liga rosyjska jest ligą siłową. Tam praktycznie każda zagrywka to strzał i trzeba myśleć o utrzymaniu tej piłki w boisku. Gdy tak potężną armatę wysyłali na przyjęcie, to zaczyna to troszkę kuleć. Mimo wszystko skończyli sezon na drugim miejscu, więc i tak, mimo tych roszad prezentowali się bardzo dobrze, bo Cwetan Sokołow to również atakujący ze światowej czołówki – powiedział Bednorz

 

– Liczę, że możemy stworzyć coś fajnego i pomóc Zenitowi wrócić na szczyt. Ja zawsze wyznaczam sobie najwyższe cele – dodał siatkarz.

 

Zanim jednak rozpoczną się rozgrywki klubowe, wciąż wielką niewiadomą pozostaje sezon reprezentacyjny. Bartosz Bednorz, jak wielu innych siatkarzy drużyny narodowej, nie może się już doczekać czerwcowego zgrupowania.

 

 

– Skończyła się moja kwarantanna. Jestem szczęśliwy, że mogę wreszcie zobaczyć rodzinę. Wracam do treningów w terenie, z czego się cieszę. Co dalej? Z tego, co wiem, najbliższy trening siatkarski może rozpocząć się dopiero 1 czerwca na zgrupowaniu reprezentacji... Z trenerem Vitalem Heynenem rozmawiałem ostatnio, gdy jeszcze byłem we Włoszech. Podejrzewam, że będzie się on już wkrótce z każdym kontaktował, bo zgrupowanie już niebawem – stwierdził Bednorz.

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze