MLS: Ligowa piłka w USA jak turniej mistrzostw świata?

Piłka nożna
MLS: Ligowa piłka w USA jak turniej mistrzostw świata?
fot. PAP/EPA
Czy powrót MLS nastąpi w królestwie Myszki Miki?

Komisarz Major League Soccer Don Garber przedstawił piłkarzom i trenerom plan, który zamieniłby rozgrywki ligowe w amerykańskie mistrzostwa świata. Rozgrywki toczyłyby się w grupach, zwycięzcy graliby ćwierćfinałach, półfinałach i wreszcie w wielkim finale. Wszystko w jednym miejscu - jednym z zamkniętych obecnie sportowych resortów Disneya, gdzie przez nawet dziesięć tygodni skoszarowanych byłoby ponad 1000 osób. 26-zespołowa liga rozegrana w ciągu 50 dni - czy to da się zrobić?

W momencie ogłoszenia pandemii, amerykańska MLS była dopiero na samym początku sezonu - liga rozpoczęła się 29 lutego, rozegrano zaledwie dwie kolejki spotkań. Kiedy mecze przerwano, komisarz zapewnił, że sezon piłkarski w USA się odbędzie - nawet jeśli miałby się skończyć w grudniu. Czy wszystko rozpocznie się w królestwie Myszki Miki?

 

Przynajmniej finansowo i logistycznie, pomysł brzmi realnie: piłkarze zakwaterowani obok kompleksu sportowego ESPN Wide Worlds of Sports, tuż przy słynnym resorcie “Disney World” mieliby do treningów warunki idealne bo na miejscu jest aż siedemnaście boisk piłkarskich. Ponad 80 hektarów obiektów sportowych i treningowych, wykorzystywanych wcześniej zarówno przez MLS jak NBA, z pełnym zapleczem telewizyjnym i znakomicie wyposażonymi studiami TV umożliwiającymi transmitowanie meczów do każdego zakątka świata - wszystko jest na miejscu.

 

- Takiego obiektu nie ma nigdzie indziej na świecie - mówi dziennikarz Simon Veness. - "Wide World Of Sports” zapewnia możliwość całkowitej izolacji niezbędnej przy organizacji imprezy takiego formatu, bez wrażenia dla uczestników, że są w całkowitym odosobnieniu, skoszarowani. Pokoje hotelowe najwyższej klasy plus legendarna umiejętność Disneya sprawienia, że każdy czuje się znakomicie - tego się nie da nigdzie indziej powtórzyć.

 

Kowalski: Czar Piątka w Niemczech już nie działa

 

Miejsce jest nieprzypadkowe: koncern Disneya jest właścicielem ESPN, a stacja ma kontrakt na pokazywanie meczów MLS. Kontrakt z ESPN oraz FOX wart jest obecnie około 90 milionów dolarów za rok, ale kończy się już za dwa lata, więc MLS bardzo zależy, żeby wykazać się wobec stacji dobrą wolą, bo następna umowa staje pod znakiem zapytania.

 

Zespoły Major League Soccer mają siedziby w siedemnastu stanach USA, co samo w sobie jest problemem. Niektóre ze stanów dopuszczają możliwości - bardzo ograniczonych treningów - w innych są one zupełnie zakazane.

 

- Prowadzenie treningów, rozgrywek i turnieju w jednym miejscu, na Florydzie, wyrównałoby szanse dla wszystkich zespołów - mówi Bruce Arena, były trener reprezentacji USA, obecnie szkoleniowiec New England Revolution.

 

- Chcemy grać, to wiadomo - oznajmił z kolei Adrian Heath, szkoleniowiec Minnesota United, były zawodnik Evertonu i Manchester City, trenujący przed rozpoczęciem kariery w MLS między innymi trener drużyny Burnley i Sheffield United. - To może brzmieć dziwnie, ale ten turniej to krok w stronę normalności. Mówimy o prawdziwej piłce, meczach, które mają znaczenie dla przyszłości piłkarzy i klubów, o punkty i miejsce w tabeli. To nie będzie tylko kopanie piłki, bo nikt z nas nie wie jaka jest przyszłość ligi w ciągu następnych dwóch lat.

 

Piszczek: Wiedzieliśmy, co chcemy osiągnąć i bardzo pewnie wygraliśmy

 

Granie bez kibiców to jednak dla niektórych piłkarzy sprawa, którą trudno sobie wyobrazić.

 

- Jako chłopak zawsze marzysz, że grasz przed kilkudziesięcioma tysiącami widzów, a nie przy pustych trybunach - mówi napastnik Minnesota United, Mason Toye. - Kibice dodają nam energii na boisku, a my grą dajemy im energię do kibicowania. Taka wymiana, to było zawsze coś specjalnego, ale żyjemy w takich, a nie innych czasach. Trzeba grać.

 

Piłkarze grający w MLS chcą wrócić do gry, nawet zdając sobie sprawę, że najprawdopodobniej będą kopać piłkę z zarobkami obniżonymi o dwadzieścia procent, bo taka jest ostatnia propozycja szefów MLS do Związku Zawodowego Piłkarzy (MLSPA). Wszyscy też liczą na to, że kiedy pandemia nie będzie już tak niebezpieczna, sezon da się dokończyć na własnych stadionach. Ale to na razie w USA tylko marzenie...

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze