Adamek kontra Gołota. Wielki rewanż?

Sporty walki
Adamek kontra Gołota. Wielki rewanż?
fot. PAP
Czy Tomasz Adamek (po prawej) skrzyżuje jeszcze rękawice z Andrzejem Gołotą? (po lewej)

W czasach pandemii i wynikających z tego ograniczeń ludzie się nudzą i najdziwniejsze pomysły przychodzą im do głowy. Jeden z popularniejszych to moda na ringowe powroty podstarzałych gwiazd sportów walki.

Jakiś czas temu Oscar De La Hoya wyznał w Golden Boy radio show, że trenuje w tajemnicy i jest szybszy i silniejszy niż kiedykolwiek.

 

- Wiem, że załatwiłbym Conora McGregora w dwie rundy. Powróciłbym na tę walkę. Tylko na tę jedną walkę. Wyzywam cię. Dwie rundy, tylko tyle potrzebuję. To wszystko co mam do powiedzenia - powiedział.

 

Trochę czasu minęło i kilka dni temu, dokładnie 7 maja br Connor odpowiedział: „I accept your challenge. Oscar de la Hoya” i błyskawicznie pod tym tweetem pojawiło się 27 tys. 200 lajków.

 

De la Hoya ma teraz 47 lat, ostatni raz widziany był w ringu w 2008 roku w przegranej walce z Mannym Pacquiao. McGregor (31 lat) po laniu jakie dostał w październiku 2018 roku od Khabiba Nurmagomedova pojawił się potem w klatce tylko raz (18 stycznia tego roku wygrywając błyskawicznie w 1 r z Donaldem Cerrone). Czy dojdzie do ich walki? Jeszcze nie wiadomo.

 

Adamek nie boi się koronawirusa

 

Ale De la Hoya i McGregor szybko znaleźli naśladowców. Mike Tyson wrzucił kilka dni temu do internetu nagranie, jak w imponującym tempie i dynamicznie wyprowadza ciosy. Od razu odpowiedział mu Evander Holyfield, proponując mu trzeci pojedynek (dwa poprzednie wygrał Holy, najpierw w 1996 przez TKO, potem w 1997 przez dyskwalifikację po obgryzieniu przez Bestię kawałka ucha rywala).

 

Tyson ma teraz 53 lata i ostatni raz był w ringu 15 lat temu (w przegranej walce z Kevinem McBridem). Holyfieldowi stuknęło 57 lat, a ostatni pojedynek stoczył w 2011 roku (wygrana z Brianem Nielsenem).

 

Ze sportowego punktu widzenia bokserskie pojedynki De la Hoyi z McGregorem i Tysona z Holyfieldem nie mają sensu. Ale nie mam wątpliwości, że kibice by takie walki kupili. Bo takie to teraz czasy. Im dziwniejszy, głupszy pomysł z pogranicza sportu i showbiznesu, tym większe zainteresowanie ludzi. Sport coraz bardziej staje się bowiem showbiznesem.

 

Tomek Adamek (43 lata) planuje niebawem pożegnalną walkę. Gdyby udało się komuś namówić Andrzeja Gołotę (52 lata) na rewanż z „Góralem” ludzie by to też kupili. Takie czasy. Dobrze, że chęci powrotu na ring nie zgłosił jeszcze George Forman (71 lat). Ale nie byłbym pewny czy tego nie zrobi.

Andrzej Kostyra, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze