Kowalkiewicz o hejcie: Nie zależy mi na opinii ludzi, którzy nic dla mnie nie znaczą

Sporty walki
Kowalkiewicz o hejcie: Nie zależy mi na opinii ludzi, którzy nic dla mnie nie znaczą
fot. youtube.com
Karolina Kowalkiewicz

Karolina Kowalkiewicz (12-6, 1 KO, 2 SUB) była gościem magazynu sportów walki "Koloseum". Jedna z najlepszych zawodniczek w historii żeńskiego MMA w Polsce opowiedziała, jak radzi sobie z hejtem i powrotem do treningowego reżimu - Nie zaprzątam sobie głowy opiniami anonimowych ludzi, którzy nic dla mnie nie znaczą. Dla mnie liczy się zdanie rodziny i najbliższych mi osób. Oni zawsze będą wspierać mnie i moje decyzje - powiedziała Polka.

Była pretendentka do pasa UFC ma na koncie cztery porażki z rzędu. Niepowodzenia Polki sprawiły, że w mediach społecznościowych pojawiło się wiele opinii na jej temat. Nie zawsze do końca pozytywnych.

 

- Szczerze powiem, że w ogóle się nie przejmuję negatywnymi komentarzami. Bardzo rzadko je czytam i raczej mnie one bawią. Nie zaprzątam sobie głowy opiniami anonimowych ludzi, którzy nic dla mnie nie znaczą. Dla mnie liczy się zdanie rodziny i najbliższych mi osób. Oni zawsze będą wspierać mnie i moje decyzje - powiedziała zawodniczka UFC.

Zobacz także. Kowalkiewicz o wstawionej tytanowej płytce: Z nią oczodół pewnie by się nie złamał

 

Pod koniec lutego Kowalkiewicz przegrała w Auckland walkę z Xiaonan Yan. Dla Polki nie było to łatwe starcie. Prawie cały pojedynek stoczyła z pękniętym oczodołem oraz skrzywioną przegrodą nosową. Po powrocie do Polski musiała przejść operację oka. Powoli wraca do treningów.

 

- Nie będę udawał, że znam się lepiej niż lekarze, z którymi Karolina konsultowała powrót do treningów, a w dalszej perspektywie do walki. Jeśli oni ocenili, że nie ma żadnych przeciwwskazań, to na pewno tak jest. Myślę, że wiele się wyjaśni w trakcie przygotowań, czy pojawią się jakieś komplikacje, czy też nie. Zawodnicy UFC wracali do walk po znacznie większych kontuzjach - stwierdził Tomasz "TJ" Marciniak, komentator Polsatu Sport.

 

- Najbliżsi mogą mi doradzać, ale ostateczna decyzja zawsze będzie należała do mnie. Muszę wrócić na salę. Do normalnego trybu treningowego i sparingów. Wtedy ocenię, jak wygląda moja forma i czy dalej jestem w stanie walczyć. Chciałabym zaznaczyć, że mam przegrane cztery walki z rzędu jak Donald Cerrone, a jego nikt nie zwalnia. Dostałam zapewnienie od UFC, że miejsce na mnie czeka - zakończyła Kowalkiewicz.

 

NP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze