Futsal zawieszony w próżni!

Piłka nożna
Futsal zawieszony w próżni!
fot. CyfraSport
Kadr sprzed meczu eliminacji MŚ 2020

W ostatni weekend kwietnia w Mińsku miał zostać rozegrany turniej finałowy Ligi Mistrzów w futsalu. W związku z pandemią koronawirusa Komitet Wykonawczy UEFA tegoroczny Final Four przełożył do odwołania. W podobnej sytuacji znalazła się rodzima Futsal Ekstraklasa, której rozgrywki zostały przerwane w marcu.

W najlepszej czwórce tegorocznej edycji Futsal Champions League znalazły się po dwie drużyny z Hiszpanii (Barca i Murcia FS) i Rosji (KPRF i Tyumen). W Arenie Mińsk półfinały miały zostać rozegrane 24 kwietnia, a dwa dni później mecz o trzecie miejsce i finał. - Można było się spodziewać takiej decyzji - mówi były reprezentant Polski i ekspert Polsat Sport, Krzysztof Kuchciak. - Władze UEFA przełożyły rozegranie turnieju finałowego na późniejszy termin i mam nadzieję, że uda się go rozegrać. Na razie nie wiadomo kiedy zawodnicy będą mogli normalnie trenować - twierdzi.

 

Na hali „nihil novi”...

 

- Od momentu, gdy w pierwszej połowie marca zostały przerwane rozgrywki ligowe w Hiszpanii, na razie nie wiadomo kiedy i czy w ogóle w tym sezonie zostaną wznowione - mówi bramkarz reprezentacji Polski w piłce nożnej halowej, Michał Kałuża. 21-letni zawodnik przed sezonem został wypożyczony z Rekordu Bielsko-Biała do Pescados Ruben Burela, beniaminka hiszpańskiej ekstraklasy w futsalu. - W tym tygodniu ma dojść do spotkania władz hiszpańskiej federacji piłkarskiej z przedstawicielami rozgrywek futsalowych. Nieoficjalnie mówi się, że rozgrywki futsalowe zostaną przerwane. Podobno w teorii jest plan, aby najlepsza „ósemka” rozegrała play-offy, a w lidze - wyjątkowo - nie byłoby degradacji. Takich znaków zapytania jest dużo więcej. Wszyscy jednak czekamy na rozwój sytuacji z koronawirusem i ustaleniami podjętymi podczas tego spotkania w federacji - dodaje nasz reprezentacyjny golkiper.

 

„Iskierka nadziei...”

 

W podobnej sytuacji znalazła się nasza rodzima Futsal Ekstraklasa, gdzie rozgrywki ligowe zostały przerwane na początku marca po rozegraniu osiemnastu kolejek. W chwili obecnej aby dokończyć sezon potrzeba wygospodarować terminy na rozegranie ośmiu kolejek. Do tego należy doliczyć jeden weekend na rozegranie turnieju finałowego Pucharu Polski w futsalu. - Jeśli chodzi o rozgrywki pucharu to organizacja należy do PZPN i to jest to najmniejszy problem. Te decydujące mecze można rozegrać w sierpniu czy na początku września, jeszcze przed startem nowego sezonu Futsal Ekstraklasy. Tak zadeklarowały wszystkie cztery zespoły. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja z dokończeniem naszych rozgrywek ligowych - uważa Maciej Karczyński, Prezes Zarządu Futsal Ekstraklasa Spółka z o.o. – Wysłaliśmy do PZPN informację o możliwości zakończenia rozgrywek na tym etapie. Teraz czekamy na decyzję PZPN i rządu w kwestii kolejnych etapów łagodzenia restrykcji. Od tego uzależniamy ostateczną decyzję o ewentualnym dokończeniu obecnego sezonu. To jest dla nas w tym momencie kluczowa informacja. W świetle przepisów teoretycznie mamy czas do końca czerwca, aby dokończyć sezon ligowy - zapewnia sternik futsalowej Ekstraklasy.

 

W rozgrywkach Futsal Ekstraklasy do zakończenia sezonu należy rozegrać osiem kolejek ligowych. Należy pamiętać, że pomiędzy każdą z nich musi być minimum 48 godzin przerwy. Zakładając, że mecze odbywałyby się na przykład w środy oraz w sobotę lub niedzielę, to takim ostatecznym terminem do wznowienia rozgrywek jest początek czerwca. - To termin bardzo optymistyczny i chyba niestety, ale nierealny do zrealizowania - twierdzi Karczyński. - Po pierwsze nadal nie wiemy kiedy kluby mogłyby wrócić do hal, aby rozpocząć treningi. Po drugie - terminy w środku tygodnia mogą okazać się problemem dla samych zawodników, bo wielu z nich grę w futsal łączy z pracą zawodową - dodaje.

 

To była jedna, ta optymistyczna strona medalu. Ta druga już tak kolorowa nie jest. W przypadku złagodzenia rządowych restrykcji i możliwości rozpoczęcia treningów przez futsalowe zespoły, pojawiają się kolejne pytania. - Począwszy od przejścia kwarantanny przez każdy klub i skończywszy na przebadaniu na obecność koronawirusa wszystkich zawodników, trenerów, masażystów lekarzy i innych oficjeli. To są ogromne pieniądze, których w futsalu nie ma - zauważa Karczyński. - Do tego dojdzie odpowiednia dezynfekcja hal czy parkietu. Poza tym jak miałyby wyglądać takie treningi w zamkniętej hali. Takich pytań jest jeszcze więcej - podkreśla Prezes Zarządu Futsal Ekstraklasa.

 

Nowy-stary mistrz?

 

Wszystko na to wskazuje, że obecnego sezonu ligowego Futsal Ekstraklasy nie uda się jednak dokończyć. Prawdopodobnie ostateczna decyzja zapadnie najpóźniej do końca przyszłego tygodnia. - Rada Nadzorcza spółki Futsal Ekstraklasy, w porozumieniu z klubami opracowała stanowisko, które przedstawiliśmy Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej - mówi Karczyński. - Według nas najrozsądniejsze będzie zakończenie sezonu po osiemnastej kolejce, a więc w momencie przerwania rozgrywek i przyznanie medali drużynom zajmującym w tym momencie pierwsze trzy miejsca w tabeli. Do tego brak spadków i awans trzech drużyn z I ligi. Musimy jednak czekać na decyzję PZPN-u - twierdzi Karczyński.

 

W tej sytuacji tytuł mistrzowski obroniłby Rekord Bielsko-Biała. Srebrny medal wywalczyłby Constract Lubawa, a brązowy Gatta Zduńska Wola. - Chcieliśmy dograć ten sezon do końca i cały czas czekaliśmy na wznowienie rozgrywek, ale wszystko na to wskazuje, że jednak nie uda się tego zrobić - uważa Andrzej Szłapa, trener Rekordu. - Za nami praktycznie 2/3 sezonu i każdy kto chciał, to miał szansę na zajęcie jak najwyższego miejsca w tabeli. Nie oszukujmy się, że w najbliższym czasie uda się wznowić treningi. Nawet gdy rozpoczniemy przygotowania, to jednak klubów nie będzie stać na zrobienie testów czy zastosowanie się do restrykcji przy dezynfekcji hal sportowych.

 

Problemem infrastruktura...

 

Na razie w piłce nożnej halowej nie widać światełka w tunelu. O ile rząd może w najbliższych tygodniach złagodzić restrykcje, to jednak niektóre kluby mogą napotkać na dodatkowe niedogodności. - Niektóre kluby trenują i grają na typowych arenach sportowych. Inne korzystają z hal czy sal gimnastycznych przy szkołach czy uczelniach, więc tam są prowadzone również zajęcia lekcyjne czy trenują i grają przedstawiciele innych dyscyplin sportowych - zauważa Maciej Karczyński. - W przypadku bardzo rygorystycznych obostrzeń w kwestiach dezynfekcji, to może być to problem nie do przeskoczenia dla samych klubów - podkreśla.

 

Najbardziej realny scenariusz, zresztą zaakceptowany przez Radę Nadzorczą spółki Futsal Ekstraklasa i większość klubów zakłada, że rozgrywki ligowe zakończą się po rozegraniu osiemnastu z dwudziestu czterech kolejek. Na tej podstawie medale zostaną wręczone trzem najwyżej sklasyfikowanym w tym momencie drużynom. Żaden klub nie spada, a do Ekstraklasy awansuje trzy zespoły. - Regulamin rozgrywek zakłada awans trzech zespołów, ale w zaistniałej sytuacji, może warto zastanowić się nad awansem czterech klubów. Tak, aby żadna drużyna nie musiała pauzować w danej kolejce - zastanawia się Prezes Zarządu spółki Futsal Ekstraklasa.

 

- Jeżeli sezon się nie skończy, to nie powinno wyłaniać się mistrza i wręczać drużynom medali - twierdzi Błażej Korczyński, trener reprezentacji oraz klubu GSF Gliwice. - Niech komisja ligi wskaże zespół, który zagra w europejskich pucharach. Wiadomo, że będzie to Rekord, który jest zdecydowanym liderem rozgrywek. Uważam jednak, że w takiej sytuacji medali nie powinno się przyznawać - mówi Korczyński.

 

Dwumecz z Brazylią zagrożony?

 

Wirus COVID-19 pokrzyżował również plany naszej reprezentacji. Polacy stracili już wcześniej szanse na awans do futsalowego mundialu, ale przed naszą kadrą niebawem mecze eliminacyjne do finałów mistrzostw Europy. - W kwietniu mieliśmy zaplanowane zgrupowanie reprezentacji i wyjazdowy dwumecz towarzyski z Portugalią. Z wiadomych względów do tych spotkań nie dojdzie - podkreśla trener reprezentacji Polski, Błażej Korczyński. - W połowie maja zaplanowane było losowanie naszych rywali w kwalifikacjach do Futsal Euro, ale w tej sytuacji nie wiemy czy dojdzie ono do skutku. Na przełomie sierpnia i września mamy w planach rozegrać w Polsce dwa mecze towarzyskie z Brazylią, dla której byłyby to przygotowania do finałów mistrzostw świata na Litwie. Na razie nie wiemy czy uda nam się dwukrotnie zmierzyć u siebie z jedną z najlepszych reprezentacji na świecie. Mam nadzieję, że dojdzie do tych konfrontacji, bo byłaby to świetna promocja tej dyscypliny sportu w naszym kraju - dodaje na zakończenie selekcjoner reprezentacji Polski.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze