Kłótnia w Cafe Futbol! Czy niższe ligi zostały zakończone za szybko?

Piłka nożna
Kłótnia w Cafe Futbol! Czy niższe ligi zostały zakończone za szybko?
fot. CyfraSport
Czy niższe ligi zostały zakończone zbyt szybko?

Adam Godlewski i Cezary Kowalski spierali się w magazynie Cafe Futbol na temat tego, czy niższe ligi w Polsce zostały zakończone przedwcześnie w związku z pandemią koronawirusa.

Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał Kowalski. - Chciałbym odnieść się do słów Tomasza Hajty, który wspomniał, że piłkarze z niższych lig przez tak długi czas nie będą mogli grać. Moim zdaniem jest to przedwczesna decyzja tych okręgowych związków piłki nożnej. Można było wstrzymać się jeszcze z decyzją o zakończeniu rozgrywek. Działacz jest po to, żeby wszystko zamknąć na klucz i liczyć dopiero na następny sezon? Moim zdaniem jest to pójście na łatwiznę i gra na alibi. Jestem strasznie zdegustowany takim obrotem sprawy. Wiadomo, że w niższych ligach wznowienie nie byłoby na takich bezpiecznych zasadach, jak w Ekstraklasie. Należałoby jednak poczekać jeszcze dwa, może trzy tygodnie, ale sądzę, że można byłoby pograć jeszcze w piłkę w tym sezonie. Tak, jak Hajto zauważył tacy zawodnicy będą mieli 10 miesięcy przerwy, czyli na dobrą sprawę to prawie rok bez gry w piłkę – zaznaczył Kowalski.

 

Nasz komentator zauważył również, że taki obrót spraw odbiera szansą młodym piłkarzom na przebicie się do silniejszych klubów.

 

- Są drużyny rezerw z klubów Ekstraklasy, czy I ligi. Teraz koniunktura nakręci się na młodzież, bo wiadomo, że starsi zawodnicy, czy piłkarze z zagranicy lepiej zarabiający nie będą przedłużali kontraktów, ponieważ klubów nie będzie na to stać. Furtka dla młodzieży mogła się otworzyć, ale błyskawicznie została zamknięta. Trenerzy z klubów ekstraklasowych mogliby przyjrzeć się młodym zawodnikom grających w rezerwach, czy po prostu z klubów z niższych lig. Przez pójście na łatwiznę działaczy, którym nie chce się pracować, taka możliwość została odebrana – grzmiał Kowalski.

 

Piłkarze klubu z 2. Bundesligi mają koronawirusa. "Niemcy są w szoku"

 

Ze stanowiskiem Kowalskiego, nie zgodził się Godlewski, który obawia się zwiększenia liczby zakażeń w przypadku rozgrywania meczów w niższych ligach.

- To nie jest tak. Ile jeszcze można zwlekać z decyzją, czy będziemy grali, czy nie. Cały czas używamy stwierdzenia "jeśli". Nie mamy żadnej pewności, że za jakiś czas będzie lepiej – stwierdził Godlewski, któremu błyskawicznie odpowiedział Kowalski. - A dlaczego należy się tak spieszyć z podjęciem takiej decyzji? Co takiego się dzieje, że należy już teraz zamknąć kluby na klucz? Mamy początek maja, więc dlaczego nie można było podjąć tej decyzji za miesiąc? Patrząc na wskaźniki za miesiąc może być już lepsza sytuacja - konstatował "Cezary z Pazurem".

 

Godlewski w dalszej części przedstawił swój punkt widzenia.

 

- To jest też kwestia finansów. W momencie, gdy ogłaszamy, że kluby z niższych lig, które są w większości na utrzymaniu samorządów, zwalniają finanse. Będę upierał się, że futbol nie jest artykułem pierwszej potrzeby. Te publiczne pieniądze będą potrzebne w innych sektorach. Ludzie przecież tracą pracę, a futbol na tym poziomie jest zabawą i rozrywką - wyznał Godlewski.

 

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze