UFC na ustach wszystkich. Wielki powrót, ale i wiele krytyki

Sporty walki
UFC na ustach wszystkich. Wielki powrót, ale i wiele krytyki
fot. PAP
Dana White, szef UFC.

W środowy wieczór w hali w Jacksonville było tylko nieco bardziej regulaminowo niż podczas UFC 249. Komentatorzy siedzieli w bezpiecznej odległości od siebie, zawodnicy starali się jak najmniej obejmować przed kamerami, a Dana White (ciągle chodzący bez maski) nie musiał wszystkim przypominać, że wydał na testy COVID-19 blisko 200 tysięcy dolarów. Choć krytyków mówiących, że UFC udaje, że chroni uczestników od pandemii nie brakuje, powrót największej organizacji MMA na świecie jest triumfalny.

Krytycy już atakują UFC

 

Glover Teixeira pokazał w głównej walce wieczoru, że można mieć 40 lat i ciągle znakomitą formę, pokonując przed czasem Anthony'ego Smitha. Ale w czasach pandemii liczy się nie tylko sport. Podczas UFC Fight Night w VyStar Veterans Memorial Arena przeprowadzający wywiady ze zwycięzcami w oktagonie bez masek - podobnie jak sędziowie i zapowiadający Bruce Buffer - to nie uciszy krytyków. Nie ma imprezy bardziej obserwowanej niż trzy gale UFC w ciągu ośmiu dni zrobione przez Dana White'a w Jacksonville. Tuż przed ostatnim wydarzeniem krytycy mocno się uaktywnili. Nie chodziło oczywiście o sport, bo tutaj do niczego nie udało się przyczepić. Od początku przeciwny pomysłowi UFC - i organizacji jakichkolwiek imprez sportowych w dobie pandemii - "The New York Times ruszył do ataku.

 

Krytyka zaczęła się już od piątkowego ważenia, które też miało być na odległość, a skończyło się na obejmowaniu się przez Michelle Waterson i samego White’a, który nie omieszkał też uścisnąć dłoni Uriaha Halla. Gazeta zwróciła również uwagę na fakt, że część z obsługi gali, w tym jeden z sędziów, przybyli do Jacksonville mniej niż 48 godzin przed galę, czyli testy nie mogły być potwierdzone wcześniej niż w dniu gali.

Opierając się na 25-stronicowym planie zabezpieczenia imprezy przed koronawirusem, dziennikarze jednego z najbardziej wpływowych dzienników w USA nie zostawili na organizatorach suchej nitki. Zaczęli od komentatora Joe Rogana, który zamiast przewidzianych w protokole czterech metrów odległośc, uścisnął zakrwawioną dłoń Justina Gaethje. Nowjorskiemu “Timesowi” szczególnie nie podobał się fakt, że zwycięzca głównej walki wieczoru oferował Roganowi “żółwika”, ale ten, komentując głośno “ja się nie przejmuję”, uścisnął dłoń zawodnika. Gaethje też podszedł do sprawy na luzie: “Krew cię nie zabije, koronawirus jest groźniejszy!”.

 

Dziennikarze, którzy przyłączyli się do krytyki zainicjowanej przez “The New York Times”, zwracają uwagę, że nie do końca wiadomo, czy wszyscy, którzy byli obecni na gali - przedstawiciele Sportowej Komisji Stanowej, pracownicy hali, dziennikarze - przestrzegali zasad opisanych w protokole. “Ponieważ wirus może się objawić w ciągu 14-dni od zakażenia, przez dłuższy czas nie będzie wiadomo, czy osoby biorące udział w UFC 249 uległy zakażeniu” - kończy gazeta.

 

Powrót MMA i sportu w USA: olbrzymi sukces

 

White oraz pokazująca w USA gale UFC stacja telewizyjna ESPN nie podają oficjalnych wyników oglądalności, ale większość solidnych źródeł jest zgodna - UFC 249 było olbrzymim sukcesem. John Ourand ze “Sports Business Journal”, jeden z najbardziej cenionych w USA dziennikarzy zajmujących się biznesową stroną sportu, podał iż sprzedano ponad 700000 pakietów w cenie 70 dolarów. White nie potwierdził tych liczb, stwierdzając tylko - “były fenomenalne, zniszczyliśmy statystyki”. Specjaliści przewidywali, że choć wszystkim w USA brakowało sportu, to ponad 20-procentowe bezrobocie spowoduje, że liczba 300000 pay-per-view byłaby “znakomitym wynikiem”. Również walki przed kwartą główna - nie objęte koniecznością zapłaty, przyciągnęły tłumy - przed TV zasiadło w USA ponad 1,6 miliona fanów MMA.

 

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze