Raport z USA: Powrót do sportu? To sporo kosztuje

Koszykówka
Raport z USA: Powrót do sportu? To sporo kosztuje
fot. PAP
Raport z USA: Powrót do sportu? To sporo kosztuje

Jak to robią w Ameryce? NBA, boks i tenis: paradoksalnie, ta ostatnia, praktycznie bezkontaktowa dyscyplina sportowa, ma obecnie najwięcej problemów, by powrócić do regularnych rozgrywek. Pozostałe próbują sobie radzić, choć koszty zawodowego sportu w czasach koronawirusa są astronomiczne - podobnie jak problemy, którym muszą sprostać organizatorzy. Zapraszam do lektury!

National Basketball Association: Tutaj wszystko nadal robi się za zamkniętymi drzwiami, ale jak wynika z ostatnich raportów, komisarz NBA Adam Silver w najbliższych dniach przedstawi drużynom szczegółowy plan wznowienia rozgrywek sezonu 2019/2020. Najważniejsze punkty:

 

1. Pierwszy punkt planu zakłada powrót (nie wszyscy koszykarze przebywają obecnie w miejscach, gdzie trenuje ich zespół i jest jego siedziba) i rozpoczęcie 14-dniowej kwarantanny. Druga część planu to tygodniowe lub dwutygodniowe treningi wstępne na obiektach należących do klubu. Ostatnia faza to dwu lub trzytygodniowy obóz treningowy.

Zobacz także: Wielka zmiana w NBA. "To powrót do korzeni"

 

2. Liga ciągle rozważa rozegranie pełnego sezonu (70 meczów) NBA dla wszystkich trzydziestu drużyn, a nie tylko skróconej wersji sezonu zasadniczego i playoffs. Ma to zapewnić zainteresowanie kibiców każdej drużyny - czyli zwiększyć oglądalność TV/zarobki - a nie tylko w tych miastach, gdzie grają drużyny mające już pewne miejsce w rozgrywkach posezonowych.

 

3. W mediach często pojawia się sugestia, że koszykarze NBA pozostaną w trakcie rozgrywek w pełnej izolacji. Z ostatnich informacji wynika jednak, że choć jest poważnie rozważane rozgrywanie meczów Konferencji Zachodniej w Las Vegas, a Konferencji Wschodniej na Florydzie (Disney World), nie oznaczać to będzie zakazu opuszczania dla zawodników. Mówi na ten temat weteran Los Angeles Lakers Jared Dudley, sugerując, że będzie to całkowite odgrodzenie koszykarzy od mediów, kibiców i ludzi niebezpośrednio związanych treningami. Zawodnicy będą mogli opuszczać miejsca zakwaterowania. Muszą się jednak liczyć z faktem, że pozytywny test na COVID-19 oznaczać będzie wykluczenie z drużyny. 

 

4. Przewidziana liczba codziennych testów na COVID-19: 300 do 400, nie licząc trenerów oraz zaplecza przygotowania fizycznego

 

BOKS: Powrót boksu w USA planowany jest na 6 czerwca (gala Top Rank w Newadzie), więc największe organizacje rankingowe przesyłają promotorom wskazówki zabezpieczenia gal. World Boxing Association zrobiło to bardzo drobiazgowo, na trzynastu stronach tekstu - oto najważniejsze punkty:

 

1. Przewożenie pięściarzy na miejsce walki: Jeden samochód na maksymalnie dwie osoby.

 

2. Pracownicy hotelu, który będzie służył jako miejsce zamieszkania trenerów, zawodników, promotorów oraz sędziów, powinni badać temperaturę wszystkich osób biorących udział w funkcjach związanych z przeprowadzeniem gali. Każda z tych osób musi wypełnić kwestionariusz dotyczący odbytych podróży (w ciągu ostatnich 14 dni) oraz ewentualnych symptomów choroby.

 

3. Wszyscy uczestnicy gali muszą przechodzić pomiary temperatury ciała każdego dnia: od momentu przybycia do hotelu do dnia walki.

Zobacz także: Niepewna przyszłość boksu. Kto wytrwa, kto się podda?

 

4. Liczba zatrudnionych przy obsłudze walki (zaplecze techniczne, kamerzyści, lekarze, itd) nie powinna przekraczać piętnastu osób. Wszystkie osoby, które mają dostęp do ringu, muszą przejść test na COVID-19 w dniu przybycia na miejsce gali.

 

5. Osoby, które będą brały udział w ważeniu zawodników i będą na sali, gdzie odbędzie się ważenie, muszą mieć maski.

 

6. Każda z osób biorących udział w ważeniu musi przestrzegać bezpiecznej odległości. Nie dotyczy to pięściarzy (tych z negatywnym testem na COVID-19), którzy będą mogli zdjąć paski podczas pozowania do zdjęcia.  

 

TENIS: Paradoksalnie sport, gdzie kontakt między zawodnikami jest najmniejszy, ma obecnie największy problem z wznowieniem rozgrywek. Powód - udział międzynarodowych graczy w turniejach i konieczność szybkiego przemieszczania się z kontynentu na kontynent. Wstępne przewidywanie mówiące o powrocie WTA i ATP 13 lipca są już nierealne - teraz wymieniany jest sierpień i to w idealnym wypadku.

Zobacz także: Szelest tenisowych piłek na Florydzie 

 

Zawodnicy próbują powrotu na kort w turniejach pokazowych - jak Hubert Hurkacz - ale zarówno WTA, jak i ATP obecnie wykluczają możliwość organizacji turniejów będących częścią sezonu z doliczeniem punktów rankingowych. Turnieje pokazowe bez widzów stają się coraz popularniejsze. Przykładów nie brakuje: amerykańska nastolatka Amanda Anisimova, która rok temu grała w finale turnieju im. Rolanda Garrosa w Paryżu,  weźmie udział w turnieju na tych samych prywatnych kortach w West Palm Beach na Florydzie, gdzie grał Polak.

 

I podobnie jak w przypadku pokazówki w której brał udział Hurkacz, turniej będzie dostępny tylko dla telewidzów.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze