Głuszak: Liga letnia to innowacyjny i bardzo trafiony pomysł

Siatkówka
Głuszak: Liga letnia to innowacyjny i bardzo trafiony pomysł
fot. Cyfrasport
Głuszak nie lubi przegrywać. Ceni profesjonalizm i... porady żony

Kolejnym gościem Joanny Kaczor-Bednarskiej był Jakub Głuszak, trener, który z siatkarkami Chemika Police zdobył mistrzostwo i dwa razy Puchar Polski. Później z Vasas Obuda Budapeszt wywalczył mistrzostwo i krajowy puchar i pierwszy raz w historii węgierskiej siatkówki wprowadził drużynę do Ligi Mistrzyń. Te sukcesy zaowocowały objęciem przez Głuszaka funkcji selekcjonera żeńskiej reprezentacji Węgier. Rozmowa dotyczyła m.in planów rozegrania letniej ligi, które trener popiera.

Joanna Kaczor: Pochodzisz z Gorzowa Wielkopolskiego, jesteś fanem żużla, dlaczego więc wybrałeś siatkówkę?

 

Jakub Głuszak: Kiedyś w ogóle nie lubiłem siatkówki, ale tata postanowił mnie zabierać na mecze Stilonu Gorzów, który grał w ekstraklasie. Wtedy się zaczęło, złapałem bakcyla i bardzo spodobała mi się ta gra. Później sam próbowałem grać w siatkówkę. Dzięki temu
doszedłem do miejsca, w którym jestem teraz. Jakiś dar od Boga pomógł mi osiągnąć to, co do tej pory osiągnąłem.

 

Czego najbardziej nie lubisz w zawodzie trenera?

 

Oczywiście przegrywać. Bardzo nie lubię przegrywać! Bardzo nie lubię widoku, gdy któraś z zawodniczek na treningu nie daje z siebie "maksa". Jednak już na tyle poznałem moje zawodniczki, że jestem w stanie takie rzeczy wyłapać. Biorę wtedy na bok, krótka reprymenda i wracamy do pracy.

 

Która z zawodniczek jest wzorem do naśladowania i dlaczego jest to Ola Jagiełło?

 

To jest wyjątkowa osoba, zarówno prywatnie, jak i sportowo. Zawsze na treningach dawała sto procent, zawsze poświęcała drużynie dużo serca, zawsze wiedziała i pamiętała, kto i kiedy ma urodziny. Tak jest do dzisiaj. Myślę, że to wzór zawodnika i człowieka, wzór do
naśladowania przez młode zawodniczki, które dopiero się rozwijają i wchodzą na siatkarskie areny.

 

Siatkarka reprezentacji Polski zmienia klub i... nazwisko!

 

Twoja żoną jest siatkarka Magdalena Głuszak, niegdyś Piątek. Korzystasz z porad żony?

 

Niejednokrotnie się jej radzę jak rozwiązałaby jakąś sytuację. Ona może mi podpowiedzieć, jak to wygląda od strony zawodniczki, pomaga to w zrozumieniu siatkarki. Mężczyzna i kobieta różnią się w pojmowaniu pewnych rzeczy. Żona bardzo mi pomaga, dlatego często się jej radzę.

 

Jaki wpływ na zawodniczki podczas meczu ma trener? A może ważniejszy jest trening, niż sam mecz?

 

Trening na pewno znaczy bardzo dużo. Podczas meczu trener może coś podpowiedzieć, wziąć w odpowiednim momencie czas, zdeprymować przeciwnika jakimś zachowaniem. Wtedy ta nasza rola jest nieco inna, niż na treningu.

 

Objąłeś reprezentację Węgier, czy to oznacza, że musisz nauczyć się języka węgierskiego?

 

Ten język nie jest prosty, ale Węgrzy mówią to samo o naszym języku. Że jest nie do nauczenia. Mamy podobne odczucia, ale umiem powiedzieć po węgiersku "Polak, Węgier, dwa bratanki..."

 

Koniec kariery! Słynna polska siatkarka powiedziała "pas"

 

Powiedz kilka słów o reprezentacji Polski. W którym miejscu jest teraz?

 

Myślę, że obecnie jest na etapie wspinania się na światowy szczyt i że dużo jej już nie brakuje. To widać po wynikach, widać, że drużyna wciąż się rozwija, zawodniczki również, bo grają w silnych ligach. Budowa drużyny od podstaw i z młodych zawodniczek przynosi efekty. W
przyszłości będziemy mieli dużo pociechy z żeńskiej reprezentacji Polski.

 

Teraz reprezentacja spotyka się na zgrupowaniu w Szczyrku. Uważasz, że to potrzebne, skoro przygotowuje się tylko do gier kontrolnych?

 

Myślę, że trener Nawrocki trochę inaczej potraktuje to zgrupowanie, bo chce zrobić przegląd kadry pod kontem mistrzostw świata 2022 roku. Myślę więc, że ten pomysł jest bardzo dobry, bo zawodniczki mogą poznać specyfikę pracy trenera Nawrockiego.

 

Powstał pomysł rozegranie letniej ligi w siatkówce plażowej. Też Ci się podoba?

 

Na pewno to coś innowacyjnego, chyba nikt na świecie nie będzie takiej ligi rozgrywał. Dla zawodniczek też może być to fajna przygoda, słońce, plażą... Wy to lubicie.

 

Wiem, że masz ulubionego sportowca, któremu szczególnie kibicujesz. Kto to?

 

Ideałem sportowca jest dla mnie Bartosz Zmarzlik. Cały czas obserwuję jak się rozwija, bardzo mi się podoba jego podejście do sportu, profesjonalizm. Dzięki temu został mistrzem świata. Mam też czapeczkę Zmarzlika, mam kubek do kawy Zmarzlika, więc staram się utożsamiać z tym sportowcem, a znajomym zawsze przypominam, skąd pochodzi mistrz świata na żużlu.

 

Joanna Kaczor-Bednarska, WŁ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze