Debiut w bramce Legii. Jak poradzi sobie Muzyk? "Musi dawać sygnały, że chce grać w pierwszym zespole"

Piłka nożna
Debiut w bramce Legii. Jak poradzi sobie Muzyk? "Musi dawać sygnały, że chce grać w pierwszym zespole"
fot. Cyfrasport
Debiut w bramce Legii. Jak poradzi sobie Muzyk?

W "Poranku z Polsatem Sport" Marek Magiera rozmawiał z Dariuszem Dziekanowski na temat wtorkowego meczu Miedzi Legnica z Legią Warszawa w ćwierćfinale Totolotek Pucharu Polski. Nasz ekspert pochylił się m.in. nad tematem debiutu w bramce warszawian, ponieważ na tej pozycji zobaczymy Wojciecha Muzyka. Niespełna 22-latek nie zagrał jeszcze oficjalnego spotkania w barwach stołecznej ekipy, choć jest rok starszy od Radosława Majeckiego.

W bramce Legii nie mogą wystąpić z powodu urazów Radosławowie – Cierzniak i Majecki. Między słupkami w meczu z Miedzą stanie zatem utalentowany Muzyk, dla którego będzie to debiut w zespole prowadzonym przez Aleksandara Vukovicia.
 
- Muzyk jest przecież o rok starszy od Majeckiego, który jest podstawowym bramkarzem. Od dawna Majecki jest silnym punktem Legii i zapracował na transfer do AS Monaco, z którego jest aktualnie wypożyczony. Trzeba powiedzieć wprost, że Radek robi wielką karierę. Z kolei nadszedł czas, że Muzyk pokazał, że jest wartościowym zawodnikiem – stwierdził były reprezentant Polski.
 
 
Nasz ekspert dodał także, że Muzyk jest już w takim wieku, który uprawia go do walki o skład.
 
- W tym roku skończy 22 lata, a jest to wiek, w którym trzeba dawać sygnały, że chce grać w pierwszym zespole. Musi udowodnić, że nie godzi się na rolę rezerwowego. Wojtek powinien zaznaczyć swoją pozycję i zademonstrować, że posiada odpowiednie umiejętności do gry w takim klubie jakim jest Legia. Stołeczna ekipa nie może sobie pozwolić, żeby w jej kadrze byli przeciętni bramkarze, a także zawodnicy z pola – zaznaczył Dziekanowski.
 
Były zawodnik Legii docenia także gospodarza wtorkowego spotkania. Nasz ekspert ceni podopiecznych trenera Dominika Nowaka za determinację i umiejętność wygrywania meczów w dogrywce, czy w serii rzutów karnych.
     
- Miedź w rozgrywkach Totolotek Pucharu Polski udowodniła, że jest specjalistą od wygrywania meczów w doliczonym czasie gry. Legniczanie z rezerwami Zagłębia Lubin oraz w 1/8 finału ze Stomilem Olsztyn awansowali po rzutach karnych. Z kolei GKS Jastrzębie wyeliminowali po dogrywce. Miedź jest zespołem, który budzi się w trakcie meczu - wyznał gość "Poranka z Polsatem Sport".
 
Świetny w przeszłości napastnik ostrzegał także gospodarzy przez drużyną lidera Ekstraklasy.
 
- W starciu z Legią gospodarze muszą być jednak od samego początku skoncentrowani, bo ewentualną stratę może być bardzo trudno nadrobić. Z ekipą z Warszawy gonić wynik legniczanom będzie niezwykle trudno – zakończył Dziekanowski.

Program "Poranek z Polsat Sport" od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00 do 9:00 w Polsacie Sport i Polsacie Sport News.

A.J. Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze