Były piłkarz Schalke 04 namawiany do korupcji. "Pieniądze w zamian za powołanie na mundial"

Piłka nożna
Były piłkarz Schalke 04 namawiany do korupcji. "Pieniądze w zamian za powołanie na mundial"
fot. PAP
Obasi występował w Schalke 04 w latach 2012-2015.

Były reprezentant Nigerii oraz piłkarz Schalke 04, Chinedu Obasi zdradził, że w 2014 roku został namawiany do zapłacenia odpowiedniej kwoty, aby móc znaleźć się w kadrze na mundial do Brazylii.

- Miałem wystąpić na mundialu w 2014 roku. Grałem w Schalke, występowałem w Lidze Mistrzów, wszystko układało się pomyślnie. Pod koniec sezonu dostałem powołanie na zgrupowanie przed mistrzostwami świata, jednak dwa dni przed pojawieniem się listy zawodników, zostałem poproszony o... zapłacenie pewnej kwoty, jeżeli chciałbym znaleźć się w kadrze - przyznał Nigeryjczyk.

 

Zobacz także: Kibice niemieckiego czwartoligowca kupili ponad 180 tys. biletów, by wspomóc klub

 

Obasi wystąpił z Nigerią na mistrzostwach świata cztery lata wcześniej w RPA, a także zdobył z nią srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2008 roku. - Czułem, że spłaciłem dług wobec kraju. Jeśli jesteś młodym zawodnikiem, można to zrozumieć, ale w moim przypadku było to trochę dotkliwe i bolesne, ponieważ miałem kontuzję. Potrzeba było wiele poświęcenia, wiele pieniędzy i dużo inwestycji w siebie. Przeszedłem zabieg chirurgiczny, zrobiłem wszystko, co mogłem, aby wrócić do gry - powiedział.

 

Obasi ostatecznie na mundial do Brazylii nie poleciał, przegrywając rywalizację z Peterem Odemwingie oraz Ahmedem Musą. - Pytanie brzmi, w czyje miejsce Obasi miałby zostać powołany do reprezentacji? - skwitował ówczesny drugi trener Nigerii, Valere Houdonou.

 

Chinedu Obasi, oprócz gry w Schalke, występował również m.in. w Hoffenheim, szwedzkim AIK Fotboll oraz chińskim Shenzhen. W reprezentacji Nigerii rozegrał 26 spotkań, w których strzelił cztery gole.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze